wydzielenie bloku ze spoldzielni

tak mnie zastanawia, moze sie bedziecie orientowac
czy jest mozliwosc, aby np. jakis jeden blok, jedna klatka etc. wydzielic
ze spoldzieli, zalozyc wspolnote itp.?
czy ktos z Was zna takie przypadki? czy to sie generalnie oplaca? (mysle,
ze tak, patrzac na armie ludzi, ktora utrzymuje sie w zarzadzie
wspoldzielni)



Jako (były coprawda) czlonek zarzadu wspolnoty mieszkaniowej otarlem sie
conieco o przepisy i z tego co pamietam to zeby powiedzmy grupa czlonkow
spoldzielni mieszkaniowej (przykladowo caly blok) mogla sie wyodrebnic ze
spoldzielni i powolac wspolnote mieszkaniowa, musza byc spelnione conajmniej
dwa warunki, po pierwsze wszystkie mieszkania (czytaj wszyscy spoldzielcy)
musza miec wykupione na wlasnosc mieszkania (nie spoldzielcze wlasnosciowe
prawo do lokalu ale pelna wlasnosc), a po drogie wszyscy (100%) musza
wyrazic taka wole. Wystarczy wiec, ze jedno mieszkanie zostanie w
spoldzielni, a caly pomysl ze zmiana zarzadu jest niemozliwy do
przeprowadzenia.

irq


     

  Rachunek a proforma

Podumowując wątek dodam tylko, że taki dokument pro-forma
to nie jakiś tam papierek tylko coś co jednostronnie
zobowiązuje dawcę do wystawienia identycznego dokumentu
po potwierdzeniu przez odbiorcę przystania na wystawione
warunki. Odbiorca może zrezygnować, dawca już nie.



Moim zdaniem nie masz racji dlatego, że prawo tego nie precyzuje co
oznacza, że nic nie zabrania wystawcy dokumentu pro-forma wycofania się
z ustaleń - o ile nie zawarto jakiejś odrębnej umowy, która by
precyzowała tę kwestię.

Są one po to aby nie powstało błędne koło. Np nie zarejestrujesz
firmy jak nie masz umowy ze spółdzielnią na wynajem lokalu użytkowego.



Jeżeli masz na myśli działalność gospodarczą to oczywiście, że
zarejestrujesz bo dla urzędu (rejestracyjnego) ważny jest adres
zamieszkania a nie wynajmowanego lokalu. Oczywiście może się trafić
jakiś niedoszkolony urzędnik i intrepretować to inaczej - ale moim
zdaniem jest to wtedy inny problem.

j.


  pl->fr zabudowa szeregowa, blizniak itp
| - dom blizniak
| maison individuelle jumelee
| Sadzisz ?
Sądzę. Sprawdziłam.



Co za koszmar ...

| - dom segment
| A czym to się różni od wolnostojącego?
| Rozni sie, zastanawiam sie raczej, czym rozni sie segment od
szeregowego.
| Dla mnie to identyczne ...
Są chyba w tej grupie anglojęzyczni, którzy znają się na architekturze.
Vide: inne posty. Może wystosuj apel z innym nagłówkiem.



Gdzie tam - tlumaczenie juz poszlo.
Bylo tez: mieszkanie kwaterunkowe, spoldzielcze wlasnosciowe prawo do
lokalu, pracowniczy ogrodek dzialkowy itp ... eh, Polska Ludowa ... Lza w
oku sie kreci ...

| Dom wolnostojący to "maison individuelle". Co do reszty, mogę tylko
| spekulować. Może "unifamilial/ multifamilial"? Albo "monofamilial/
| polyfamilial"? ;-)
| Wlasnie. Wchodzimy w poligamie :-)))
Chciało by się. :-D



Jesli w dwoch pokojach mieszkaja trzy wielodzietne pokolenia, to raczej
wchodzimy w kazirodztwo. Ale to temat na inna grupe.

Uwaga: uruchamiam mailing-liste nt. slownictwa / tlumaczen fr-pl. Chetnych

Pozdr


  PL>EN - Imperatyw !!! spółdzielczo-prawny ... PI LNE :))
Skarbonki wiedzy bezcennej,

niezbędnie i kategorycznie potrzebne mi  na dziś
(już albo rano ... ale lepiej teraz)
angielskie tłumaczenie słów:
_nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu
(mieszkalnego)_

Coś tam wymyśliłam (słownik oczywiście pękł...),
ale mam problem,  bo w tekście
występuje raz prawo własnościowe do lokalu,
raz prawo spółdzielcze do lokalu,
a raz spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.

Kontekst zerowy (zaświadczenie o nabyciu)
geez ....

Dzięki multilingwalne z akcentem tonicznym !!

:))


     

  PL>EN - Imperatyw !!! spółdzielczo-prawny ... PI LNE :))

Skarbonki wiedzy bezcennej,

niezbędnie i kategorycznie potrzebne mi  na dziś
(już albo rano ... ale lepiej teraz)
angielskie tłumaczenie słów:
_nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu
(mieszkalnego)_

Coś tam wymyśliłam (słownik oczywiście pękł...),
ale mam problem,  bo w tekście
występuje raz prawo własnościowe do lokalu,
raz prawo spółdzielcze do lokalu,
a raz spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.

Kontekst zerowy (zaświadczenie o nabyciu)
geez ....

Dzięki multilingwalne z akcentem tonicznym !!

:))

--



Zowisiu,
z tego co wiem to jest tak:

prawo własnościowe do lokalu - mieszkanie jest Twoje i nikomu nic do tego,
zdaje sie z udzialem w gruncie

prawo spółdzielcze do lokalu - to chyba jakis klon lokatorskiego prawa do
lokalu, czyli nie masz mieszkania, jest ci ono jedynie wypozyczone (albo to
to samo, co ponizej, tylko krocej)

spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu - niby je masz, ale wcale nie na
pewno, mozesz je zbywac, ale jest to jedynie konstrukcja papierowa
(prawnie), bez gruntu; przy sprzedazy nalezy uzyskac sankcje spoldzielni

jak sie ma to do angielszczyzny? nie wiem
jutro sprawdze z wypiekami na twarzy co powstalo

#:-)
gps


  PL>EN - Imperatyw !!! spółdzielczo-prawny ... PI LNE :))

/.../

z tego co wiem to jest tak:

prawo własnościowe do lokalu - mieszkanie jest Twoje i nikomu nic do
tego,
zdaje sie z udzialem w gruncie

prawo spółdzielcze do lokalu - to chyba jakis klon lokatorskiego prawa
do
lokalu, czyli nie masz mieszkania, jest ci ono jedynie wypozyczone
(albo to
to samo, co ponizej, tylko krocej)

spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu - niby je masz, ale wcale
nie na
pewno, mozesz je zbywac, ale jest to jedynie konstrukcja papierowa
(prawnie), bez gruntu; przy sprzedazy nalezy uzyskac sankcje
spoldzielni

jak sie ma to do angielszczyzny? nie wiem
jutro sprawdze z wypiekami na twarzy co powstalo



---
######## 8-))))
GPSku,

ależ ja wiem co to znaczy ... w naszym kraju czyli [    ].
Albo (co bardziej prawdopodobne) mnie się zdaje, że ja wiem ... ;-| )

Potrzebne są angielskie odpowiedniki.
A nie mogę obiecać, że się bynajmniej ;-)) przyznam
co ostatecznie poszło - chyba że na forum pojawi się
jakaś anglojęzyczna ILUMINACJA spółdzielcza ...

dzięki za dobre chęci, wyjaśnienia zachowam na wszelką wszelkość ...
:))))


  Pozwolenie na wyburzenie ściany w mieszkaniu.

Wlasnosciowe prawo do lokalu nie oznacza WLASNOSCI lokalu.
Drobna roznica, ale bardzo istotna. Mieszkanie dalej jest wlasnoscia
spoldzielni i roboty wymagaja jej zezwolenia.



Czyli teoretycznie spółdzielnia może mi zabronić zlikwidować ściankę z
naświetlem do kuchni? Bo powiedzmy wcześniej się pokłóciłem z kierownikiem i
zrobi mi na złość.


  Pozwolenie na wyburzenie ściany w mieszkaniu.

| Wlasnosciowe prawo do lokalu nie oznacza WLASNOSCI lokalu.
| Drobna roznica, ale bardzo istotna. Mieszkanie dalej jest wlasnoscia
| spoldzielni i roboty wymagaja jej zezwolenia.

Czyli teoretycznie spółdzielnia może mi zabronić zlikwidować ściankę z
naświetlem do kuchni? Bo powiedzmy wcześniej się pokłóciłem z kierownikiem i
zrobi mi na złość.



spoldzielnia moze Ci zabronic, szczegolnie w przypadku kuchni jesli masz gaz.
Jakies tematy wentylacji np. W praktyce... nikt sie spoldzielni nie pyta,
skoro pytasz to znaczy ze chcesz cos zakombinowac, wiec beda Cie sprawdzac ;)
Wiem ze to chore, ale u nas tak to dziala. Teraz, jak juz zapytales to musisz
dociagnac sprawe do konca.

pozdrawiam
Bruno


  Wymiana okna na większe

| robia to lokatorzy !
| Nie spoldzielnie, nie sp[lnoty a sami mieszkancy. Wiem bo rodzice tez
| wymieniali i nmic nigdzie nie zglaszali

To ze ilestamdziesiat procent (a moze i 99%) ludzi nie zglasza wymiany nie
stanowi poki co prawa w Polsce. Wg. 'Prawa budowlanego' wymiana podpada
pod zgloszenie. W przypadku upierd... tfu! nadgorliwca z inspektoratu moze
nalozyc obowiazek przedlozenia oceny technicznej o tym, ze nie zmieniono
konstrukcji budynku i wymiane wykonano zgodnie ze sztuka budowlana. Ale
trzeba sobie wyjatkowo zasluzyc, zeby sie ktos doczepil do tego. Problemem
moze byc takze wymiana okna gdy wstawia sie innego ksztaltu, rozmiaru lub
zamiast dwuskrzydlowego np. witryne. Wtedy mozna dostac nakaz dostosowania
do standardu obowiazujacego w budynku. Podobnie bywa w budynkach
wielorodzinnych, gdy rozni lokatorzy maluja sobie balkony na inne kolory.
Wtedy mozna dostac nakaz od architektury ujednolicenia koloru. Ale to sa
ekstrema i tylko kilka razy o tym slyszalem.

Z tym sie zgodze - okna powinny byc tego samego ksztaltu, "typu" i koloru we
wszystkich lokalach mieszkaniowych. Inaczej... wiadomo jak to wyglada


  Spoldzielnia- prawo

W spoldzielni nie da rady. We wlasnosciowym da rade - nie wpusci
kominiarza - to mu odetna gaz. Nie wpusci gazownika - takoz. Nie
wpusci elektryka - prad mu wylacza. Przysle operator telekomunikacyjny
czlowieka do sprawdzenia telefonu - albo go wpusci albo mu telefon
wylacza... Umowa z dostawca mediow/uslug dajaca ekipie dostawcy prawo
wejscia do lokalu nie daje dostawcy prawa do wymuszenia takowego
wejscia - dostawca moze jedynie uznac ze odmowa jest rownoznaczna z
zerwaniem umowy (i wowczas zaprzestaje dostarczania mediow/uslug...)
A gosc ma wolny wybor - moze przy kaganku siedziec.



Witam!
Ale to jest moje, spółdzielcze własnościowe. Mam na to także księgę
wieczystą, a także jestem członkiem tej spółdzielni. Dlatego zastanawiam
się, czy muszę ich wpuścić- i co mi ewentualnie mogą zrobić, jak nie
wpuszczę. A instalację chcę wykonać zgodnie z przepisami- tyle, że nie mam
zamiaru płacić za jakiś IMHO idiotyczny projekt.
Chiron

  Spółdzielnia czy wspólnota

Ksiega wieczysta dla lokalu z mozliwoscia ustanowienia hipoteki???



Księge wieczystą można ustanowić m.in. dla własnościowego prawa
do lokalu.

http://tiny.pl/q3q6

Prawo do skarzenia kazdej niekorzystnej dla wlasciciela (pfuj, jakiego
wlasciciela - przeciez to tylko spoldzielca!) decyzji od razu do sadu?



Myślę, że przy takim myśleniu to i Sąd jest zbyteczny - od razu
Strasburg.
Po to stworzono instytucje odwoławcze (i nie tylko w
spółdzielczości), aby byle duperela nie była powodem do sądowych
rozpraw.

POczytaj sobie troche prawo spoldzielcze i zastanow sie dlaczgo
wlasnosc udzialow w spoldzielni (bo tylko to ma lokator spoldzielczego
mieszkania, samego mieszkania nie ma, on je tylko uzytkuje) to troche
mniej niz hipoteczna wlasnosc nieruchomoosci.



Ile mniej?
Dla notariusza np. 50 %, ale dla Urzędu Skarbowego - żadna.

Pozdrawiam


  Spółdzielnia czy wspólnota

Zwlaszcza w swietle zacytowanego fragmentu - czy do "urban legend"
zaliczasz mozliwosc wziecia kredytu pod zastaw hipoteczny posiadanej
nieruchomosci czy tez przegapilem jakies zmiany w prawie i na
spoldzielczym prawie lokatorskim do mieszkania hipoteke teraz mozna
ustanowic?



Porównuj porównywalne. Prawo lokatorskie to bardziej najem, a nie własność.
Mowa jest o spółdzielczym własnościowym prawie i tutaj wiele się zmieniło. A
twierdzenie, ze odrebna własność jest więcej warta niż spółdzielcze
własnościowe prawo do lokalu jest bzdurą.


  Spółdzielnia czy wspólnota

| Przecież te wwszystkie elementy występuja także w Spóldzielni :)

Ksiega wieczysta dla lokalu z mozliwoscia ustanowienia hipoteki???



Tak, od dluzszego czasu.

Prawo do skarzenia kazdej niekorzystnej dla wlasciciela (pfuj, jakiego
wlasciciela - przeciez to tylko spoldzielca!) decyzji od razu do
sadu?
POczytaj sobie troche prawo spoldzielcze i zastanow sie dlaczgo
wlasnosc udzialow w spoldzielni (bo tylko to ma lokator spoldzielczego
mieszkania, samego mieszkania nie ma, on je tylko uzytkuje) to troche
mniej niz hipoteczna wlasnosc nieruchomoosci.



Mozna miec tez "hipoteczna wlasnosc" lokalu w spoldzielni. Od nieco
krotszego czasu, ale tez nie od wczoraj.

  MJ


  czyj taras?

    Ja z tego jednoznacznie rozumiem, że jak balkon jest tylko mój, to sam
go musze odnowić. Ale to trochę nic z tego nie wynika. Bo jeśli chodzi o
pomalowanie barierek, to wiadomo że robi to spółdzielnia (elewacja) ale
wykończenie posadzki to ma tyle związku z elewacją co batria umywalkowa.
    Juz wyrok NSA to powinien być jednoznaczny a nie "interpretowalny".



Słuchaj, nie znam wyroku NSA ani prawa spółdzielczego ale ustawa o własności
lokali na podstawie której rządzą się wspólnoty mieszkaniowe jest w tej
materii absolutnie jednoznaczna - twoje jest tylko to co można wyznaczyć
czterema ścianami. Wszystko inne, a więc kazdy balkon czy taras (a także np.
miejsce w hali garazowej) przynależy do części wspólnej budynku a ty masz
tylko prawo wyłącznego użytkowania. Jest to zapisane w taki sposób właśnie po
to by było jasne że koszt remontu balkonów czy tarasow ponosi wspólnota jak
równiez po to byś na przykład nie mógł łatwo blokować niezbędnego remontu
przeciekającego tarasu będącego czyimś dachem. Także nie podejmuję się
twierdzić jak jest w spółdzielniach ale we wspólnocie mieszkaniowej jest to
naprawdę jasne i klarowne. 1. Koszty remontu części wspólnej ponosi wspólnota
2. Balkony są częścią wspólną. I nie ma tu miejsca na żadne interpretacje.


  Kupno uzywanego mieszkania na kredyt?




Pytanie: Czy "Przydzial lokalu (przy ul. takiej i takiej) spoldzielczego
wlasnosciowego z moim nazwiskiem i wszelkimi pieczatkami spoldzielni i jej
prezesa z przed ponad roku jest takim aktem wlasnosci?



Najlepiej aby byl to jakis swistek z bardziej aktualna data, ale
rzeczywiscie jest to jakies potwierdzenie tego, ze masz do tego mieszkania
prawo.

Drugie pytanie(jesli odpowiedz na pierwsze brzmi tak): Czy wystarczy
kupujacemu pokazac oryginal, a dla banku dac mu ksero z tego przydzialu?
Przeciez oryginalu mu nie dam?



Bank moze jednak wymagac oryginalu. Ksero zazwyczaj powinno byc
potwierdzone notarialnie. Najlepiej powiedz kupujacemu aby bank, ktory
zamierza udzielic mu kredytu sprecyzowal czy np.  wystarczy mu ksero.

Pozdrawiam

Joanna


  Dofinansowanie przez Państwo 50% odsetek od kredytu

Nie trzeba być bezdomnym przed wzięciem kredytu.
Pisze jak wół, że wystarczy oświadczenie, że po oddaniu do
użytkowania w ciągu pół roku pozbędziesz się dotychczasowego
lokum.



Akurat to dotyczy wynajmujących mieszkanie lub posiadających lokatorskie
spółdzielcze prawo do lokalu. Gdy masz mieszkanie własnościowe to nie ma
tego półrocznego obiecywania, ze sprzedasz, przynajmniej ja to tak rozumiem.
W przypadku własnościowego trzeba je po prostu sprzedac wczesniej bo w dniu
podpisywania umowy kredytowej nie możesz być włascicielem ani wspołwł.
żadnego lokalu mieszkalnego. Mnie to zbytnio akurat nie przeszkadza bo moje
obecne mieszkanie chcą od nas odkupic rodzice więc dostaną je umową
darowizny a my sobie jeszcze w nim pomieszkamy az pobudujemy ;)

k.


  ww.tse-dom.pl-co to jest warte ?
IMHO:
1. Jak coś stoi - wiadomo ile warte.
2. Dom nie jest równa się mieszkanie:) - to co Twoje jest w domu Twoje, a
nie np. "własnościowe prawo do lokalu spóldzielczego"
3. Dom wybierasz Ty, więc np. Parterowy jest inny niż piętrowy - jak za
własne pieniądze chcesz dymać na piętro - pozdrawiam:)
4. Jak chcesz mało pilnować, dużo przedpłacić, a potem się kłócić, bierz
developera - jak chcesz mieć spokój, bież mieszkanie. "Tylko się nigdy nie
wysikasz we właqsnym ogródku":)
Ale domu trzeba naprawdę chcieć - nie wiem co o tym sądzi Twoja rodzina.

  w czym kruczek? (ZBYT tanie mieszkanie)

Bardziej optymistyczny scenariusz - spóldzielnia może sprzeda Ci kiedyś
"własnośaciowe prawo do lokalu spółdzielczego" i będziesz "pełnoprawnym
członkiem spółdzielni"



Moze wczesniej, niz "kiedys". Porozwiazywano jakies niejasnosci prawne i
teraz ruszyla z kopyta cala akcja wyprzedazy praw do lokali spoldzielczych.
U nas na osiedlu i u mojej rodziny, ktora mieszka na innym, tez to
proponuja. Po malych kosztach, gdyz odliczany jest wiek mieszkania,
eksploatacja, wklad poczyniony przez lokatora, np. wstawienie nowych okien
itd. (dla porownania - mojej rodzinie na jednym z osiedli krakowskich
spoldzielnia zaproponowala jedynie 16 tys za wykup mieszknaia).
Co mnie martwi, to to, ze "Twoje" mieszkanie ma dopiero 3 lata, wiec
spoldzielnia, jezeli o takowej rozmawiamy, nie powinna chyba tego typu spraw
proponowac na tym etapie..no, chyba ze sie myle :) Pozdr. margaritka


  Adaptacja poddasza spódzielnia

Witam,

Od pół roku jestśmy z Żoną właściecielami spódzielczego lokalu w jednej ze
spódzielni mieszkaniowych w Białymstoku. Mieszkanie jest na ostatnim
piętrze, zaś nad nim znajduje się pustka, którą większa część z naszych
sąsiadów wiele lat temu zagospodarowała na potrzeby mieszkalne, tworząc
sobie w ten sposób dwupoziomowe mieszkania.

W biurze spódzielni, w którym pytaliśmy się, w jaki sposób zagospodarować
poddasze nad naszym mieszkaniem, zostaliśy potraktowani jak piąte koło u
wozu (nie wiem jak u Was ale o tej spódzielni nie można powiedzieć, że
stoi frontem do klienta)- usłyszeliśmy, że jest to prawie nie wykonalne
(powoływano się w niejasny sposób na nowe prawo spódzielcze) oraz żebyśmy
im głowy nie zawracali (może nie dosłownie).

Proszę zatem o pomoc i wskazówki w jaki sposób zabrać się za rozwiązanie
problemu.

Z góry dziękujemy,
Marta & Marcin

Prośba o wskazówki jak zabrać się za temat zagospodarowania podasza.



Witam,
W spółdzielczym nie wiem jak jest ale znajomi mają własnościowe (hipoteczne)
i _podobno_ jest tak, że co masz na poddaszu to niczyje, na pewno nie twoje
ale też nikt nie zabroni ci tam coś robić. Chyba że będzie to zagrażało
budynkowi.
Oni zrobili sobie malutką sypialnię i składowisko pudełek.
Musisz posprawdzać oczywiście strop i inne rzeczy techniczne, bo może nie da
się nic zrobić.
Oficjalnie próbowali coś załatwiać ale _podobno_ nie da się tego załatwić.
Powiedzieli im 'róbcie sobie co chcecie'.

Pozdrawiam.


  nadmierne oszczędzanie energii cieplnej



Za mało jest danych. Nawet jeśli będzie znana grubość "suporeksu" to
rodzaj materiału też ma tu swoje znaczenie.



Nie umiem dokładnie powiedzieć jaki jest materiał w ścianie pomiędzy
mieszkaniami, wydaję się, że płyta zbrojona betonowa grubości około
20cm, natomiast w innych suporeks też ~20 cm, plus warstwa tynku ~3cm.

Natomiast znaną prawdą jest to, zę każdorazowe zainstalowanie liczników,
podzielników itp. urządzeń pomiarowych skutkuje spadkiem zużycia określonego
medium.



W koncu po to była akcja zakładania podzielników oraz termozaworów
organizowana przez spółdzielnię aby lokatorzy oszczędzali i mniej
płacili za ogrzewanie. Koszty były niemałe bo lokator płacił prawie
110zł za podzielnik i termozawór/jeden grzejnik

Jednakże aby "ściąganie" ciepła z lokalu sąsiedniego miało istotną
wartość, musiałaby być istotna różnica temperatur pomiędzy
sąsiadującymi pomieszczeniami, i to szacunkowo ponad 7-8 oC.



No, ja chciałbym zobaczyć takiego oszczędnisia tej zimy, który dogrzewa
się za pomocą sąsiada. :)

Pozdrawiam

Krzysztof


  wyodrębnienie własności - co zrobić

Kupiłem mieszkanie w spółdzielni, ktra niepoinformowała nabywców, że jeden
z
budynków jest na niehipotekowanym gruncie. Nie może więc wyodrębnić
własności.  Prawnicy twierdzą, że
jest 90% szans na wygranie tej sprawy i ustanowienie mimo to własności,
tym
bardziej, że ten grunt dotyczy tylko jednego budynku i to nie mojego.



Nie kumam, jaki związek ma wyodrębnienie własności Twojego mieszkania z
nieuregulowanymi sprawami innego budynku?
Co Ty tak naprawdę kupiłeś skoro TERAZ zastanawiasz się czy masz wybrać
spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu czy odrębną własność?


  wyodrębnienie własności - co zrobić

Nie kumam, jaki związek ma wyodrębnienie własności Twojego mieszkania z
nieuregulowanymi sprawami innego budynku?
Co Ty tak naprawdę kupiłeś skoro TERAZ zastanawiasz się czy masz wybrać
spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu czy odrębną własność?



Spółdzielnia bierze wszystkie budynki do kupy i skoro jeden ma nieuregulowaną
własność, to i inni wg nich powinni czekać. Paranoja.

zostanie wyodrębniona własność, ale jest też paragraf, że może się to
przedłużyć, jeśli będą kłopoty z gruntami. Ja nie chcę jakiejś tam
spółdzielczej własności i w związku z tym zastanawiam się co dalej zrobić.
Podać do sądu czy spokojnie czekać aż wyodrębnią tą własność mniej więcej w
ciągu dwóch lat (tak mówi spółdzielnia). Ja osobiście mogę czekać ale czy taki
stan bez żadnego tytułu własności nie narazi mnie na jakieś kłopoty.


  wyodrębnienie własności - co zrobić

| Nie kumam, jaki związek ma wyodrębnienie własności Twojego mieszkania z
| nieuregulowanymi sprawami innego budynku?
| Co Ty tak naprawdę kupiłeś skoro TERAZ zastanawiasz się czy masz wybrać
| spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu czy odrębną własność?

Spółdzielnia bierze wszystkie budynki do kupy i skoro jeden ma
nieuregulowaną
własność, to i inni wg nich powinni czekać.



Ale na co mają czekać, skoro można to od razu załatwić?
To chyba wykręt żeby nic nie robić, niż powód.

i że
zostanie wyodrębniona własność, ale jest też paragraf, że może się to
przedłużyć, jeśli będą kłopoty z gruntami.



Ponawiam pytanie o stan obecny - masz spółdzielcze własnościowe prawo do
lokalu?

Ja nie chcę jakiejś tam
spółdzielczej własności i w związku z tym zastanawiam się co dalej zrobić.



Naciskać, ale na koszty się nie narażać.

Podać do sądu czy spokojnie czekać aż wyodrębnią tą własność mniej więcej
w
ciągu dwóch lat (tak mówi spółdzielnia). Ja osobiście mogę czekać ale czy
taki
stan bez żadnego tytułu własności nie narazi mnie na jakieś kłopoty.



Nie.
I nie ma mowy o żadnym tytule własności - jakoś musiałeś kupic to
mieszkanie.


  wyodrębnienie własności - co zrobić

Ponawiam pytanie o stan obecny - masz spółdzielcze własnościowe prawo do
lokalu?



Obecnie mam tylko przydział mieszkania ze spółdzielni i rozliczenie kosztów
(mieszkam dopiero trzy miesiące). I oczywiście propozycję spółdzielni na
spółdzielczą własność. Podejrzewam, że rzeczywiście chcą nas trochę przymusić
do tego typu własności ale chętnych, z tago co mi wiadomo, brak.

Ale widzę, że radzisz czekać i nie narażać się na dodatkowe koszty.


  wyodrębnienie własności - co zrobić

| Ponawiam pytanie o stan obecny - masz spółdzielcze własnościowe prawo do
| lokalu?

Obecnie mam tylko przydział mieszkania ze spółdzielni i rozliczenie
kosztów
(mieszkam dopiero trzy miesiące).



Czyli masz spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.

I oczywiście propozycję spółdzielni na
spółdzielczą własność.



A ten przydział to niby z jakiego tytułu?
Lokatorskiego prawa?
Na pewno nie.


  wyodrębnienie własności - co zrobić

Czyli masz spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.

A ten przydział to niby z jakiego tytułu?
Lokatorskiego prawa?
Na pewno nie.



Może ja czegoś nie rozumiem, ale wydaje mi się, że spółdzielcze własnościowe
prawo do lokalu otrzymam dopiero gdy podpiszę z nimi umowę, bo narazie mam
tylko umowę przedwstępną i przydział. I nic poza tym.


  Wyciszyć sufit. Ponownie.
Witam.
Nie wiem, w jakim lokalu mieszkają Twoi "sąsiedzi", ale skoro nie mają na
prąd to nie mają na czynsz. A jezeli do teraz nikt ich nie wywalil, to
znaczy, ze jest to lokal komunalny.
Proponuje wiec krotka wycieczke do urzedu gminy, celem dowiedzenia sie, jak
wyglada sprawa z zaleglosciami czynszowymi delikwentow i stanem ich
mieszkania (przypuszczam, ze jest dosyc zdewastowane) oraz z z lokalami
zastepczymi dla wyeksmitowanych z zasobow gminy, a nastepnie mozna dzialac
dalej, czyli starac sie wyeksmitowac szkodnikow. Jezeli nie placa czynszu,
to wspolnie z gmina, a jezeli gmina nie bedzie zainteresowana, to mozesz
sprobowac sam:
Art. 33 ust. 2 ustawy o najmie lokali i dodatkach mieszkaniowych stanowi:
Jeżeli najemca lokalu wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko
porządkowi domowemu czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w
budynku, powództwo o rozwiązanie najmu i nakazanie przez sąd opróżnienia
lokalu może wytoczyć inny najemca, osoba, której przysługuje spółdzielcze
prawo do lokalu mieszkalnego, lub właściciel innego lokalu w tym budynku.

Czyli jednym zdaniem masz prawo wnieść pozew o eksmisję i żądać wyrzucenia
delikwentów (koszt wpisu sądowego o eksmisję z lokalu mieszkalnego 80,- zł),
jadnakze aby uzyskac dokladniejsze informacje o wszelkich implikacjach
(przede wszystkim prawnych) wniesienia takiego powództwa powinienes udac sie
do adwokata lub radcy prawnego w swoim miejscu zamieszkania.

Śmiem twierdzic, iz w tym przypadku powyzsza metoda wyciszenia sufitu bedzie
najbardziej odpowiednia.
Pozdrawiam
shroeder

To w zasadzie tyle.


  Jaka jest roznica miedzy miesz. hipote.,wlasno,wlasno-spol...

Witam ,
słyszałem o wielkiej płycie tylko to nie ma nic do rzeczy .



Może dla ciebie jako pośrednika w transakcji kupno/sprzedaaż.
Ile masz % prowizji?

 Metodologicznie ,



Nie używaj słów, których znaczenia nie znasz!

zeby stwierdzić , czy forma władania ( prawo własności a

spółdzielcze prawo do lokalu )  wplywa istotnie na cene - nalezy sobie
porównac przynajmniej kilkanascie transakcji nieruchomościami lokalowymi
b.
PODOBNYMI ( co do standardu , połozenia , połozenia na kondygnacji - np.
mieszkanie skrajne lub srodkowe , technologii wykonania  i stanu
technicznego wieku budynku i jego sasiedztwa etc.) a rózniącymi sie m.
soba
jedna cecha pod tytułem - FORMA WŁADANIA . Wtedy mozna stwierdzic jaki
jest
WPLYW tej cechy na cene . Zapewniam , ze statystycznie jest ona
pomijalna -
nie jest cecha zauwazana przez rynek .



Istny bełkot!

Jesli mówisz o wielkiej płycie dominujacej w SM i porównujesz do
nowoczesnych technologicznie  np. apratamentowców z prawami własności - to
akurat cena w tym przypadku NAJMNIEJ zalezy od formy władania :) tylko od
CECH W/W .



???
Czyżbyś miał jakąś spółdzielczą ofertę na "apartamentowce", pierwszy w to
wchodzę.

Dane - region Dolny Śląsk ( Wrocław , Jelenia Góra ) , informacje z biur
posrednictwa i własne :)



Co "Kraj" to obyczaj.
pozdr Jerzy


  Wykup lokatorskiego prawa do lokalu
Czy coś może wiadomo o przyszłych planach wykupu lokarskiego prawa do lokalu
mieszk.? Pół roku temu miało być bezpłatne, ale coś temat umarł...
Aktualnie spółdzielnia ceni wykup na jakieś 25-30% wartości lokalu. Trochę
drogo.

Drugie pytanie: jakie pułapki wiążą się z zakupem mieszkania (lokatorskiego)?
Czy jest w ogóle sens czymś takim się interesować?


  Wykup lokatorskiego prawa do lokalu

Czy coś może wiadomo o przyszłych planach wykupu lokarskiego prawa do lokalu
mieszk.? Pół roku temu miało być bezpłatne, ale coś temat umarł...
Aktualnie spółdzielnia ceni wykup na jakieś 25-30% wartości lokalu. Trochę
drogo.

Drugie pytanie: jakie pułapki wiążą się z zakupem mieszkania (lokatorskiego)?
Czy jest w ogóle sens czymś takim się interesować?



Podatek. Kupno wkladu spoldzielczego, dla urzedu skarbowego, nie jest
tozsame z zakupem mieszkania.
Jesli np sprzedasz mieszkanie przed uplywem 5 lat, to aby nie zaplacic
podatku, trzeba kupic inne mieszkanie. Wplata na wklad czlonkowski to
dla US nie jest kupno mieszkania, zatem od sprzedazy poprzedniego
krzykna 10% podatku (oczywiscie odczekawszy 5 lat, aby miec jeszcze
troche karnych odsetek).
Szwagier to wlasnie przerabia. Na razie jest 1:1.

BR
Igus'


  Wykup lokatorskiego prawa do lokalu

| Aktualnie spółdzielnia ceni wykup na jakieś 25-30% wartości lokalu. Trochę
| drogo.

a nie chodzi ci przypadkiem o spoldzielczo-wlasnosciowego prawa do lokalu?



W tej chwili jest lokatorskie prawo do lokalu -- chodzi o wykup na
własnościowe.


  Wykup lokatorskiego prawa do lokalu

W przypadku ustanowienia odrębnej własności konieczny jest akt notarialny.
Wyodrębniona nieruchomośc jest przekazywana na własność dotychczasowemu
właścicielowi prawa lokatorskiego. Zresztą tak samo przekształca się
spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego. Do tego dochodzą
koszty aktu notarialnego, ale zdaje się, że koszt ten jest obniżony z tego
tytułu. Ale nie jestem tego pewny.



Na prawo własnościowe - ustawowo 50 % zniżki od maksymalnych cen
taksy notarialnej.

Odrębna własność - już nie :)


  Wykup lokatorskiego prawa do lokalu

| Tak więc nie możesz przekształcić na coś co formalnie nie istnieje, bo
| nie ma znaczenia czy z prawem do gruntu czy nie. Nie możesz posiadac
| lokalu bez gruntu, ale możesz posiadać ograniczone prawo jakim jest
| spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego.

a jaki to ma zwiazek z kredytem hipotecznym?



Żaden. Chodziło mi o fakt, że nie możesz być włascicielem tylko samego
lokalu.

| I tutaj znowu sie mylisz.
[ciach]
| No i brak jest jakichkolwiek kosztów, żadnych opłat, żadnych podatków.




przekształcasz prawo.


  wpis do księgi wieczystej

Jak masz ksiege wieczysta mozesz zaciagac kredyty na hipoteke. Ja bym sie
przeszedl do sadu i sprawdzil czy faktycznie tej ksiegi nie ma a jak jest
czy przypadkiem nie ma na niej jakiegos obciazenia. By uzyskac takie
informacje nie trzeba miec zadnych papierow. Chyba tylko adres i nazwiska
wlascicieli.
B.



Spółddzielcze własnościowe nie jest prawem rzeczowym tak do końca. Jesli
lokal ma załozoną księgę to sprzedaje się własność samodzielnego lokalu
(nieruchomosci). Jesli księgi nie ma to sprzedaje się spółdzielcze
własnościowe prawo do lokalu albo nie sprzedaje się wcale, no chyba że
znajdzie się klyent który zapłaci za coś co nie będzie jego (właścicielem
jest gość wpisany w księdze)
Jeśli księga jest - można zaciągnąć kredyt hipoteczny.
Jeśli masz Spółdzielcze Własnościowe - kredyt hipoteczny może zaciągnąc
spółdzielnia nie pytająć "właścicieli" o zgodę i to bez względu na to kto
finansował budowę lokalu.
Tka czy inaczej - jeśli księga jest trzeba sie udać do sądu i poczytać co

spłacać za kogoś hipoteki.
Pozdrowaśki
smiechu


  wpis do księgi wieczystej

Spółddzielcze własnościowe nie jest prawem rzeczowym tak do końca. Jesli
lokal ma załozoną księgę to sprzedaje się własność samodzielnego lokalu
(nieruchomosci).



Niekoniecznie.
Może być też księga na własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu.
Ja tak miałem - mieszkanie sprzedałem rok temu.


  kupno mieszkania

Witam
Niedlugo zamiezam kupic mieszkanie, na co szczegolnie zwrocic uwage zeby
pozniej nie zalowac wyboru?

Ps.
Czy ktos moze slyszal cos na temat mieszkan spoldzielczo - wlasnosciowych?
Mieszkanie jest do kupienia ale z kredytem (podobno zaciagnietym przez
spoldzielnie) jak to wszystko sprawdzic?



Witam!
Po pierwsze- idź do spółdzielni. Mają ustawowy obowiązek zinwentaryzowania
gruntów, na których stoją domy. Wiele już jest zrobionych. W księgowości
powiedzą Ci, czy konkretnie Twój lokal jest w bloku o uregulowanym stosunku
prawnym gruntów. Jeśli jest ok- no to w takim razie niech Ci powiedzą, czy
możesz na to mieszkanie (po spłaceniu kredytu) ustanowić księgę wieczystą z
prawem własności ułamka gruntu- czyli de facto z możliwością wyłączenia z
zasobów spółdzielni. Jeśli tak- no to wszystko powinno być ok. Jeśli
nie...ja w takich razach rezygnowałem.

A druga kwestia wspolnota mieszkaniowa. Slyszalam ze nalezalo by sprawdzic
jakie sa udzialy wspolnoty i miasta ze wzgledu na pozniejsze koszty -
remonty itp.



Wiesz co...to różnie z tym bywa. Warto to wiedzieć- fakt. Jednak spotkałem
się ze wspólnotami, gdzie mieli spore zwroty co rok za ciepło- w innych
żadnych. Dlaczego? Bo w tych pierwszych wspólnota grzecznie płaciła, a w
tych drugich nawet połowa nie płaciła- więc nie było zwrotów.
pozdrawiam, powodzenia
Chiron


  kupno mieszkania

| | Trochę o co innego pytał przedpiśca. On ma mieszkanie obciążone kredytem
zaciągniętym przez spółdzielnię.
Co do (nie)uregulowanych gruntów i KW to my właśnie kupiliśmy mieszkanie
na Ursynowie, gdzie cała masa gruntów jest nieuregulowana, ale mimo tego
można założyć KW na podstawie jakiegośtam paragrafu - spółdzielnia dała
nam takie zaświadczenie, bank dał kredyt - teraz czekam na wypis z gruntów
wydziału geodezji i ruszamy do Sądu KW



Możesz załozyć KW, ale bez prawa do gruntu. Kredyt dostaniesz, ale jak się
zgłosi właściciel gruntu...Inna sprawa- spółdzielnie, które prowadziły
działalność gospodarczą, brały kredyty etc. Jeśli masz swój ułamek gruntu-z
tego, co wiem, to nie odpowiadasz za takie rzeczy. Jeśli nie- solidarnie
trzeba bulić. Inna sprawa- czynsz. Mniej troszkę wychodzi, jak masz prawo do
gruntu. Ponadto- jesteś współwścicielem, z wszelkimi konsekwencjami. Jeśli
więc w Twoim bloku spółdzielnia chce wynająć lokal na "mordownię"- możesz
im to uniemożliwić. Jak masz KW z ułamkiem, oczywiście. OK- nie ustanowi się
automatycznie wspólnoty, to fakt. Jednak- jak też wykupią prawo do gruntu
inni- to można. I wspólnot jest niemało- przynajmniej w Łodzi. A wtedy masz
spory wpłwyw, na co wydać Twój czynsz.
Chiron

  kupno mieszkania

Możesz załozyć KW, ale bez prawa do gruntu.



Bo KW zakładasz na prawo, a nie na lokal. Jasna sprawa.

Kredyt dostaniesz, ale jak się

zgłosi właściciel gruntu...



Nic sie nie stanie. Proponuje poczytac troche ustawy.

Inna sprawa- spółdzielnie, które prowadziły

działalność gospodarczą, brały kredyty etc. Jeśli masz swój ułamek
gruntu-z
tego, co wiem, to nie odpowiadasz za takie rzeczy. Jeśli nie- solidarnie
trzeba bulić.



Bzdura, nie trzeba bulić, nawet jak spółdzielnia upadnie. Lokale
własnosciowe zostaną przekształcone na odrebną własność, a lokatorkie na
najem.

Inna sprawa- czynsz. Mniej troszkę wychodzi, jak masz prawo do

gruntu.



A to niby dlaczego?

Ponadto- jesteś współwścicielem, z wszelkimi konsekwencjami. Jeśli

więc w Twoim bloku spółdzielnia chce wynająć lokal na "mordownię"- możesz
im to uniemożliwić. Jak masz KW z ułamkiem, oczywiście.



Bzdura, spółdzielnia zarządza i ty sam bezpośrednio nic nie zrobisz.

OK- nie ustanowi się

automatycznie wspólnoty, to fakt. Jednak- jak też wykupią prawo do gruntu
inni- to można. I wspólnot jest niemało- przynajmniej w Łodzi. A wtedy
masz
spory wpłwyw, na co wydać Twój czynsz.



Aby ustanowić wspólnotę to 100% mieszkań musi być wyodrębnionych - w
rzeczywistości nierealne.


  Mieszkanie za odstepne - jaki kredyt?

| Czy mozna wziac kredyt hipoteczny na taki rodzaj inwestycji? Chodzi mi o
to,
| ze kredyt gotowkowy ma dosc spore oprocentowanie..

Jesli cos ma byc powiazane z hipoteka - to musi byc wlasnosc, czyli ze
spoldzielczym mieszkaniem ani rusz. Jesli chcesz koniecznie hipoteczny -
musisz znalezc mieszkanie (np. rodzicow), na ktorym mozna bedzie
ustanowic hipoteke.



Ok, czyli w takim razie zostaje mi tylko i wylacznie kredyt gotowkowy?
Czy sa jakies specjalne kredyty niehipoteczne, ktore sa przeznaczone na
zakup mieszkania i to wlasnie w taki sposob? (czyli nie na wlasnosc, tylko
zakup praw do uzytkowania lokalu)
Aha, i czy moge w takim przypadku nie wnosic wlasnego wkladu? (Bo nie mam
;))) )

Magda

---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.530 / Virus Database: 325 - Release Date: 2003-10-22


  księga wieczysta przy sprzedaży mieszkania
Posiadam prawo do spóldzielczego własnościowego lokalu - a raczej będe je
posiadał po zapłaceniu spółdzielni.
Chcę nastepnie sprzedać to mieszkanie. Czy przed  sprzedażą musze założyć
księge wieczystą dla lokalu czy można to pominąć przedstawiając stosowne
zaświadczenia ze spółdzielni o prawie do lokalu, niezaleganiu z opłatami
itp.
Czy nabywac takiego mieszkania musi zostać członkiem spółdzielni ?

Pozdrawiam
Maniekm


  księga wieczysta przy sprzedaży mieszkania

Posiadam prawo do spóldzielczego własnościowego lokalu - a raczej będe je
posiadał po zapłaceniu spółdzielni.
Chcę nastepnie sprzedać to mieszkanie. Czy przed  sprzedażą musze założyć



Pamiętaj o 10% podatku dochodowego - jeśli sprzedasz przed upływem 5 lat.

księge wieczystą dla lokalu czy można to pominąć przedstawiając stosowne
zaświadczenia ze spółdzielni o prawie do lokalu, niezaleganiu z opłatami
itp.



Nie musisz mieć KW. W pewnym sensie to nawet lepiej, bo kupujący nie ma
"stracha", że jakiś kredyt może na tym wisieć. Z drugiej strony -
gorzej, bo jak kupuje na kredyt, to do założenia KW płaci nieco wyższe raty.

Czy nabywac takiego mieszkania musi zostać członkiem spółdzielni ?



Oczywiście, ale to już nie Twoje zmartwienie.


  hipoteka

Czy opłaca mi się przekształcać społdzielcze mieszkanie własnosciowe na
hipoteczne?



To zależy po co? Chcesz kiedyś wziąc kredyt pod zastaw tego
mieszkania?

Jakie są za i przeciw?  Ile to kosztuje?



Przeciw - to tylko i wyłącznie koszty. Za - o ile nie chcesz wziąć
kredytu - nie ma żadnych (poza złudnym poczuciem, że własność
hipoteczna jest jakaś lepsza od własnościowego prawa do lokalu.
Ile to kosztuje? A jaka jest wartość lokalu?

Czy jesli mieszkanie jest hipoteczne, to oznacza ze społdzielnia
nie może (za plecami członków) wziąść kredytu hipotecznego
na tą część gruntu która przypada na to
mieszkanie?



Nie może.

Słyszałem że niektóre społdzielnie w kłopotach tak robią?



Spółdzielnia? Nie deweloper, ale spółdzielnia? Jesteś pewien?


  hipoteka

Ile to kosztuje?



Wg prawa spółdzielczego (Art 39 pkt6) ustala się opłatę w wysokości 1/3
najniższego wynagrodzenia ogłaszanego przez właściwego ministra jako koszt
zawarcia umowy notarialnej oraz opłatę 1/3 najniższego wynagrodzenia jako
koszt założenia i wpisu do księgi wieczystej.
To najniższe wynagrodzenie wynosi dzisiaj około 800 zł.
Do ww kosztów trzeba doliczyć koszt wyceny rzeczoznawcy. Pozostają jeszcze
drobne opłaty dla spółdzielni za wyodrębnienie lokalu (jak sprawdzałem w
swojej spółdzielni ok.20zł).
Pozdrawiam
Tadek


  Sprzedaz spoldzielczego wlasnosciowego prawa do lokalu
Witam!

Troche OT, ale wiele osob pewnie przez podobna procedure przechodzolo.

W skrocie sytuacja wyglada tak:

Od razu umowa zasadnicza.
Pierwsza wplata 30% wartosci, reszta do 30.06.2008.
Wydanie lokalu do 30.06.2008.
Lokal bez ksiegi wieczystej.
Nabywcy sami po podpisaniu umowy zakladaja ksiege i biora kredyt hipoteczny
na splate reszty naleznosci.

Wiem, ze mozna inaczej sprawe rozegrac, ale zalozmy ze tak to by wygladalo.

Prosze o wskazowki, jak sie zabezpieczyc, zeby:

1. nabywcy nie wzieli pod hipoteke kredytu przewyzszajacego wysokosc
naleznosci dla mnie, nie wplacili 2 raty i wyjechali do Irlandii,
2. nie sprzedali mnie razem z lokalem za powiedzmy 50% wartosci - 20% sa "do
przodu" :)

Czy jest mozliwosc usuniecia mnie z lokalu przed wplata 2 raty?

Jaki zapis zrobic, zeby w przypadku nie wplacenia 2 raty stracili pierwsza,
a ja zebym odzyskal prawo do lokalu?

Przepraszam, ze haotycznie, ale jak zwykle czas goni.

Pozdrawiam
Mel Udall


  Prawo mieszkaniowe a wynajem lokalu

można też podpisać umowę na wynajem mieszkania na cele biurowe,
bo ustawa obejmuje tylko wynajem na cele mieszkalne. A kto zabroni
człowiekowi nocować w biurze ;-)



Tu trzeba uwazac - zmiana przeznaczenia mieszkaniowki na cele
uzytkowe... Powinno sie miec zgode np. spoldzielni  na zmiane
przeznaczenia - a one nie musza sie na to zgodzic. Niektorym sp-niom
nic nie przeszkadza.
No i od pom. na cele uzytkowe placi sie wiekszy czynsz, prad,
podatek od nieruchomosci. Roznice sa szokujace (np. pod. gruntowy za
rok, pow. domku ok. 1000 m2 to cos kolo 200 zl; to samo, wynajmowane
na cele uzytkowe - prawie 2.000 zl!).
No i w ub. roku niektore gminy zaczely skrupulatnie przestrzegac
przepisow odnosnie warunkow, jakie musza spelniac lokale uzytkowe,
m.in. wysokosc 3 m, drugie wyjscie (zostalo odgrzano jakies
przedpotopowe rozporzadzenie).
Tak ze - lepiej _najpierw_ dokladnie sie dowiedziec, jakie podejscie
ma  gmina/spoldzielnia, dopiero potem wybrac forme wynajmu...

Tylko właściciel musi uważać na VAT...



Do pewnej kwoty (okreslanej corocznie) moze wybrac zwolnienie.
Warunek - zglosic w urzedzie, w odpowiednim terminie (nie pamietam,
ale chyba miesiac od podpisania umowy).

Joanna


  mieszkanie na rynku wtórnym

Najpierw napisz o stanie prawnym tego mieszkania. Czy to jest spółdzielcze
własnościowe prawo do lokalu (brak KW potwierdzi zaświadczenie ze
spółdzielni) czy nieruchomośc lokalowa (tutaj musi być KW, odpis lub wgląd w
sądzie). Innej możliwości nie ma.



Mieszkanie jest z 1978 r. Wg informacji właściciela zostało kupione za
dewizy$$$$ i jest mieszkaniem własnościowym. Podobno kiedyś (ja nie
pamietam tych czasów dokładnie) można było kupić za dolary (na ówczesnym
tzw wolnym rynku) nie czekając jak wiekszosc spoleczenstwa. Niestety nie
mialem jeszcze czasu sprawdzic w spoldzielni bo o ofercie dowiedzialem
sie w piątek wieczorem. Na co jeszcze zwrócić uwagę?
krzysiek


  spółdzielnie
Piętnuję spółdzielnię Mokotów za próbę ograniczania mojego prawa własności.
W umowie "o budowę lokalu mieszkalnego" umieścili zapis:
"Członek zobowiązuje się wykonać roboty związane z wykończeniem mieszkania
w terminie 6 miesięcy od daty postawienia lokalu do jego dyspozycji."
Zapis żywcem wyrwany z PRL, jestem ciekaw jak oni by go egzekwowali?
No i co to jest "wykończnie" bo w umowie definicji nie ma.
W sumie to najpierw ten zapis mnie rozbawił. Potem lekko wystraszył wizją
komitetów spółdzielców chodzących po mieszkaniach i sprawdzających
"wykończenie".

  spółdzielnie

Piętnuję spółdzielnię Mokotów za próbę ograniczania mojego prawa
własności.
W umowie "o budowę lokalu mieszkalnego" umieścili zapis:
"Członek zobowiązuje się wykonać roboty związane z wykończeniem mieszkania
w terminie 6 miesięcy od daty postawienia lokalu do jego dyspozycji."
Zapis żywcem wyrwany z PRL, jestem ciekaw jak oni by go egzekwowali?
No i co to jest "wykończnie" bo w umowie definicji nie ma.
W sumie to najpierw ten zapis mnie rozbawił. Potem lekko wystraszył wizją
komitetów spółdzielców chodzących po mieszkaniach i sprawdzających
"wykończenie".



Pytanie od kiedy będziesz płacił czynsz - czy od dnia oddania lokalu do
dyspozycji,
czy najpóźniej od upływu 6 m-ca oddania lokalu do dyspozycji.

Stawiam, że może to być opcja nr 2:
najpóźniej 6 m-cy od dnia postawienia lokalu do dyspozycji zaczną naliczać
czynsz.
A to wiąże się z faktem, że bez względu na to, czy zamieszkasz, czy nie do
10-go każdego miesiąca
pieniążki będą musiały być na koncie spółdzielni.

Choć ja nie budowlaniec, ani prawnik...
Ot, tak sobie dywaguję ;o)


  eksmisję za poglądy

| Tylko jeżeli jest to spółdzielcze prawo własności. Z własnego lokalu [z
| wpisem do księgi wieczystej nikt cię nie może wyrzucić [chyba że np.
| komornik przejmie za długi]].

No właśnie. Ale dlaczego mozna swobodnie wypieprzac pod byle pretekstem z
własnosciowego spółdzielczego? Bo grunt pod zabudową jest własnoscia
spóółdzielni? To jest paranoja.



Na mieszkania 'własnościowe spółdzielcze' również bywają zakładane
wpisy do księgi wieczystej (!). Natomiast grunt pod zabudową tak
naprawdę rzadko jest własnością spółdzielni, zwłaszcza w dużych
miastach zdarza się, że własność gruntu jest zupełnie nieuregulowana.
Swoją drogą beton komunistyczny ulokowany w spółdzielniach
mieszkaniowych tak wytrwale bronił prawa do dalszego istnienia lokali
spółdzielczych własnościowych, że zostało ono przywrócone, pomimo
oczywistego takiej 'własności' bezsensu. Teraz widać, że wiedzieli o
co walczą.


  eksmisję za poglądy

osoba, którą poznaliśmy jako Circulus Vitiosus wystukała:

Swoją drogą beton komunistyczny ulokowany w spółdzielniach
mieszkaniowych tak wytrwale bronił prawa do dalszego istnienia lokali
spółdzielczych własnościowych, że zostało ono przywrócone, pomimo
oczywistego takiej 'własności' bezsensu. Teraz widać, że wiedzieli o
co walczą.



Ano właśnie. To tym bardziej tłumaczenie, że zarząd moze wypieprzyć członka
spółdzielni za "przeszkadzanie" w pracy zarządu jest chore i śmierdzące
komuną na kilometr...


  Namolna spoldzielnia mieszkaniowa [dlugie]
no to ja tylko dodam, że w takim wypadku bez sensu było
kupowanie tego lokalu,
a tereaz na własnej skórze właściciel dowiaduje się, że własnośc to
nie tylko prawa ale i obowiązki a w tym konkretnym wypadku
obowiązek znoszenia innego właściciela dominującego i
mającego innych w nosie,
po jakiego franca zgodził się nabywaca na zarząd spółdzielni
w akcie notarialnym - teraz ma za swoje,
nie trzeba było wierzyć w uwłaszczenie spółdzielców,
ja mieszkam w spółdzielczym i ani myślę o
tzw, przejsciu na "pełna własność" a po co to mi ?

współczuję,


  Namolna spoldzielnia mieszkaniowa [dlugie]

ja mieszkam w spółdzielczym i ani myślę o
tzw, przejsciu na "pełna własność" a po co to mi ?



Hehehe... No niestety... W tym przypadku chociaz po to, zeby w zimie miec
ogrzewanie (tak! pozostali mieszkancy sa pozbawieni tego niewatpliwego
przywileju wlasnie "dzieki" trafnym poczynaniom spoldzielni). Absurdalna
sytuacja wynika miedzy innymi z faktu, ze mieszkania zakladowe zamieszkale
glownie przez emerytowanych pracownikow jednej firmy przekazane zostaly
nieodplatnie spoldzielni, a zeby bylo smiesznie, spoldzielni spoza miasta,
nie posiadajacej tutaj zadnych innych lokali (jaka byla przyczyna
zignorowania wszystkich spoldzielni lokalnych - tego nie wie nikt, poza
osoba, ktora o tym zdecydowala). Co wiecej - zaden z obecnych mieszkancow
blokow, poza tymi kilkoma osobami, ktore wykupily mieszkania, nie otrzymalo
nawet statusu czlonkow spoldzielni. Tym samym spoldzielnia jest w
posiadaniu kilkudziesieciu lokali zamieszkalych przez najemcow nie majacych
obecnie zadnego prawa glosu.

Niemniej - nie chcialem dyskutowac na temat zasadnosci decyzji zakupu, lecz
o mozliwych formach obrony...

Marcin D.


  Jak sprzedac takie mieszkanie ?

| Witam !

| Znajoma mnie poprosila o pomoc - nie chce jej wprowadzic w blad,
| pozwolilem sobie zapytac na grupie:

| Mieszkanie spoldzielcze wlasnosciowe nalezy do malzenstwa z 4-ka dzieci.
| Umiera maz. Po uplywie 5-ciu lat zona chce sprzedac to mieszkanie.
| Co musi zrobic, aby to bylo mozliwe ?

Czy teraz wlasnosciowe spoldzielcze prawo do lokalu przysluguje tej
wdowie?



jesli "nalezy do malzenstwa" to sprawa jest prosta..

Potrzebne jest - Stwierdzenie nabycia spadku....

Boguslaw


  Spółdzielcze własnościowe czy hipoteczne?
Zainspirował mnie dzisiejszy cykl artykułów z GW - można obejrzeć tu:
m.in.:
http://www2.gazeta.pl/dom/1,22106,1268481.html
http://www2.gazeta.pl/dom/1,22106,1268489.html

Obowiązująca od dziś ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych przywraca
spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.
Na dziś dzień można więc mieć: lokatorskie, spółdzielcze własnościowe lub
hipoteczne prawo do lokalu.
Generalnie spółdzielnie chętnie zamieniają mieszkania lokatorskie na
spółdzielcze własnościowe (mają z tego kasę).
Przedstawiciele spółdzielni wyrażają się bardzo pochlebnie o tej formie
własności sugerując, że zamiana lokatorskiego na spółdzielcze własnościowe
daje tyle samo korzyści co zamiana na hipoteczne, za to prościej i taniej...
Przed właścicielami mieszkań hipotecznych piętrzą natomiast niebezpieczeństwa
związane z ewentualnym finansowaniem remontów itp. Czym się kierują stosując
taką argumentację? Własnym interesem czy troską o nasze finanse? (Cóż za
pytanie!)
Z kolei inny ekspert (Witold Kalinowski) wyraża się wprost, że w spółdzielni
namawiają ludzi do poprzestania na prawie spółdzielczym własnościowym i
ludzie - nie znając się - rezygnują z ubiegania się o prawo hipoteczne "i
wynikające z niego korzyści".
Kto ma rację? Co o tym myśleć?


  Spółdzielcze własnościowe czy hipoteczne?
Korzyści choćby takie, że by mieć spółdzielcze własnościowe trzeba być
członkiem spółdzielni. A jak spółdzielnia cię wykluczy? Bo im sie nie
spodobasz? Wtedy tracisz to "prawo spół. własnościowe". Własność to jest
własność. Nikogo nie musisz pytać o zdanie a na spółdzielnię możesz się
wypiąć. Jak wszyscy w budynku wykupią to o ile sie nie mylę wchodzi już w
grę ustawa o własnoli lokali i wspólnoty mieszkaniowe. Sami będziecie
decydować czy wyremontować dach czy instalacje. A nie czekać na
spółdzielnię, która ma "inne ważniejsze potrzeby"

----- Original Message -----

Sent: Wednesday, January 15, 2003 3:40 PM
Subject: Re: Spółdzielczewłasnościowe czy hipoteczne?

: No wlasnie, teraz juz male :) Wczesniej, zanim weszla w zycie ta ustawa,

a możecie mi podeslać tę ustawę na priv?

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.prawo




  zakres -- prawo spółdzielcze -- ostateczne ustalenie kosztów budowy
Jeżeli okaże się ze spółdzielnia dysponując odpowiednimi srodkami od
inwestorów w tym czasie wydawała na inwestycje pieniadze z kredytu z ktorego
wciąż jeszcze do dziś cykają odsetki, a pieniadze od inwestorów kierowała na
inne inwestycje realizowane przez spółdzielnię a nie związane z inwestycja
na które były wpłacone.

Kwestia druga to co jesli hipoteka bedaca zabezpieczeniem kredytu przy
niedalekim w czasie przejsciu mieszkań ze spóldzielczym własnosciowym prawem
do lokalu na mieszkania własnosciowe - zgodnie z wymogami nowej ustawy. Czy
obciązenie tej hipoteki zniknie czy też spółdzielcy beda musieli przyjąc
odpowiednia część zadłuzenia hipoteki.

Z pozdrowieniami,
ac

Szykuje się odwiedzic moją spółdzielnią w poniedziałek - czy dokumenty bede
miał tylko do wglądu? Czy bede mógł je kserować lub zrobic kopie aparatem
cyfrowym?


  zakres -- prawo spółdzielcze -- ostateczne ustalenie kosztów budowy

| Kwestia druga to co jeśli hipoteka będąca zabezpieczeniem kredytu przy
| niedalekim w czasie przejęciu mieszkań ze spółdzielczym własnościowym
prawem
| do lokalu na mieszkania własnościowe - zgodnie z wymogami nowej ustawy.
Czy
| obciążenie tej hipoteki zniknie czy też spółdzielcy będą musieli przyjąć
| odpowiednia część zadłużenia hipoteki.

Odrębna własność bo o takim statusie twojego lokalu myślisz nie powinna
być
obciążona. Dług przynależy spółdzielni i ją to będzie obciążać
Tak przynajmniej kiedyś czytałem jednak na złość nie mogę tego znaleźć
więc
może o tym później.



Wreszcie mnie oświeciło po zdrowym śnie i wiem czego szukałem Rozwiązania
tego problemu szukaj w art. 44 i 45 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Droga do lektury wiedzie tędy: http://www.rp.pl/prawo/doc/spo0113.html )

Życzę powodzenia w zmaganiach z machiną Spółdzielczą.

Stan_Z
Jak jakieś problemy będą się rysować dalej to wal na grupę lub na priva.


  Grzyb w mieszkaniu kto za to odpowiada i kto to naprawi?
Posiadam mieszkanie spółdzielcze własnościowe. Po wymianie okien na nowe we
szystkich rogach mieszkania ( mieszkanie narożne) zaczał wyłazic grzyb.
Lokal ten jest w starym budownictwie. Ściany zewnętrzne i dach nigdy nie
byly docieplane. Podobna sytuacja jest takze u innych lokatorów. Na jakie
ustawy można sie powołać  w czasie rozmowy z pracownikami spóldzielni. Jakie
wogole mamy prawa

  kupowanie mieszkania we dwojke

Chce kupic mieszkanie spoldzielcze - wlasnosciowe wspolnie z chlopakiem
(nie
jestesmy malzenstwem).
Czy jest to mozliwe?



tak

Czy nie bedzie problemow z wkladem czlonkowskim w spoldzielni,



w spółdzielniach zawsze mogą robic problemy, różne mogą byc statuty
spółdzielni, c
czy nie lepiej by mieszkanie kupiła jedna osoba, a po zawarciu małżeństwa z
mocy prawa spółdzielcze własnościoqwe prawo do lokalu jest wspówłasnoscia
małżonków? chyba że nie ufacie sobie nawzajem, w takim razie po co chcecie
mieszkać razem

Dodam, ze mieszkanie mialoby byc na kredyt.



banki też są znane z tego, że robia problemy... dadzą kredyt jednemu, to
mogą się potem czepiac, czemu jest 2 współwłaścicieli


  kupowanie mieszkania we dwojke

Chce kupic mieszkanie spoldzielcze - wlasnosciowe wspolnie z chlopakiem
(nie
jestesmy malzenstwem).
Czy jest to mozliwe?



Miałam identyczną sytuację - tylko z 3 lata temu i nam prezes spółdzielni
wciskał kit, iż z uwagi na prawo spółdzielcze taka opcja nie jest możliwa
(dokładnie już nie pamiętam argumentacji). Chodziło mniej wiecej o to, że
dwie niespokrewnione osoby nie mogą (będąc nawet członkami spółdzielni)
ubiegać się o prawo do tego samego lokalu. Niezłe prawda Ponieważ  był to
prawie koniec roku, a nam bardzo zależało na uldze budowalanej, nie
chcieliśmy miec problemów z us i nie mieliśmy czasu na udowadnianie
prezesowi że nie ma racji, wiec szybko podpisaliśmy stosowne dokumenty w
urzędzie stanu cywilnego, zawierając w ten sposób w świetle prawa związek
małżeński. :)

Dodam, ze mieszkanie mialoby byc na kredyt.



Z bankiem nie powinno być jakichkolwiek problemów.
pozdr. Dodo


  kupowanie mieszkania we dwojke

| Chce kupic mieszkanie spoldzielcze - wlasnosciowe wspolnie z chlopakiem
| (nie jestesmy malzenstwem).
| Czy jest to mozliwe?
czy nie lepiej by mieszkanie kupiła jedna osoba, a po zawarciu małżeństwa
z
mocy prawa spółdzielcze własnościoqwe prawo do lokalu jest wspówłasnoscia
małżonków?



Jeżeli jedno z nich kupi mieszkanie przed ślubem,
to będzie ono stanowiło jego majątek odrębny,
również po zawarciu małżeństwa.

Joker


  Mieszkanie wlasnościowe i niepłacony szynsz

"Tristan Alder" <[...]

Czyli z powodu długu 1000zł mogą mi zabrać mieszkanie za 40 tysięcy?
Coś mi tu nie pasuje...



Spasuje Panu, gdy uzmyslowi sobie, ze nie jest wlascicielem MIESZKANIA,
lecz "wlasnosciowego prawa do lokalu SPOLDZIELCZEGO".

Oczywisce reszte Pieniedzy (39 000 minus koszty) Pan dostanie.

Boguslaw


  Zwrot za wymianę okien

Podstawowe pytanie: na jakiej podstawie sądzisz (sądzicie), że to
spółdzielnia ma obowiązek pokryć koszty wymiany okien ???

pozdr. Robert



z tego, co wiem - wymiana stolarki okiennej nalezy do wlasciciela lokalu.
tym samym, jezeli czlonek spoldzielni (czlonek brzmi nieciekawie :) ) nie ma
prawa wlasnosciowego do lokalu, tylko spoldzielcze - to jak moze pokrywac
koszty wymiany okien.

Jezeli ma prawo wlasnosciowe do lokalu, to on ma obowiazek wymiec okna w
lokalu, ktorego jest wlascicielem.

beny76


  Zwrot za wymianę okien

Jezeli ma prawo wlasnosciowe do lokalu, to on ma obowiazek wymiec okna w
lokalu, ktorego jest wlascicielem.



Czy własnościowe, czy spółdzielcze, to nie ma nic do rzeczy!
Sp-nia nie ma obowiązku wymieniania okien w mieszkaniach.

PGM-y to pewnie tak - jak się okna rozwaliły.


  Zakup mieszkania na wspolwlasnosc
Sprawa jest banalnie prosta jeżeli jest to lokal spółdzielczy własnościowy
to nie może być przedmiotem współwłasności (przynajmniej na razie) Jeżeli
jest to lokal hipoteczy (tzw.odrębna własność lokalu) to może być on nawet
współwłasnością 100 osób jeżeli to ma dla nich jakiś sens.

Paweł Puch


| osoby. W tym wypadku nie mozna raczej mowic o majatku wspolnym.
| I co w takiej sytuacji?

Idziecie do notariusza razem ze zbywcą i oświadczacie że kupujecie
nieruchomość wspólnie, podając udziały. Inna sprawa jeśli zbywca (np.
spółdzielnia) nie chce/nie może się zgodzić na takie rozwiązanie, ale
wtedy trzebaby wskazać podstawę prawną (np. prawo spółdzielcze).

--

Tłumaczenia, usługi biurowe, consulting
"What did you say?" the dragon demanded, glowering. "Remember, wizard,
that you're only my familiar. You can be replaced." -- Deathgate, vol. 2




  Ile bierze notariusz?

----- Original Message -----

Sent: Wednesday, November 17, 1999 10:02 PM
Subject: Ile bierze notariusz?

Witam wszystkich.

Kupuje mieszkanie. Za sporzadzenie umowy notarialnej notariusz sobie życzy
10% wartosci? Jaki przepis reguluje taka stawke. Czy mozna to zalatwic
taniej?
                                        Rychu



Wysokość opłaty zależy od wartości umowy oraz jej przedmiotu,zakładam że
kupujesz własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu, kosztuje Cię to więcej
niż 50000 zł opłata wynosi:
400 zł + 0,25 % nadwyżki ponad 50000 zł.
czyli kupujesz za 80000 zł opłata wynosi 400 zł+75zł = 475zł czyli ok 0.69 %
procent wartości.
Zaznaczam że jest to cena maksymalna, żaden notariusz za taką umowę nie może
żądać więcej.
Chyba że się mylę. Reguluje to rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w
sprawie taksy notarialnej z dnia12 IV 1991r.
Swoją drogą żądanie 8000 to byłoby złodziejstwo!!
Pozdrawiam Krystian


  Jest taka przypowiesc - bylo o ustawie (polskie pieklo)
W nawiazaniu do waszych dyskusji o wykupywaniu mieszkan spoldzielczych

winnicy)

Bylo sobie Jasiu, ktory sobie kupil samochod marki X. Wydal na niego
cale 62320 PLN. Za dwa miesiace jednak taki sam samochod kupil sobie
Stefcio. Wydal jednak na niego cale 12345 PLN. Stalo sie tak, gdy firma
X dokonala znacznej obnizki swoich towarow. No i zaczelo sie. Jakim
prawem oni to zrobili? To ja wywalilem taka kase, a ten palant teraz ma
ten wozek za 1/5 ceny? Niech firma X odda mi kase! Do Hagi ich zaskarze!

Czy nie tak jest z mieszkaniami? Chce zauwazyc, ze OCZYWISCIE taka
sytuacja w NORMALNYM panstwie jest nie do pomyslenia. Ale nasze panstwo
przez 50 lat NIENORMALNOSCI odziedziczylo wiele garbow jak np.
mieszkania zakladowe, komunalne i inne, niewiadomo czyje. I co z tym
teraz zrobic? Poczekac, az sie rozpadnie? Ludzie, ktorzy mieszkaja w
tych chalupach nie sa zbytnio miajetni. Moze cos im sie od zycia nalezy?
Moze doprowadzmy wreszcie do sytuacji, kiedy KAZDY lokal z
odpowiadajacym mu skrawkiem ziemi bedzie mial SWOJEGO wlasciciela z
imienia i nazwiska np. Jasio Kowalski albo Krzak Sp. z o.o. i bedzie
mial swoja hipoteke, na pocztet ktorej ten Jasio bedzie mogl grac w
kasynie? Moze zlikwidujemy kuriozalne formy pol i cwierc wlasnosci?
Nadmieniam, ze bynajmniej wlascicielem wiekszosci tych mieszkan nie jest
Skarb Panstwa, wiec "dajac" mieszkania na wlasnosc, podatnik nic traci.
A nawet jakby byly panstwowe - to co? Czynsz za to mieszkanie idzie do
Ministerstwa Finansow czy co?

Czekam na komentarze.


  placenie za mieszkanie na budowie - znowu

Po raz kolejny poruszam ten temat, ale widze, ze jednak prawo spoldzielcze



nie ma mądrych rozwiązan sytuacji pozaprawnych, jak wiesz,
zamieszkiwanie na budowie jest nielegalne, ale takie info nie
urządza ciebie jak rozumiem,
skoro to sp-nia, to koszty ponoszone do czasu odbioru mieszkań
albo całego budynku raczej sa kosztami inwestycji, które i tak
wy pokrywacie, a więc nie ma o co kruszyć kopii,
żadne opłaty inne niz "licznikowe" nie wchodza w grę - to
jest oczywiste bo nie ma jeszcze ekspolatacji,
tak więc płacić nalezy to o czym powyżej,

a tak na marginesie, to nawet jak nie zapłacicie ani grosza to
ta woda i energi pójdą w koszty inwestycji i wtedy zapłacicie w rozliczeniu
końcowym lokalu tyle tylko, że stracą ci co nie mieszkali na budowie
a wić ci którzy chcieli byc w zgodzie z prawem,
Polska to taki kraj, gdzie przestrzeganie prawa obraca się przeciwko
praworządnym obywatelom,
teraz tak zapewne będzie w całej uniiE, to nasz sztandarowy
produkt eksportowy,
pzdr,
JarekM


  placenie za mieszkanie na budowie - znowu
| Po raz kolejny poruszam ten temat, ale widze, ze jednak prawo
spoldzielcze

nie ma mądrych rozwiązan sytuacji pozaprawnych, jak wiesz,
zamieszkiwanie na budowie jest nielegalne, ale takie info nie
urządza ciebie jak rozumiem,



Jak najbardziej urzadza, ale nie o tym mowie. Zarowno SM jak i UM
zameldowali nas na tej budowie i nie mieli nic przeciwko aby nas tam
wprowadzic. Teraz tylko Nadzor budowlany lepi 500 zl grzywny prezesowi i
tyle. A UM ma to gdzies (w koncu sami meldowali wiedac ze to budowa).

skoro to sp-nia, to koszty ponoszone do czasu odbioru mieszkań
albo całego budynku raczej sa kosztami inwestycji, które i tak
wy pokrywacie, a więc nie ma o co kruszyć kopii,
żadne opłaty inne niz "licznikowe" nie wchodza w grę - to
jest oczywiste bo nie ma jeszcze ekspolatacji,
tak więc płacić nalezy to o czym powyżej,



No wlasnie. Zgadzamy sie plaicc oplaty licznikowe, ale tak kazdy mowi. A my
nie mamy zadnych podstaw prawnych do tego.

a tak na marginesie, to nawet jak nie zapłacicie ani grosza to
ta woda i energi pójdą w koszty inwestycji i wtedy zapłacicie w
rozliczeniu
końcowym lokalu tyle tylko, że stracą ci co nie mieszkali na budowie
a wić ci którzy chcieli byc w zgodzie z prawem,



I slusznie.OK. Ale tylko te liczniki. A ja sie ciagle pytam o eksploatacje i
fundusz remontowy.

Fantom


  700 zł.m-cznie za naprawę dachu przez administrację :-(

Ta pani jest CZŁONKIEM ;-))) Wspólnoty powstałej z mocy prawa z chwilą
wydzielenia pierwszego lokalu - nawet, gdyby nie chciała.
Poczytaj ustawę o własności lokali :-)



Dzięki...Dopiero teraz do mnie dotarło :-)
Tylko dlaczego ja nie stałam się automatycznie członkiem Wspólnoty, choć też
wykupiłam swoje ( co prawda spółdzielcze) mieszkanie?
Nie chcę należeć do żadnej wspólnoty i pozwolić zdzierać z siebie pieniądze.

Pozdrawiam, Kaja


  700 zł.m-cznie za naprawę dachu przez administrację :-(

PGM-owskim)...Nie ma właściciela, tylko jest państwowa administracja
tego
budynku...W umowie była tylko wzmianka o 48 zł. na fundusz remontowy.
Mieszkanie przekształcone ze statusu kwaterunkowego na własnościowe.



własnościowe???
spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego?
A nie tak przypadkiem na własność?
Pani jest właścicielem części budynku i ma udział w nieruchomości
wpólnej. I na podstawie tego udziału dzielony jest koszt remontu dachu
pomiędzy właścicieli mieszkań - część lokali jest nie wykupiona, więc
właścicielem jest gmina i ona też ponosi koszty.
Polecam lekturę ustawy o własności lokali.

Właściwie nie powinnam była Ci odpowiadać, ze względu na twoje
zachowanie, ale potrafię wybaczam maluczkim i głupszym.


  Prawo budowlane - sciany dzialowe
O ile dobrze zrozumiałem, to mieszkania nie są Twoją własnością, tylko
spółdzielni. Masz jedynie własnościowe spółdzielcze prawo do lokali (nie
mylę się?). Spółdzielnia, jako właściciel może Ci dokuczać, jeśli będzie
chciała (do wykluczenia włącznie - a wtedy trzeba się wyprowadzić...).
Piotr

  ksiega wieczysta i wpis do niej - oplaty

wlasnie wczoraj odebralam zawiadomienie z ksieg wieczystych
i jakby nie patrzec jestem wlascicielka wydzielonego lokalu w bloku!

Polecam lekturę ustaw kodeks cywilny i prawo spółdzielcze. Nie można być
właścicielem spółdzielczego prawo do lokalu mieszkalnego

a czynszu i tak sie nie placi w mieszkaniach wlasnosciowych - bo niby
jakim
prawem:) place "oplate eksploatacyjna"

ania




  Spoldzielnia mieszkaniowa - akt notarialny
podpisuje akt notarialny ze spoldzielnia mieszkaniowa o
przekazanie prawa wlasnosci do lokalu, spoldzielnia zawarla
w tym akcie punkt ze bedzie administrowac budynkiem
przez 3 lata, nie zgadzam sie z tym, czy mam prawo domagac
sie zmiany tresci aktu?
W umowie ktora podpisywalem ze spoldzielnia jest punkt, ktory
mowi ze w momencie odmowienia podpisania aktu notarialnego
przysluguje mi zwrot wkladu budowlanego, czyli rezygnuje
z lokalu.

pozdrawiam
maciek


  Spoldzielnia mieszkaniowa - akt notarialny

podpisuje akt notarialny ze spoldzielnia mieszkaniowa o
przekazanie prawa wlasnosci do lokalu, spoldzielnia zawarla
w tym akcie punkt ze bedzie administrowac budynkiem
przez 3 lata, nie zgadzam sie z tym, czy mam prawo domagac
sie zmiany tresci aktu?
W umowie ktora podpisywalem ze spoldzielnia jest punkt, ktory
mowi ze w momencie odmowienia podpisania aktu notarialnego
przysluguje mi zwrot wkladu budowlanego, czyli rezygnuje
z lokalu.



Czy to aby na pewno jest spoldzielnia?

Karol


  Spoldzielnia mieszkaniowa - akt notarialny

| jak najbardziej, ale ja czlonkiem spoldzielni staje
| sie tylko na czas podpisania aktu notarialnego



???
Coś nie tak.
Stajesz się właścicielem spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mie
szkalnego czy właścicielem odrębnego samodzielnego lokalu mieszkalnego?

Bo jeżeli spółdzielczego to OBOWIĄZKIEM spółdzielni jest administrowanie.
A jak odrębnego własnościowego... to zajmuje się tym wspólnota lub znajdują
zastosowanie przepisy o zarządzie współwłasnością  z KC. Więc spółdzielnia
nie może narzucić, ale ty możesz się zgodzić.

Pozdrawiam
Andrzej Ronsowski


  Spoldzielnia mieszkaniowa - akt notarialny

| jak najbardziej, ale ja czlonkiem spoldzielni staje
| sie tylko na czas podpisania aktu notarialnego

???
Coś nie tak.
Stajesz się właścicielem spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mie
szkalnego czy właścicielem odrębnego samodzielnego lokalu mieszkalnego?



Chyba jest to przepisanie własnosci do samodzielnego lokalu prawa
spółdzielcze nie wymagaja formy aktu notarialnego.

pozdrowienia
romek


  Spoldzielnia mieszkaniowa - akt notarialny

Stajesz się właścicielem spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mie
szkalnego czy właścicielem odrębnego samodzielnego lokalu mieszkalnego?



to sie nazywa przewlaszczenie, staje sie wlascicielem mieszkania i czesci
gruntu pod lokalem

Bo jeżeli spółdzielczego to OBOWIĄZKIEM spółdzielni jest administrowanie.
A jak odrębnego własnościowego... to zajmuje się tym wspólnota lub
znajdują
zastosowanie przepisy o zarządzie współwłasnością  z KC. Więc spółdzielnia
nie może narzucić, ale ty możesz się zgodzić.



no wlasnie! piszesz ze spoldzielnia nie moze nic narzucic, ale
podpisujac akt notarialny zgadzam sie jednoczesnie na administrowanie
budynkiem przez spoldzielnie, innego wyjscia nie mam.
co robic? nie podpisywac aktu? jezeli go nie podpisze to zgodnie z
umowa moge sobie odebrac wklad budowlany, to jakas paranoja, rownie
dobrze mogliby sobie do tego aktu dopisac wszystko co chca.

pozdrawiam
maciek


  Spoldzielnia mieszkaniowa - akt notarialny

to sie nazywa przewlaszczenie, staje sie wlascicielem mieszkania i czesci
gruntu pod lokalem



Dalej coś nie tak. Przewłaszczenie? Jeżeli przyjmując racjonalny sposób
użycia tego słowa przez spółdzielnię, wyodrębniła ona własność lokalu i chce
Ci go sprzedać. Czy tak?

jak najbardziej, ale ja czlonkiem spoldzielni staje
sie tylko na czas podpisania aktu notarialnego



członkiem stajesz się wtedy, gdy zostajesz właścicielem własnościowego
spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego (i prawie wszystko z Twojego
postu na to wskazuje). Więc wtedy spółdzielnia administruje budynkiem i Ty
nic na to nie poradzisz.

prawo do lokalu mieszkalnego?

Andrzej Rosnowski


  Zmiany w prawie meldunkowym-czy już są?

Jeśli ktoś mógłby mi kilka słów na ten temat albo
jakiś odsyłacz do źródeł to będę wdzięczna.



Nie jest trudno znaleźć coś na ten temat w sieci. Podaję link, który
jednocześnie może pomoże w przyszłości samemu sobie pomóc :-)

http://www.google.com.pl/search?q=trybuna%B3u+konstytucyjnego+meldune...
8859-2&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google

Pytam, co w tym przerażającego, ponieważ z tego, co się ostatnio dowiadywałam,
meldunek NIC nie daje jeśli chodzi o prawo do lokalu. Jest jedynie
potwierdzeniem stanu faktycznego na potrzeby ewidencji ludności.
Jedyny minus zameldowania kogoś w swoim lokalu, z jakim się spotkałam, to fakt
nakładania opłat przez spółdzielnię "od łepka". Swoją drogą, ciekawe, kiedy
praktyka ta uznana zostanie za niezgodną z prawem...
Drugi problem - ze sprzedarzą lokalu w którym ktoś jest zameldowany - jest
efektem nieporozumienia polegającego na błędnym przekonaniu społeczeństwa, iż
meldunek = prawo do lokalu.

Marta


  Parkingi osiedlowe (trochę długie)

A kto ma prawo do umieszczania znaków drogowych na wewnętrznych uliczkach
osiedlowych? Zarząd dróg i zieleni, czy spółdzielnia? Bo "wyłączone"
miejsca
parkingowe działałyby chyba na tej samej zasadzie.



Chyba właściciel ma prawo postwić znaki na swoim terenie - w każdym razie
policja/straż miejska egzekwuje przestrzeganie tych znaków bez wdawania się
w szczegóły :)

TBS jest właścicielem gruntów ale to chyba nie znaczy że może postawić mur
dookoła i zabronić mieszkańcom użytkowania wynajmowanych lokali?

Czy do TBS odnoszą się takie same przepisy jak do spółdzielni
mieszkaniowych?

Maciek


  sprzedaz mieszkania obcokrajowcowi
Jestem wlascicielem mieszkania (spoldzielcze prawo wlasnosciowe).
Agencja znalazla mi klienta, ktory jest Ormianinem (ma zone Ukrainke i na
ich oboje chca kupic mieszknia - nie wiem czy to jest wazne w calej tej
sprawie).
Notariusz nie widzi problemu, spoldzielnia mieszkaniowa tez, gazownia,
elektrownia i inne takie urzedy tez, ale uslyszlam od koleznaki (radca
prawny), ze umowa sprzedazy moze zostac potem uniewazniona a ja musialabym
oddac pieniadze, bo obcokrajowcy nie moga nabywac nieruchomosci na terenie
Polski.
Gdzies mi sie obija o uszy, ze ww. prawo wlasnosci lokalu nie podlega pod
ustawe o zakazie zakupu nieruchomosci przez obcokrajowcow. Dlatego pytam.

Mozecie mi cos podpowiedziec?


  prawo własności
Witam

Przede wszystkim twoje mieszkanie jest tzw. lokalem hipotecznym i nie mają
do niego zastosowania przepisy prawa spółdzielczego.
Wracając do problemu. Co do zasady o tym czy dana nieruchomość wchodzi
wskład majątku dorobkowego czy nie nie decyduje treść oświadczenia woli
zawarta w akcie notarialnym tylko czynniki obiektywne. (stanowisko Sądu
Najwyższego) Zatem należy patrzeć nie do aktu lecz do kodeksu rodzinnego.
Aby Sąd uznał to mieszkanie za wchodzące w skład twoje majątku odrębnego
musisz wykazać, że wszystkie środki wydatkowane na wykupienie mieszkania
pochodziły także z twojego majątku odrębnego.
Nie jest to zbyt trudne. Większość z nich pochodziła z książeczki
mieszkaniowej a na spłatę resztę wystarczy sporzadzić kilka fikcyjnych umów
darowizn udzielonych przez rodziców, rodzeństwo z przeznaczeniem na wykup
mieszkania.

Pozdrawiam
Paweł Puch
prawnik
doradca ds. nieruchomości

prawo cywilne i spadkowe
prawo obrotu nieruchomościami
regulacja stanów prawnych i rewindykacja nieruchomości

Pozdrawiam :-)

--
TOM

*** Na newsy piszę całkowicie prywatnie ! ***




  prawo własności
Witam

Przede wszystkim twoje mieszkanie jest tzw. lokalem hipotecznym i nie mają
do niego zastosowania przepisy prawa spółdzielczego.
Wracając do problemu. Co do zasady o tym czy dana nieruchomość wchodzi
wskład majątku dorobkowego czy nie nie decyduje treść oświadczenia woli
zawarta w akcie notarialnym tylko czynniki obiektywne. (stanowisko Sądu
Najwyższego) Zatem należy patrzeć nie do aktu lecz do kodeksu rodzinnego.
Aby Sąd uznał to mieszkanie za wchodzące w skład twoje majątku odrębnego
musisz wykazać, że wszystkie środki wydatkowane na wykupienie mieszkania
pochodziły także z twojego majątku odrębnego.
Nie jest to zbyt trudne. Większość z nich pochodziła z książeczki
mieszkaniowej a na spłatę resztę wystarczy sporzadzić kilka fikcyjnych umów
darowizn udzielonych przez rodziców, rodzeństwo z przeznaczeniem na wykup
mieszkania.



Dzięki za konkretne informacje! Gdzie w i-necie można znaleźć dobry formularz
umowy darowizny?
Czy jeśli zamieniłbym się teraz z rodzcami na mieszkanie nie obciążone
hipotecznie, a oni staliby się właścicielami mojego i spłacali resztę rat to
czy to załatwiłoby sprawę?
Pozdrawiam
WW


  Wynajęcie mieszkania
Najlepszą radą jest wynajęcie mieszkania na czas określony np. 1 roku i
zameldowanie na pobyt tymczasowy również np. na okres roku.
Nie ma ram umów najmu na czas określony, jeżeli są na piśmie. Przy umowie
najmu zawartej ustnie istnieje domniemanie umowy na czas nieokreslony.
Gdy minie okres wiązania umowy najemca nie ma już tytułu prawnego dom
zajmowania lokalu a i z wymeldowaniem nie ma problemu.
    Aby najem był zgodny z prawem spółdzielczym przed wynajęciem mieszkania
członek spółdzielni musi się tam zameldować.
    Czy jeszcze jakieś pytania ?
Dziękuje za odpowiedzi.
Jednak albo zostałem źle zrozumiany albo za mało informacji zawarłem w
poprzednim liście.
Zależy mi na informacji czy mogę mieć kłopoty z tymi lokatorami,
konkretnie
samotna matka z dzieckiem, czy przypadkiem nie okaże się za dwa lata że
nie
mogę jej usunąć z tego lokalu bo istnieje jakiś przepis zabraniający mi
tego
a ona jest tam prawnie zameldowana i zostało to zrobione za moją zgodą,
Czy
istnieje jakiś maksymalny czas na który można wynająć mieszkanie. Bardzo
istotne jest, również czy może lepiej samemu zameldować się w tym
mieszkaniu
zanim ich zamelduje. Oświadczam wszystkim że umowa jest zgłoszona do
urzędu
skarbowego i nie obawiam się represji z tej strony tu pani mi wszystko
wyjaśniła jak należy.




  Przepisanie lokatorskiego prawa do mieszkania spóldzielczego?

Zgodnie z art 9.3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:
Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego jest niezbywalne, nie
przechodzi na spadkobierców i nie podlega egzekucji. Zatem jako, że jest
niezbywalne to masz pecha ;)



pozostaje jedynie czakać na spadek....


  Przepisanie lokatorskiego prawa do mieszkania spóldzielczego?
Osoba znana wszem i wobec jako Slayer zamieszkała pod adresem

deseń:

| Zgodnie z art 9.3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:
| Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego jest
| niezbywalne, nie przechodzi na spadkobierców i nie podlega
| egzekucji. Zatem jako, że jest niezbywalne to masz pecha ;)

pozostaje jedynie czakać na spadek....



Zwłaszcza w kontekście wyżej zacytowanego zdania - nie przechodzi na
spadkobierców...
niezmiennie proponuję czytać ze zrozumieniem


  Przepisanie lokatorskiego prawa do mieszkania spóldzielczego?
16 kwiecień 2003 (środa).Patrzę,a tu o 19:54 *Slayer*

| Zgodnie z art 9.3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:
| Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego jest niezbywalne, nie
| przechodzi na spadkobierców i nie podlega egzekucji. Zatem jako, że jest
| niezbywalne to masz pecha ;)

pozostaje jedynie czakać na spadek....



Jaki spadek? To mieszkanie lokatorskie przecież.

Chyba,że jesteś tam zameldowany,to po śmierci gł.lokatora możesz być
przyjety w poczet członkow Sp-ni i mieszkać tam dalej.


  Jak jest róznica miedzy wlasnoscia spóldzielcza i wlas noscia hipoteczna

Klaniam sie, posiadam spóldzielcze mieszkanie wlasnosciowe. Jestem
namawiany zalozyc wpis do ksiegi wieczystej. Czy sa jakies praktyczne
korzysci z takiego posuniecia?

Z moich obserwacji wynika, ze ludzie zakladaja ksiege dla
wlasnosciowego spoldzielczego prawa do lokalu gdy biora kredyt
hipoteczny. I jest to ok 90% przypadkow. Pozostale 10% to osoby ktore
chca miec ksiege bo... tak :)
Kiedys w przyszlosci prawdopodobnie i tak zalozysz kw dla swojego
mieszkania, gdy spoldzielnia zacznie przenosic wlasnosc gruntu, na
ktorym stoi budynek, na wlascicieli mieszkan.

pozdrawiam
Gosia


  Jak jest róznica miedzy wlasnoscia spóldzielcza i wlas noscia hipoteczna

Nie - bo nadal jest to 'wlasnosc' a nie wlasnosc.



OK. Dostałem wniosek do wypełnienia o następującej treści:

Działając na mocy art. 39. ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowycj (Dz. U. Nr. 4 z 23.01.2001 r. poz. 27, które wejdzie z życie dnia 24 kwietnia 2001r.) jako uprawniony członek spółdzieni mający spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkaniowego w ............ przy ul. ................. nr. budynku ........... nr. mieszkania....................... żądam zawarcia ze mną przez Spółdzielnię umowy notarialnej, której treścią będzie przeniesienie przez spółdzielnię na mnie prawa własności tego lokalu w ten sposób, iż moje prawo odrębnej własności tego lokalu będzie związane z:
1. prawem własności do nieruchomości obejmującej budynek, w któreym ustanawia się prawo odrębnej własności lokalu mieszkalnego.
2. prawem własności pomieszczeń przynależnych do tego lokalu oraz udziałów we współwłasnośći nieruchomośći wspólnej, związanych z odrębną własnością uwłaszczonego lokalu.

- jaka jest różnica między spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu i prawem własności?

proszę o jak najwięcej informacji na ten temat oraz o opinię czy to ma sens w praktyce. np. jakby spółdzielnia zbankrutowała.


  Jak jest róznica miedzy wlasnoscia spóldzielcza i wlas noscia hipoteczna

- jaka jest różnica między spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu i
prawem własności?

Taka, że:
- nie jestes wlascicielem czesci gruntu (jak we wspólnocie)
- spóldzielnia moze ci narzucac swoje rózne dodatkowe płatnosci brane z
sufitu a ty nie bedziesz mógl nawet zaprotestowac, tylko grzecznie zaplacisz
- spóldzielnia moze cie ZMUSIC do sprzedazy twojego podobno własnego
mieszkania, jak podpadniesz prezesowi

To w skrócie. Mieszkania na wlasnosc nalezy kupowac u developera.


  Jak jest róznica miedzy wlasnoscia spóldzielcza i wlas noscia hipoteczna

- jaka jest różnica między spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu i
prawem własności?

Taka, że:
- nie jestes wlascicielem czesci gruntu (jak we wspólnocie)
- spóldzielnia moze ci narzucac swoje rózne dodatkowe płatnosci brane z
sufitu a ty nie bedziesz mógl nawet zaprotestowac, tylko grzecznie zaplacisz
- spóldzielnia moze cie ZMUSIC do sprzedazy twojego podobno własnego
mieszkania, jak podpadniesz prezesowi

To w skrócie. Mieszkania na wlasnosc nalezy kupowac u developera.



Czy mógł bym was prosić o więcej szczegółów w tej sprawie.

np. jaka jest różnica w wartości rynkowej mieszkania z spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu,
a mieszkaniem z prawem własnoći?

Co daje własność częsci gruntu?

Jakie dodatkowe płatności może narzucac spółdzielnia?

Jak może spółdzielnia "zmusic do sprzedaży" mieszkania z spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu?

Czy jest jakaś różnica przy sprzedaży takiego mieszkania?

***********Proszę was bardzo, o jak najwięcej informacji na ten temat, dzięki**********************************

Derek


  Najem w spółdzielni mieszkaniowej

....[ciach].....

"Go" czyli lokal ? Ano ze by mogla sprzedac lokal musi byc
jegowlascicielem.
Wiec musi sie postarac o to, by przeksztalcic wlasnosciowe prawo w
wlasnosc.
Potem zostac pelnomocnikiem wlasciciela lub wlascicielem i sprzeac..

A moze chodzi Panu o wlasnosciowe prawo do lokalu ?
A moze o spoldzielcze ?

Boguslaw



No właśnie - osoba ta jest tylko najemcą - aby uzyskać własnościowe prawo do
lokalu mieszkalnego (jest ono zbywalne) w spółdzielni mieszkaniowej musi
zostać członkiem spółdzielni - chyba można to załatwić przez pełnomocnika?

pozdrawiam
grzech


  Najem w spółdzielni mieszkaniowej

Użytkownik "Boguslaw Szostak"
..[CiacH]...

Zaraz zaraz..
JEST spoldzielnia i NIE MA statutu ?

Boguslaw



Mają statut, ale jest on nieaktualny wobec obowiązującej ustawy o SM, która
pod koniec stycznia br weszła w życie....
W poprzedniej ustawie (chyba z  2000) - nie było czegoś takiego jak to
nieszczęsne własnościowe prawo do lokalu w SM i paru jeszcze innych
ciekawostek - więc w nie mają tego w statucie....
jest zapis (w obowiązującej ustawie) że SM  mają czas do końca roku aby
opracować statut zgodny z tą ustawą - no i chyba trzeba czekać - tyle że
wolałbym czekać np. jako najemca tego lokalu a nie jako "nikt" - stąd i moje
pytania w tym temacie.....

grzech


  spadek i podatki
A nie prościej zrobić u notariusza lub w sądzie dział spadku . Nigdzie
przecież nie jest powiedziane że spłaty być muszą. Nie jest to żadna
darowizna tylko umowny lub sądowy dział spadku. jaki charakter ma
spółdzielcze prawo do lokalu /tzn. czy lokatorskie czy własnościowe/
Tak więc sprawa jest banalnie prosta o ile wiesz czego chcesz. Podatk jedyny
jaki wchodzi w grę to podatek od spadków , nie sa to jednak kwoty duże
/chyba że W-wa centrum i duże mieszkanie/ . jak chcecie mieszkanie przepisać
na mamę po prostu to zróbcie alne nie darowizną tylko działem spadku. jak
chcez wiedzieć ile zapłacisz podatku spadkowego zapytaj w Skarbowym jakie
ceny metra przyjmują i wyliczą ci podatek, jesteś w I grupie to na pewno nie
będzie wiele.
WD

  spadek i podatki

A nie prościej zrobić u notariusza lub w sądzie dział spadku . Nigdzie
przecież nie jest powiedziane że spłaty być muszą. Nie jest to żadna
darowizna tylko umowny lub sądowy dział spadku. jaki charakter ma
spółdzielcze prawo do lokalu /tzn. czy lokatorskie czy własnościowe/
Tak więc sprawa jest banalnie prosta o ile wiesz czego chcesz. Podatk jedyny
jaki wchodzi w grę to podatek od spadków , nie sa to jednak kwoty duże
/chyba że W-wa centrum i duże mieszkanie/ . jak chcecie mieszkanie przepisać
na mamę po prostu to zróbcie alne nie darowizną tylko działem spadku. jak
chcez wiedzieć ile zapłacisz podatku spadkowego zapytaj w Skarbowym jakie
ceny metra przyjmują i wyliczą ci podatek, jesteś w I grupie to na pewno nie
będzie wiele.
WD



Wlasnie tego mi brakowalo: rozumiem ze to pojecie "dzial spadku" wyjasnia moje watpliwosci.
(mam nadzieje, bo prawnikiem nie jestem, co widac).
Mieszkanie jest wlasnosciowe, warte ok. 70 tys zl, wiec podatek bedzie niewielki, rzedu 500zl
na glowe (mama chyba wogole bedzie zwolniona jako zamieszkujaca to mieszkanie)
Dzieki
Pawel


  centralne ogrzewanie w spoldzielni

| Gdyby w mieszkaniu były indywidualne
| liczniki ciepła to pewnie nie byłoby problemu.

Pewnie tak aczkolwiek dla ścisłości równocześnie
przegrody budowlane powinny izolować cieplnie
w sposób prawie doskonały.



Dziekuje za odpowiedz... zajrze do uchwaly, czytalem prawo spoldzielcze.
I najwazniejsze. Ja mam w domu liczniki ciepla, ale mimo to chcialbym usunac
z domu kaloryfery, a wstawic ogrzewanie elektryczne. Czy moge wiec zazadac
usuniecia ich z domu?
PS.Posiadam ( a raczej moi rodzice) spoldzielcze prawo do lokalu.
Damian


  centralne ogrzewanie w spoldzielni

Przytoczona uchwała SN III CZP 36/97
pokazuje skutek toku myślowego, który
wydaje mi się jest słuszny bez względu
na tytuł do lokalu mieszkalnego.
Szczegóły w uzasadnieniu ww. uchwały.



Tytuł do lokalu decyduje w praktyce o wszystkim. Nie można przenosić
tego co dotyczy prawa własności na obszar spółdzielczego własnościowego
prawa do lokalu.
Piotr

  centralne ogrzewanie w spoldzielni

Dziekuje za odpowiedz... zajrze do uchwaly, czytalem prawo spoldzielcze.
I najwazniejsze. Ja mam w domu liczniki ciepla, ale mimo to chcialbym usunac
z domu kaloryfery, a wstawic ogrzewanie elektryczne. Czy moge wiec zazadac
usuniecia ich z domu?
PS.Posiadam ( a raczej moi rodzice) spoldzielcze prawo do lokalu.
Damian



Liczniki w domu - indywidualne dla mieszkania, czy jeden dla całego
budynku? Jeśli indywidualne, to można zakręcić zawory i "0" zużycia.
Demontaż grzejników zapewne będzie wymagał zgody zarządu spółdzielni.
Przypuszczam, że i tak pewne opłaty spółdzielnia naliczy w związku z
ogrzewaniem pomieszczeń wspólnych. Może też upierać się przy
współudziale w opłatach stałych jakie spółdzielnia ponosi na rzecz
ciepłowni. Ostatecznie może się to nie opłacić.
Pozdrawiam,
Piotr

  Działalnośc gosp. w mieszkaniu

...........
| będzie tam miała swoje zastrzeżenia czy aby 7 m2 to nie za dużo. A może
| wystarczyło by 6,5m, albo zgłosiłeś 7 a zajmujesz 8 i to też dla nich jest
be,
| bo uszczuplasz dochody SP. Tym nie mniej spółdzielnia na pewno to sobie
wliczy
| do Twojego czynszu i chociaż by z tej przyczyny powinieneś to zgłosić aby
nie
| wylazło po 5 latach razem z odsetkami. To jest tak jak z energią
elektryczną. Jak na działalność to drożej. Podobno  jest " gęściejszy ". hi
Sprawa jest czysta w przypadku lokalu wynajmowanego, natomiast wydzielenie z
| własnego mieszkania zawsze rodzi komplikacje.
......ciach[]

Spokojnie takich działalności w Polsce jest kilkaset tysięcy.
Biorąc pod uwagę iż większośc z nich to usługi , pośrednictwo itp  to
miejsce prowadzenia działalności jest "tylko" miejscem przechowywania
dokumentów  i adresem korespondencyjnym.
Spytaj w spóldzielni to Ci powiedzą ile m2 wydzielić .
I nie daj sie zwariować wypowiedzią innych = patrz pierwsze zdanie.

rafal



Zgadza się. Spokojnie.
Tylko czy jeszcze pamietasz jak brzmiało pytanie ? Czy uruchamiając działalność
w społdzielczym mieszkaniu muszę to gdzieś zgłaszać i czy wiąże się to z
dodatkowymi opłatami.
Odpowiedziałem zgodnie z obowiązującym prawem że tak. A ponieważ działalność
prowadzę od ponad 15 lat, kiedyś właśnie w mieszkaniu i w tym czasie miałem "
wizytę US " który zakwestionował mi powierzchnię ( 16 m2 ) pokoju który był
zajęty. Oni uznali że powinno mi wystarczyć  4 m2 na biurko i krzesło.
Najbardziej bolało ich że stała tam również wersalka. To że cała meblościanka
była zapchana papierami i podzespołami związanymi z działalnością nie
interesowało ich wcale. Tylko ta wersalka. I miałem kilka dni roboty aby
wyliczyć o ile za dużo wliczyłem w koszty zużycia wody, energii elektrycznej,
gazu itp. A wątpię że pytający zrobi sobie niezależne przyłącza umożliwiające
dokładne rozliczenia. Stąd moje czarnowidztwo. W przypadku dochodów SP uważam
że lepiej dmuchać na zimne.




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  sieci WLan
wg mne wytraczy abyś pokrył koszty poczatkowe - (telefon, i lokal pomijam)
- około 1000 zł na dostep (ale najpierw proponuj usługe znajomym w promieniu
kilkuset metrów) DSL - 512 lub 1024
- potem jakiś komp co bedzie robił za serwer - 500 -600 zł to na prawde nie
musi być nic szalonego - nawer dysku moze nie mieć - choc bedzie wtedy
trudno uruchomić podzial łacza
- antena i AP to znów okolo 1000 zł
czyli okolo 2500 zł

baza juz jest no to

nastepny krok to klient
- ponieważ klient płaci za przyłacznei do netu okolo np. 300 zł netto czyli
właściwie pokrywa 70-80 % kosztów przyłacznia (karta kabel antena) za
miesiac zapłaci za reszte - a po 2 mesiącach bedzie juz płacić za łacze - a
nie za sprzet.
- od klienta wołasz okolo 40-50 zł czyli kombinuj tak aby ci najwcześniej
przypięci pokryli koszty łacza (okolo 300 zł -512 lub 450 -1024)
- poszukaj grupki ludzi najlepiej w bloku którzy chcą neta i jest ich ze 4-6
sztuk
- teraz juz z górki - do 1 AP podepniesz okolo 25 klientów (choć moze juz
kuleć) czyli masz 1250 zł
odejmujesz koszty - i powinno zostac na ZUS :(
- każdy nastepny klient to bedzie juz zysk
:)
dobrze by było miec laptopa - bo walka z komputerami klienta bywa żmudna i
uciazliwa a tak własny sprzet podpinasz i juz wiesz czy działa czy nie

jak nie masz kasy to buduj sieć z glową najpierw najbliżasza okolica potem
nastepny AP i klienci aż pokryjesz spora czesc miasta. jak kase masz -
stawiaj duża antene i super AP (3 x drożej ale z reguły oplaca sie)

pozostaje walka z pozwoleniami na postawinie anteny itd. - teoretycznie
powinieneś o wszystko pytać spółdzielnie i innych właścicili budynków - ale
jak zrobisz to z glową - ukryjesz pożadnie kable, wezmisz prąc od klienta
(nie musi o tym zawsze wiedzieć np moja babcie do tej pory nie wie ze biore
od niej prad), to bez chorych pozwoleń i innych głópot papierkowych, uda ci
sie antenke wystawić - a co do klientów - kazdy z nich ma chyba prawo mieć
na dachu antene prywatna wiec jak nie zniszczycz poszycia dachu to nikt tego
twojego dzieła nie bedzie ogladał

i tyle teorii :)

to jest tylko moja opinia - ja tak zaczynałem - teraz mam 240 klientów (i
nie chce miec wiecej) po 35 zł miesiecznie - ledwo ich wszystkich
załatwiam - bo taki lan lubi sie wieszać zamakac - nie lubi nie dokładnosci
np. nie zabezpieczysz czegoś przed woda i w nocy nei bedzie działać a za
dnia od 11 od 17 :(


  kredy rodzina na swoim - dom i zakup dzialki

a który punkt ustawy o tym mówi?



No to inaczej: wg informacji na http://www.bgk.com.pl/index.php?module=site&artId=406
kredyt "Rodzina na swoim" można wziąć na następujące cele:

===========
Kredyt preferencyjny może zostać udzielony na:

    * zakup będącego w budowie lub istniejącego domu jednorodzinnego
lub lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym, stanowiącego odrębną
nieruchomość, z wyłączeniem zakupu domu jednorodzinnego lub lokalu
mieszkalnego, do którego któremukolwiek z kredytobiorców w dniu
zawarcia umowy kredytu preferencyjnego przysługiwał inny tytuł prawny,
    * zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego
w budynku wielorodzinnym lub domu jednorodzinnego,
    * pokrycie kosztów budowy lokalu mieszkalnego w budynku
wielorodzinnym lub domu jednorodzinnego, budowanego przez spółdzielnię
mieszkaniową w celu ustanowienia odrębnej własności tego lokalu lub
przeniesienia własności domu jednorodzinnego,
    * wkład budowlany do spółdzielni mieszkaniowej, wnoszony w celu
uzyskania spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, którego
przedmiotem jest zasiedlany po raz pierwszy lokal mieszkalny,
    * budowę domu jednorodzinnego,
    * nadbudowę, przebudowę lub rozbudowę budynku mieszkalnego lub
adaptację budynku lub lokalu o innym przeznaczeniu na cele mieszkalne,
w celu uzyskania lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną
nieruchomość.
===========

Jak widać, NIE ma tam działki, zatem wnioskuję, że na działkę kredytu
z dopłatami nie dostaniesz. Skoro są jasno zdefiniowane cele, to tylko
na te, a nie inne, można dostać kredyt. Gdzieś jest błąd w moim
rozumowaniu?

Na samy końcu podanej wyżej strony są linki do ustaw - tam również nie
zauważyłem, aby była mowa o działkach. Ale jeśli "się da", to w sumie

dostał.

Damian


  PRAWO a spnia

w
sp-ni (to prawda- zapłacone wszelkie zadłużenia) oraz że taka to a taka
jest
właścicielem tego lokalu, ma do niego własnościowe prawo spółdzielcze i
numery KS działek. Z tym ostatnim nie ma problemu, natomiast zaświadczenie
o
niezaleganiu mogą wydać, ale osobno (bank by wolał razem), natomiast nie

chce pisać, że jedynym- twierdzą, że tego nie mogą stwierdzić- a przecież
nie ma księgi wieczystej, a oni wiedzą, kto ma akt własności).



Spółdzielnia prowadzi taką ewidencję i tylko spółdzielnia, więc się głupio
tłumaszą. Kiedyś był problem, że włascicielem mogła być tylko jedna osoba
(współmałżonek), ale teraz wpisują już np. parę.

Bank

własciciwie to nawet przy tym się też już za bardzo nie upiera, ale spnia
wciska na siłę w zaświadczenie klauzulę, że to zaświadczenie nie może
służyć
do sprzedaży lokalu.



No tutaj to już ewidentnie wciskaja kity. To niby jak można sprzedać
mieszkanie w ich spółdzielni?

Inna sprawa- wynajęli jakąś firmę, która miała im wykonać inwentaryzację
gruntów (sprawdzałem- wiele spółdzielni już wysłało do lokatorów
powiadomienia, że można założyć księgi wieczyste z ułamkiem gruntu), a
teraz
twierdzą, że prezes, który to wszystko prowadził, jest już pół roku chory-
więc pewno jeszcze długo u nich nie będzie takiej możliwości.



Do reprezentacji spółdzielni są pewnie także wyznaczone inne osoby, więc to
one mogą podpisać akt notarialny.

Czy są

obligowani prawnie jakimiś terminami? Jakie są REALNE szanse na
wyodrębnienie tego bloku z zasobów spni (inna spółdzielnia, wspólnota)?



Aby wyrugować spółdzielnię z zarządzania budynkiem to 100% mieszkań musi być
wyodrębnionych.
Masz po prsotu pecha, że tafiłeś na taką spółdzielnię. Zazwyczaj to
spółdzielnie wystawiają tyle zaświadczeń, że cięzko się w tym połapać i
wpisują wszystkie niezbędne dane.


  Ulga budowlana-stara(2edycja)

- wcale nie ma tu mowy o BUDOWIE budynku mieszkalnego, tylko o ZAKUPIE,
NADBUDOWIE lub ROZBUDOWIE. to taka roznica, jak pomiedzy zaplata stawki
22%
za material, lub tylko 7% za material z usluga. Poszukaj konkretniejszego
artykulu, zabraniajacego odliczen od dochodu z kosztow wynikajacych z
BUDOWY
DOMU MIESZKALNEGO (Wlasne cele, tez nie wielorodzinnego, bo to komercja)'



Wg mnie to jednak koniec, ponieważ ustawa mówi że wydatki poniesine z
tytułu:

"2. Podatnikom, którzy w latach 1997-2001 nabyli prawo do odliczania od
podatku wydatków poniesionych na cele określone w art. 27a ust. 1 pkt 1 lit.
a)-f) ustawy wymienionej w art. 1, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1
stycznia 2002 r., przysługuje, na zasadach określonych w tej ustawie, prawo
do odliczania od podatku dalszych wydatków na kontynuację danej inwestycji -
poniesionych od dnia 1 stycznia 2002 r. do dnia 31 grudnia 2004 r."
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1509.htm

a ponieważ art. 27a ust. 1 pkt 1 lit. b) to budowa domu to zostaje tylko g
czyli remont

"Art. 27a. 1. Podatek dochodowy od osób, o których mowa w art. 3 ust. 1,
obliczony zgodnie z art. 27, zmniejsza się na zasadach określonych w ust.
2-17, jeżeli w roku podatkowym podatnik:
1) poniósł wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na:

a) zakup gruntu lub odpłatne przeniesienie prawa wieczystego użytkowania
gruntu pod budowę budynku mieszkalnego,

b) budowę budynku mieszkalnego,

c) wkład budowlany lub mieszkaniowy do spółdzielni mieszkaniowej; w razie
przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu na spółdzielcze
własnościowe prawo do lokalu, za wydatki poniesione na wkład budowlany
uznaje się wydatki stanowiące nadwyżkę ponad kwotę wkładu mieszkaniowego
zaliczonego przez spółdzielnię na wkład budowlany,

d) zakup nowo wybudowanego budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego w
takim budynku od gminy albo od osoby, która wybudowała ten budynek w
wykonywaniu działalności gospodarczej,

e) nadbudowę lub rozbudowę budynku na cele mieszkalne,

f) przebudowę strychu, suszarni albo przystosowanie innego pomieszczenia na
cele mieszkalne oraz wykończenie lokalu mieszkalnego w nowo wybudowanym
budynku mieszkalnym, do dnia zasiedlenia tego lokalu,

g) remont i modernizację budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego
zajmowanego na podstawie tytułu prawnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz
remontowy wspólnoty mieszkaniowej, utworzonej na podstawie odrębnych
przepisów,"

http://www.abc.com.pl/serwis/du/1996/0638.htm


  wybuchowy problem - wymiana rur gazowych przez firme a usuniecie zwiazanych z tym uszkodzen - czyj koszt????
Cześć

Rury gazowe nie powinny stykać sie ze ścianami (nielicząc uchwytów
mocujących jezeli sa miedziane) a przejścia przez nie powinny być wykonane
poprzez zastosowanie tulejek. Jeżeli poprzez swój remont rury zabudowałeś
czy coś w tym stylu to jest to niezgodne z przpisami prawa budowlanego i
warunkom jakim powinny odpowiadać instalacje gazowe i moze ci sie nie udac
odzyskać pieniędzy. Jezeli jest tak jak być powinno to ja nie widze problemu
przy wymianie instalacji.
Natomiast zarzadca budynku wielorodzinnego jest odpowiedzialny za stan
instalacji gazowej i jest zobowiazany przeprowadzać przeglądy tej instalacji
przynajmniej raz do roku.
k.
.


mam problem ze spoldzielnia mieszkaniowa (adm) - jestem wlascicielem
lokalu
(wspolnota wlascicieli, wpis do ksiegi, kawalek gruntu, na ktorym stoi
blok
itp.), w ktorym po dokonanej kontroli stwierdzono spore nieszczelnosci w
rurach gazowych (podobno rury gazowe to czesc wspolna). zwrocilem sie do
spoldzielni z prosba o usuniecie tej nieszczelnosci, ktorej naprawa
polegac
bedzie na wymianie kawalka rury. podejrzewalem, ze w zwiazku z ta naprawa
beda uszkodzenia scian, ktore niedawno sporym kosztem remontowalem (mam
faktury na to od firm remontowych). rury udostepnic musze, bo jest to
zwiazane z przepisami o ustawie wlasnosci lokali, co jednak ze stratami,
jakie powstana podczas remontu (sciany sa moje)???? kto powinien pokryc
koszty tych napraw? w jakim stopniu (czy np. tynkowanie, gipsowanie,
szpachlowanie (czesci uszkodzonej, a malowanie calosci przedpokoju???).
czy
ktos madry moze mi wskazac odpowiednie przepisy na to, ze wykonawca
zobowiazany jest naprawic wszystkie zwiazane z naprawa uszkodzenia itp.?
z gory dziekuje za pomoc
pozdrawiam
leo




  Kupno uzywanego mieszkania na kredyt?

To byla naprawde dla mnie rzeczowa wypowiedz. Zreszta nie pierwsza Twoja
Cataztrof :-)

1. Przedstawiasz dokumenty swiadczace o tym, ze
jestes wlascicielem nieruchomosci (akt wlasnosci/ KW)



Pytanie: Czy "Przydzial lokalu (przy ul. takiej i takiej) spoldzielczego
wlasnosciowego z moim nazwiskiem i wszelkimi pieczatkami spoldzielni i jej
prezesa z przed ponad roku jest takim aktem wlasnosci? Mieszkanie nie ma
ksiegi wieczystej i nie bylo do tej pory sprzedawane/kupowane -mieszkam w
nim od samego poczatku jego istnienia.
Innego dokumentu nie mam poza wyrokiem sadu z przed 5 lat stwierdzajacym ze
nabylem prawo do spadku po ojcu w calosci (ale tam nie ma nic na temat
mieszkania, poza tym wtedy bylo to tylko lokatorskie = odziedziczylem wklad
mieszkaniowy, a nie mieszkanie, bo prawa do lokatorskiego nie mozna
dziedziczyc).

Drugie pytanie(jesli odpowiedz na pierwsze brzmi tak): Czy wystarczy
kupujacemu pokazac oryginal, a dla banku dac mu ksero z tego przydzialu?
Przeciez oryginalu mu nie dam?

2. Sporzadacie umowe przedwstepna - zadatek wplacony
przez goscia jest przez bank traktowany jako "wklad wlasny"
niech wiec goscio wplaca te 25%
 - nie ma zadnych powodoow, dla ktoorych nie mooglby Ci
wplacic zadatku - no chyba ze nie ma kasy...



Tak chce zrobic...
Cos kreci: albo faktycznie jest na granicy (np. dochodow potrzebnych dla
kredytu) i boi sie ze bank nie da kredytu, albo przeciaga sprawe bo szuka w
miedzyczasie tanszego mieszkania...

2a w umowie podaj dane swojego rachunku bankowego - tam
bank przeleje CI kase



OK. Tak wlasnie najlepiej...

4. Jesli przyznaja gosciowi kredyt
Bank wystawia warunkowa promese  - i Ty masz ja otrzymac
do lapy :)

notarialnego
pieniazki beda u Ciebie na koncie - i to MUSI BYC jedyny warunek
realizacji przelewu!!! - zadne tam wojny, zamieszki i inne )



Dzieki! Wiem juz co potrzebuje...

Bez zadatku nie kontynuuj...



Tak chyba zrobie...

Tomek


  w czym kruczek? (ZBYT tanie mieszkanie)
No to chiba jest tak, że:
Są w Poslce mieszkania "własnościowe" - tzn. "własnościowe prawo do lokalu
spółdzielczego" (tzn. "własnościowe prawo do lokalu nietwojego:) oraz
"lokatorskie" - (tzn. "lokatorskie prawo do lokalu nietwojego" - jesteś
lokatorem spółdzielni, płacisz jej  trochę wyższy czynsz, itd.). To wszystko
jest po to, żebyś nic nie miał, podobnie jak "wieczsysta dzierżawa" itp.
wynalazki.
To co Ci oferują, to "przeniesienie lokatorskiego prawa do lokalu
spółdzielczego" (tzn. przeniesienie meldunku i uprawnień głównego lokatora,
podobnie jak to ma miejsce w kwaterunku), co z tego wynika, znajdziesz w
statucie spółdzielni.
Teoretycznie, jeśli chcesz mieszkać do śmierci w tym mieszkaniu, możesz
położyć na to lachę, o ile rzeczywiście wpiszą cię do odpowiednich rejestrów
i nie będą robić hopsztosów. W praktyce, spóldzielnia może Cię np. sprzedać
razem z blokiem, podwyższyć czynsz do granic wyobraźni, itd. a Ty zapłacisz
te 42 tys. jedynie za to, że się na to narazisz dobrowolnie.
Bardziej optymistyczny scenariusz - spóldzielnia może sprzeda Ci kiedyś
"własnośaciowe prawo do lokalu spółdzielczego" i będziesz "pełnoprawnym
członkiem spółdzielni" - (czyt. jak prezes narobi długów, np. wzrośnie Ci
komorne, albo okaże się, że masz na lokalu jest zastaw bankowy, gdyż wedle
naszego prawa wszyscy członkowie spóldzielni solidarnie odpowiadają za jej
zobowiązania:).
Tak więc "róbta co chceta", ale "wybór należy do Ciebie" - możesz
'przycisnąć przycisk na sygnalizatorze, albo poczekać na zmianę świateł
jeśli chcesz przejść przez jezdnię". A wszystko to dowodzi, że "demokracja
bez rzeczywistego respektowania przez państwo prawa własności nie ma sensu",
co "widać, słychać i czuć".
Pozdrawiam Email