|
|
| Czytasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: Spółdzielni Mieszkaniowej Praga |
|
|
|
| |
Czy sa w Warszawie jakies spoldzielnie mieszkaniowe na wzor dawnych spoldzielni? Wlasnie zaczynam myslec o wlasnym kacie i wiem, ze nie dam rady kupic swojego mieszkania u jakiegos dewelopera, wiec zastanawiam sie czy nie mozna jakos inaczej. W koncu nasi rodzice jakos sobie radzili... :) a moze znacie jakis dobry adres w sieci, gdzie mozna sobie na ten temat poczytac? dziekuje i pozdrawiam Witam Polecam RSM Praga... mieszkałem tam niedawno.... dobry gospodarz.... wg mnie | |
| Jesienny spacer... | |
[cyk] | Twoim tokiem :):):):):):):):) Witam! Swintyja prawda! Nowodworska wies. Nie - NAWET - PRAGA... Ale - sluzba I co tu dalej dyskutowac z "markietingiarskiem pokoleniem"??? Uklony kpawlak | |
| nieruchomosci - na tych trzeba uwazac | |
witam czasami na liscie pojawiaja sie posty z pytaniami o spodzielnie czy calosc pod adresem: spoldzielnie mieszkaniowe: Deweloperzy: Agro-Man Sp. z o.o., Budgrim Sp. z o.o., Catalina Agencje posrednictwa: sciskam maciej | |
| nieruchomosci - na tych trzeba uwazac | |
Czyli wypisali ogolnie wszystkich, najlepiej nie kupowac mieszkania.:) Sam ostatnio podpisalem z Ebejot-em i nie moge sie zgodzic z tym, ze jestem pokrzywdzony :) Umowa jest moze nie do konca tak sprawiedliwa jak sobie by zyczyli urzednicy z oukik ale jest realna.
witam czasami na liscie pojawiaja sie posty z pytaniami o spodzielnie czy calosc pod adresem: http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_030623/nieruchomos.... html a tu lista :)))))))))) spoldzielnie mieszkaniowe: Deweloperzy: Agro-Man Sp. z o.o., Budgrim Sp. z o.o., Catalina Agencje posrednictwa: sciskam maciej | |
| Szmulki - ktora to SM? | |
czy ktoś może się orientuje, do której spółdzielni należą bloki np. przy Wiosennej 2, 3 (albo Tarchomińskiej 6-12)? Jakiś namiar na biuro SM plz... O ile nie odbyły się jakieś podziały, lub te budynki nie wyłączyły się ze spółdzielni, to byłaby Sp-nia Mieszkaniowa Praga, z siedzibą - jak mi się zdaje - na ul. Brzeskiej. Ale może się mylę... A tak z ciekawości - po co Co to?... Przemysław | |
| Szmulki - ktora to SM? | |
O ile nie odbyły się jakieś podziały, lub te budynki nie wyłączyły się ze spółdzielni, to byłaby Sp-nia Mieszkaniowa Praga, z siedzibą - jak mi się zdaje - na ul. Brzeskiej. Ale może się mylę... A tak z ciekawości - po co Co to?... A nie wiem. Znajomy bez stałego dostępu do netu prosił, bym rzucił pytaniem. Zdaje się, że z jakąś ofertą chce - ale nie jestem pewien. Ale widzę, że są 2 wersje lokalizacji... ;) | |
| Szmulki - ktora to SM? | |
A nie wiem. Znajomy bez stałego dostępu do netu prosił, bym rzucił pytaniem. Zdaje się, że z jakąś ofertą chce - ale nie jestem pewien. Jeżeli chodzi o postawienie na dachu anteny TELE2 to mogę od razu powiedzieć, że będą z tym hocki-klocki, gdyż Sp-nie w ogóle bardzo niechętnie wyrażają zgodę na tego typu instalacje (no, chyba że ktoś za to będzie płacił ;-p ). A jak wiem z własnego smutnego doświadczenia Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa (czy jakoś tak...) "Praga" jest "szczególnie chętna" do jakiejkolwiek współpracy... Ale widzę, że są 2 wersje lokalizacji... ;) Jeżeli o mnie chodzi, to skłaniałbym się ku tej drugiej, to znaczy ul. Białostockiej (bo w gruncie rzeczy te właśnie rejony miałem na myśli). Pozdrawiam Przemysław | |
| Andrzej Pilipiuk | |
To ja zacytuje moją siostrę, z innego forum: ciekawe i pouczające - zwłaszcza wobec faktu że w naszej spóldzielni zarząd radośnie wyprzedał 20 mieszkań miastu dla "specwysiedleńców". mieskancy dowiedziei się o tym z ...nalepionych na przystanku kartek na ktorych jakiś "partyzant" przedrukował kawalem ze strony www jaiejś miejskiej agendy. nikogo nie poinformowano - nikogo nie zapytano o zgodę. 20 rodzin mentów na 300 mieszkaniowym osiedlu to piekło. widzę w jakim tempie Złocień - sympatyczne kametralne osiedle staje sie tym co pamiętam z warszawskej pragi. gdyby nie horendalny skok cen mieszkań juz bym sie wyprowadzał. * trochę bym jednak rozdzielił. czym innym jest inwestyczja pojedynczego człowieka na jego gruncie czym innym inwestycja dewlopera. pozatym można to przeprowadzić w krajach cywilizowanych. w Polsce wygladało by to tak że do inwestora zgłosiło by sie kilku dresików i zaproponowało konkretną sumę za stawainie czegoś w ich wsi bo jak nie będzie proteścik... | |
| Pratulińska - opis i lokalizacja osiedla | |
Inwestycja realizowana jest na TARGÓWKU w rejonie ulic Pratulińskiej, Ossowskiego i Goławickiej. Budynki położone są w otoczeniu zieleni parkowej z fontannami i ujęciem wody oligoceńskiej przy skwerze Wiecha. Bliskie sąsiedztwo centrum handlowego, placów zabaw, przedszkoli, szkół, Teatru Rampa i stadionu sportowego. Dogodna komunikacja pozwala dojechać w 15 minut do Centrum. Planowana jest stacja Metra. W dwóch budynkach (trzy i ośmiopiętrowych) w tradycyjnej technologii zaprojektowano 150 mieszkań. Mieszkania w najczęściej poszukiwanych przez klientów metrażach od 34,30 do 83,30m2 z balkonami i schowkami. Integralną częścią Zespołu Budynków Mieszkalnych „PRATULIŃSKA” jest garaż wielostanowiskowy z wydzielonymi miejscami postojowymi. W budynkach zaprojektowano windy od poziomu garażu. Planowany termin zasiedlenia: 31 marca 2009r. informacja ze strony internetowej Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej "Praga" 2008-11-06 pratulinska_wizualizacja.jpg | |
| Sztuczne lodowisko na Bemowie | |
Sztuczne lodowisko będzie na Bemowie Stanie vis-a-vis ratusza przy ul. Powstańców Śląskich. Już w listopadzie będą się tu ślizgać za darmo pierwsi łyżwiarze. Władze Bemowa ogłosiły właśnie przetarg na postawienie lodowiska.– Naprzeciwko urzędu jest pusty teren, idealny na lodowisko. Należy do Spółdzielni Mieszkaniowej Górczewska, która zgodziła się go nam użyczyć – mówi Krzysztof Zygrzak, rzecznik Bemowa. Sztuczne lodowisko będzie miało wymiary 20 na 30 metrów, czyli tyle co ślizgawka działająca zimą przy Multikinie na Ursynowie.Obiekt będzie zadaszony, oświetlony, z zapleczem technicznym i szatniami. Przewidziano też wypożyczalnię łyżew, w której stanie maszyna do ich ostrzenia. A z głośników popłynie muzyka. Zgodnie z planem, lodowisko ma zostać otwarte w listopadzie, kiedy temperatura spadnie poniżej 15 stopni Celsjusza. Na ślizgawkę dzielnica przeznaczyła blisko 2 mln zł. Przetarg ma zostać rozstrzygnięty 5 września. W nadchodzącym sezonie zimowym w Warszawie sztuczne lodowiska będą także: na Mokotowie przy Ośrodku Sportu i Rekreacji (ul. Inspektowa 1), na Ochocie (OSiR, ul. Rokosowska 10), w Śródmieściu (Centralny Ośrodek Sportu, ul. Łazienkowska 6a), w Ursusie przy Szkole Podstawowej nr 11 (ul. Keniga 20), na Ursynowie przy al. KEN, na Woli przy ul. Esperanto 5, Górczewskiej 124 (przy Wola Parku) i Górczewskiej 69/73 (Park Wodny Moczydło), na Pradze-Południe (ul. Ostrobramska 75c przy Promenadzie). Ślizgawka ruszy także jak zwykle przed Pałacem Kultury i Nauki. Źródło: Życie Warszawy | |
|
Rozliczenie "ciepła" przez | |
Szukam mieszkańców ryckich bloków zadowolonych z rozliczenia zużycia energii cieplnej dokonanego przez Spółdzielnię Mieszkaniową w Rykach. Jakiś czas temu przeciwnikom ogrzewania za pomocą gazu mówiono, że to będzie z korzyścią dla ich portfeli. Czas pokazał, że jest inaczej. Poza tym za pomocą jakiejś "szamańskiej" metody zużycie ciepła obliczono mimo panującej do dzisiaj zimy!? Ciekawe, co dostalibyśmy, gdyby zima była jak za Gierka???? Chyba prezes SM zapewniłby nam mało miłe święta wielkanocne. Sposób w jaki dokonuje sie rozliczeń (nie tylko jeśli chodzi o ogrzewanie) budzi zastrzeżenia, ale wiadomo, że rybom najlepiej w mętnej wodzie! W cywilizowanych miastach członkowie spółdzielni o sposobie gospodarowania ICH pieniędzmi są informowani w sposób jasny i przejrzysty (jakby co służę kserokopią rozliczenia z dzielnicy Warszawa Praga-Południe), czego niestety od wielu lat trudno powiedzieć o naszej spółdzielni. No cóż miała być spora nadpłata i zapewne większość z racji "zimy bez zimy" spodziewała się większych kwot..... a tak mamy jak mamy.
| |
| Odsetki karne | |
Henry62, nie mam pojecia skad sie urwales?? (moze na nazwisko masz Półrolniczak ) "Trochę opamiętania przecież kasa jest wszystkim przesłana .Trzeba poznać zasady jakie panują ,a których należy przestrzegać ....." Znam swoje prawa i nie mam zamiaru poznawac jakichs chorych zasad, których jesteś wyznawcą. 1. Zgodnie z § 8 ust. 2 („W przypadku zawinionego przez Spółdzielnię opóźnienia w przekazaniu posiadania lokalu, dłuższego niż 14 dni, spółdzielnia zapłaci Nabywcy karę umowną w wysokości 0,01% wartości lokalu za każdy dzień zwłoki.”) Umowy przedwstępnej 2. W prawne posiadanie lokalu wszedłem od dnia 01.03.2005 (Uchwała nr 14 Zarządu Spółdzielni z dnia 23.02.2005 r.). Od tego dnia mogłem się zameldować w mieszkaniu a więc stać się jego prawnym posiadaczem i użytkownikiem. 3. Zwracam uwagę, że otrzymanie od wykonawcy klucza do lokalu nie stanowi przekazania posiadania lokalu (w myśl § 8 ust. 1 Umowy Przedwstępnej). I jakich zasad mam niby przestrzegać Henry62 Nie wiesz o co chodzi to nie komentuj Wnioski są takie, że swobodnie można użyć stwierdzenia: Księgowość Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „PRAGA” usiłuje dokonać wyłudzenia. A za Księgowością kryje się ... | |
| Odsetki karne | |
Henry62, nie mam pojecia skad sie urwales?? (moze na nazwisko masz Półrolniczak ) "Trochę opamiętania przecież kasa jest wszystkim przesłana .Trzeba poznać zasady jakie panują ,a których należy przestrzegać ....." Znam swoje prawa i nie mam zamiaru poznawac jakichs chorych zasad, których jesteś wyznawcą. 1. Zgodnie z § 8 ust. 2 („W przypadku zawinionego przez Spółdzielnię opóźnienia w przekazaniu posiadania lokalu, dłuższego niż 14 dni, spółdzielnia zapłaci Nabywcy karę umowną w wysokości 0,01% wartości lokalu za każdy dzień zwłoki.”) Umowy przedwstępnej 2. W prawne posiadanie lokalu wszedłem od dnia 01.03.2005 (Uchwała nr 14 Zarządu Spółdzielni z dnia 23.02.2005 r.). Od tego dnia mogłem się zameldować w mieszkaniu a więc stać się jego prawnym posiadaczem i użytkownikiem. 3. Zwracam uwagę, że otrzymanie od wykonawcy klucza do lokalu nie stanowi przekazania posiadania lokalu (w myśl § 8 ust. 1 Umowy Przedwstępnej). I jakich zasad mam niby przestrzegać Henry62 Nie wiesz o co chodzi to nie komentuj Wnioski są takie, że swobodnie można użyć stwierdzenia: Księgowość Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „PRAGA” usiłuje dokonać wyłudzenia. A za Księgowością kryje się ... Co się kryje? Napisz odważnie a nie z kropkami .... Nie nazywam się Półrolniczak ale z Twojej pisaniny wynika ,że jesteś nie tutejszy.Lepiej znam to niz Ty. Zasady są proste -międzyludzkie. Wszystko można załatwić ale zasada grzecznośc na codzień wszyskich obowiązuje. | |
| Dzień doberek Koleżeństwu :) | |
CZY TO POWAŻNE SPRAWDZONE INFORMACJE ???? w końcu!! zastanawiało mnie ogłoszenie na stronie rsmpraga.pl Oferty pracy: Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa „Praga” 03-748 Warszawa, ul. Białostocka 11 zatrudni: 15.03.2007r. - Kierownika Administracji Osiedla - od kandydatów wymagamy: - znajomości zagadnień w zakresie eksploatacji zasobów mieszkaniowych, - doświadczenia w pracy w spółdzielczości mieszkaniowej, - wykształcenie techniczne preferowane, - dyspozycyjności, - doświadczenia w kierowaniu zespołem ludzkim, Wszystkich zainteresowanych prosimy o nadesłanie CV z listem motywacyjnym w terminie do dnia 13 kwietnia 2007r. na adres: ewa.mazurek@rsmpraga.pl , faxem nr 6199880 lub pocztą /pok. nr 50/ Prosimy o dopisanie klauzuli o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych. Informujemy, iż odpowiemy tylko na wybrane oferty. Kandydatom zapewniamy dyskrecję. | |
| ulga budowlana, remontowa, rozne interpretacje urz. skarb. | |
adam napisał(a):Witam! Prawdopodobnie wiekszosc z Was ma podobny przypadek podatkowy: inwestycja mieszkaniowa rozpoczeta w 2001 roku (wplata do spoldzielni) a wydatki na wykonczenie mieszkan w 2002 r. I tu pojawia sie problem jak zaliczyc te wydatki z 2002 roku (nie dotyczace wkl. do spoldzielni), w urzedzie skarbowym twierdza ze nie mozna ich zaliczyc do ulgi budowlanej bo nie byly rozpoczete w 2001 r bo wklad do spoldzielni to co innego, nie moga byc tez zaliczone do ulgi remontowej jezeli faktury sa sprzed daty aktu notarialnego ( w innych urz. skarbowych przyjmuje sie date przejecia lokalu od spoldzielni za date zasiedlenia). Mam pytanie, czy spotkaliscie sie z takim przypadkiem i jak byl interpretowany w Waszym przypadku, moze ktos ma jeszcze inny urz. skarbowy bo sie jeszcze nie zameldowal? pozdr. Adam Witam, Podobny problem ma moj kolega z osiedla Borki (US Wwa Praga). Interpretacja jest podobna do Twojego przypadku. US wymaga faktury z 2001 na cokolwiek dotyczacego wykonczenia mieszkania, aby byla kontynuacja. pzdr g | |
| Newsy 2008 | |
Wrocławskie śmieci trafią pod ziemię Z centrum miasta znikną śmierdzące kubły. Zostaną ukryte w betonowych bunkrach Kubły z wysypującymi się odpadkami potrafią oszpecić każde miasto. We Wrocławiu spróbujemy sobie z tym poradzić, na początek w ścisłym centrum. Na podwórkach mają w tym pomóc podziemne kontenery na śmieci. Będą umieszczone w betonowych bunkrach. Z ulicy widać będzie tylko estetyczną budkę przypominającą parkomat. To przez nią mieszkańcy pobliskich budynków mają wrzucać do bunkrów zawartość domowych kubełków. Po co to wszystko? Zdaniem urzędników magistratu, dzięki temu poprawi się wygląd podwórek i znikną z nich brzydkie zapachy. Zapewniają, że bunkry będą bardzo szczelne. A klapa, przez którą wpadają śmieci, otwierać się będzie dopiero po zamknięciu drzwiczek kiosku zsypowego. Pierwszych pięć podziemnych śmietników miasto chce zainstalować jeszcze w tym roku. Powstaną prawdopodobnie w okolicach Rynku oraz ulic Włodkowica, św. Antoniego i Ruskiej. Właśnie o porządek na tych trzech ulicach chodzi przede wszystkim. To Dzielnica Czterech Świątyń –magistrat chce tu urządzić ścieżkę edukacyjno-turystyczną, która połączy zbór ewangelicki z synagogą, kościołem katolickim i cerkwią prawosławną. Dziś biegnący przez ścisłe centrum miasta szlak przecinają obskurne podwórka. –Musimy je uporządkować. Dlatego proponujemy schowanie kontenerów na odpady – tłumaczy Mariola Apanel, kierownik projektu „Ścieżka kulturowa czterech świątyń“. Jeden podziemny śmietnik kosztuje ok. 6 tys. euro. To niemało. –Zyskujemy jednak miejsce, które można urządzić w atrakcyjny sposób. Choćby zainstalować tam gazony z zielenią –twierdzi Apanel. Jeśli pomysł się sprawdzi, podziemne śmietniki pojawią się też w innych miejscach. Decyzja będzie należała do wspólnot mieszkaniowych, Takie śmietniki mają w Gdańsku. Wydali na nie ponad 200tys. zł. Jeden pojemnik stanął na starówce, a trzy w Gdańsku Wrzeszczu. Władze planują budowę kolejnych. Pod ziemią chce ukryć kubły także jedna z tamtejszych spółdzielni mieszkaniowych. Gdańszczanie bardzo chwalą to rozwiązanie. Marek Szempliński. POLSKA Gazeta Wrocławska Mam nadzieję, że ten pomysł wypali, bo np w Pradze, Lozanie jest on stosowany i bardzo dobrze zdaje egzamin. Dużo jednak będzie zależało od mentalności ludzi, bo przecież zdarzają sie i takie osoby, które potrafią wyrzucać śmieci prosto z okna na chodnik (sic!) | |
| Orange Ekstraklasa | |
Tak słyszalem. U nas pisma do dzis są popularne np do spóldzielni w sprawie czynszu czy niedogrzania mieszkań. Ale ciekawe co będzie po tej fuzji? Może tak jak z Wisłą Płock, która gra slabo. Może będzie to drużyna wygrywająca tylko z Jagiellonią a nie już ze Spartą Praga? | |
| Mieszkanie Kwaterunkowe/Własnościowe Warszawa | |
Mieszkanie mieści się w przepięknej okolicy Pragi Południe. Wiele zielonych terenów w tym skwerek, plac zabaw dla dzieci pod blokiem. Kilka kroków od bloku mieści się park Polińskiego gdzie jest boisko i duży ogrodzony plac zabaw dla dzieci. Mieszkanie jest w odnowionym budynku, ocieplonym z nową elewacją. Budynek usytuowany jest w bardzo cichej, spokojnej i zielonej okolicy. Blisko na przystanki w kierunku Centrum, Okęcia, Bemowa, Dworców zachodni, wschodni i centralny. Przy bloku mieści się przedszkole. Blisko do sklepów, szkół, na bazarek, do banków, przychodni i aptek. Naprzeciwko bloku znajduję się szpital MON przy ulicy Szaserów. Jednak mimo takiej bliskości to sygnał karetek jest praktycznie nie słyszalny. Nieopodal mamy również duży park Skaryszewski z kortami tenisowymi i stadion X- lecia. Dzięki takiej bliskości stadionu Praga Południe będzie modernizowana pod Euro 2012. Wtedy to już będzie najładniejsza dzielnica Warszawy Mniejszy pokój 12m2 ma kształt kwadratu. Okna wychodzą na podwórko gdzie jest placyk dla dzieci. Kuchnia 8m2 z oknem również na placyk, nad wejściem znajduje się pawlacz na drobne rzeczy. Okna z dużego pokoju 21m2 wychodzą na mało ruchliwą uliczkę i skwerek. W łazience 3m2 jest wanna. Przedpokój 4m2, wyłożony jest boazerią. Zrobiona jest duża szafa wnękowa i 3 mniejsze schowki gdzie są liczniki. Przy mieszkaniu jest niewielki balkonik na którym można wystawić suszarkę z praniem. Mieszkanie jest wysokie i dobrze oświetlone. W kuchni i łazience ułożona jest glazura na ścianach i terakota na podłogach. W pokojach i przedpokoju jest parkiet. Pokoje kilka miesięcy temu zostały odnowione. Mieszkanie zostaje w pełni wyposażone. W tym w pełni umeblowana sypialnia. Wystarczy spakować rzeczy i gotowe . Lokal jest własnościowy. Na osiedlu jest prężnie działająca wspólnota mieszkaniowa, gdyż jest to KWATERUNRUNEK, a nie spółdzielnia. Pełny metraż mieszkania to 48m2. Cena jak by nas interesowała to 470 000, jednak ta kwota podlega negocjacjom. Wszystkich chętnych zapraszam do pisania skate_angel@o2.pl i dzwonienia 506072509. | |
|
Pismo ze | |
Witam. Troche nie kumam tego prawa spoldzielczego, wlasnosciowego i tych wszelkich zawilosci Cos dostalem!!!!! Zacytuje Wam, to pewnie o tym rozmawiacie " Uprzejmie informuje, ze dzialajac zgodnie z postanowieniami ustawy z 5 12 2000 o spoldzielniach mieszkaniowych, w dniu 13 10 2005 zarzad podjal uchwale nr 139 okreslajaca przedmiot odrebnej wlasnosci wszystkich lokali w nieruchomosci obejmujacej budynek przy ul. ceramicznej 9 w Wawie. Z w/w uchwaly wynika, ze z wlasnoscia lokalu mieszkalnego nr "moj" zwiazany jest udzial we wspolwlasnosci nieruchomosci wspolnej przy ul. Ceramicznej 9 oraz udzial we wlasnosci gruntu, na ktorym znajduje sie ww budynek. Udzial lokalu garazowego (w ktorym Pan posiada miejsce postojowe) we wspolwlasnosci nieruchomosci wynosi jakistam ulamek, Panu przysluguje prawo przeniesienia na jego rzecz ulamkowego udzialu we wspolwlasnosci tego garazu. z w/w uchwala mozna zapoznac sie w sekretariacie Administracji Osiedla Poraje Warszawa Osoby, ktorym przysluguje prawo zadania przeniesienia na nich wlasnosci poszczegolnych lokali lub wspolwlasnosci w lokalach garazowych w nieruchomosci przy ul. Ceramicznej 9, moga w terminie 30 dni od dnia otrzymania zawiadomienia zaskarzyc do Sadu cytowana uchwale nr 139 Zarzadu RSM Praga z dnia 13 10 2005 z powodu jej niezgodnosci z prawem lub jesli uchwala ta narusza ich interes prawny lub uprawnienia. Jezeli w/w uchwala Zarzadu nie zostanie zaskarzona do Sadu, to wchodzi w zycie po uplywie 2 miesiecy od dnia jej podjecia. Dopiero prawomocna uchwala umozliwa przystapienie do zawarcia stosowjego aktu notarialnego przenoszacego wlasnosc lokalu lub udzialu we wspolwlasnosci lokalu garazowego." Fajne. Tylko nie wiem, co to w zasadzie znaczy. Moje prawo do lokalu nazywa sie "wlasnosciowe spoldzielcze" - inaczej nie moglem, bo wtedy bylyby nici z kredytu. Wiec przystalem. I co ta uchwala znaczy w moim przypadku? Moze znaczy, (tak tokumam że do mojego komuszego prawa do lokalu dopisano jeszcze strzęp gleby i calego budynku? Ze moge startowac z procedura zamiany na wyodrebniona wlasnosc? Dobrze kumam? No i komu zalezy, zeby te uchwale zaskarzac? Kto to sa osoby "ktorym przysluguje prawo zadania przeniesienia na nich wlasnosci poszczegolnych lokali lub wspolwlasnosci"? Help! Pozdrowionek | |
| JAK CHRONIĆ PTAKI NA OSIEDLACH???? | |
To ja dorzucę garć informacji. W Warszawie problemem zamykania ptaków w stropodachach przy okazji remontów i ocieplania budynków zajmuje się (przepisuję z wizytówki): Magdalena Krajewska Inspektor Towarzystwo Ochrony nad Zwierzętami w Polsce Oddział Warszawa Al. Solidarnoci62, 00-145 Warszawa tel. (22) 831-87-62 www.toz.pl magdalena.krajewska@epf.pl Pani Magdalena intensywnie walczy z zamykaniem ptaków i skazywaniem ich na mierć z głodow?. Wysłała (za potwierdzeniem odbioru) do każdej spółdzielni mieszkaniowej informację o tym że zamykanie otworów w okresie lęgowym jest niezgodne z prawem. W zeszłym roku jej działalnoć przyniosła pierwsze efekty. Spółdzielnia mieszkaniowa Praga za spraw? swojego prezesa obiecała postępować humanitarnie. Wloty nie będ? zalepiane a zakres prac remontowych będzie uwzględniał okres lęgowy ptaków. Jak to będzie działać w pierwszym sezonie 2005 obowi?zywania takiej deklaracji zobaczymy. Inne spółdzielnie raczej problem ignoruj?. Dodatkowym utrudnieniem jest też przepis mówi?cy o tym że administracja nie ma obowi?zku nigdzie zgłaszać remontu/ocieplenia niskich budynków. Wobec braku planów remontowych w Warszawie trudno jest w porę przeciwdziałać procederowi niszczenia lęgów, więzienia ptaków w pułapkach bez wyjcia. Przytoczę jeszcze jeden fakt. Spółdzielnie i ich wykonawcy tłumacz? się często że blokowanie ptakom dostępu do stropdachów oraz otworów wentylacyjnych jest podyktowane względami sanitarnymi. Jak wówczas potraktować i wytłumaczyć czyn który polega na zatkaniu otworów, spowodowaniu mierci ptaków i zostawieniu ich szcz?tków w stropodachach. Działdowskiemu Kołu życzę powodzenia w tej misji. W razie potrzeby kontaktujcie się z pani? Magdalen?. Ona jest skarbnic? wiedzy o tych problemach. | |
| Unia upiększy nasze domy (Życie Warsza wy) | |
[ciach! - o upiekszaniu blokowisk] ogolnie: do redaktorka: Jest szansa, że mieszkańcy warszawskich blokowisk będą mieszkać w estetycznych, odnowionych budynkach, w których nie będzie wulgarnych napisów na ścianach ani smrodu na klatce schodowej. ta, jasne. akurat odremontowanie i pomalowanie na nowo blokow zmieni tryb zycia ich mieszkancow... ROTFL.. Urząd Warszawy wystąpi lada dzień do Funduszu Rozwoju Regionalnego UE i nie rozumiem tylko, dlaczego urzad Warszawy??? za stan techniczny budynkow odpowiedzialny jest ich wlasciciel, czyli spoldzielnia. to tu lezy problem finansowy. w raportach wiekszosci (przynajmniej poludniowo-praskich) SM po ostatniej kontroli wykazano ogromne naduzycia. jasne, ze pewnie nie przekraczaja afery mostowej czy tunelowej, ale to sa realne pieniadze _nie_ wydawane zgodnie ze swoim przeznaczeniem. daleko szukac nie musze, wlasne podworko wystarczy. Komisji Europejskiej z wnioskiem o przyznanie dotacji, którą wydano by na odnowienie blokowisk zbudowanych w latach 70. i 80. z wielkiej betonowej płyty. Modernizacja miałaby polegać nie tylko na odnowieniu od zewnątrz kilku tysięcy budynków popadających w ruinę, ale także na ucywilizowaniu wejść do bloków, klatek schodowych oraz podwórek. - Szanse na otrzymanie pieniędzy są tym większe, że wspólne działania w tej dziedzinie podejmiemy z samorządem Budapesztu, gdzie wielka płyta też jest dużym problemem - deklaruje Sławomir Skrzypek, wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za miejskie inwestycje. - Będziemy walczyć o pieniądze na modernizację stołecznych blokowisk w Unii, bo to gigantyczny wysiłek finansowy. Miasto z własnego budżetu nie da rady zapłacić za te inwestycje - przewiduje miasto, to jest odpowiedzialne za stan wlasnych budynkow, czyli zabytkow na przyklad. nudny bede z ta Stara Praga, ale na prawde serce sie kraje. juz tyle dobrej roboty zostalo zrobionej na Zabkowskiej, nie mozna dalej? Najniebezpieczniejsza jest korozja stalowych klamer spinających płyty. Remonty objęłyby, być może, także instalację wodno-kanalizacyjną i zsypy, które są wylęgarnią wszelkiego robactwa, głównie prusaków i karaluchów. - j.w. jezeli miasto dolozy ze swej kasy chocby zlotowke (warunek niezbedny do _do_finansowania unijnego), mieszkancy beda mieli prawo protestowac. to jest zadanie spoldzielni mieszkaniowej, ktora w kazdym z wymienionych przykladow istnieje i pobiera sowite pensje za swoje funkcjonowanie. miastu nic do tego. Jeśli zniszczenia spowodowane czasem i złym utrzymaniem będą się pogłębiać, to blokowiska będą nadawać się do rozbiórki - ostrzega Jan Rutkiewicz, były burmistrz Śródmieścia, szef biura planowania rozwoju tutaj O.K. jak gmina jest wlascicielem, to prosze bardzo. | |
| stale lacze - pytanie [?] | |
Mam pytanie - czy ktos sie orientuje czy na Pradze Polnoc jakas firma zaklada stale lacza do netu? Poza Neostrada oczywiscie... Prosze zapoznac sie z nasza oferta, ktora wklejam ponizej. W Pana rejonie potrzebujemy ok. 30 osob, aby zalozyc siec. Nadmieniam ze taka liczbe osob potrzebujemy w ramach osiedla a nie jednego bloku. Na centralnym bloku osiedla montujemy antene dostepowa od ktorej sygnal jest juz dalej rozprowadzany siecia kablowa. Jezeli bedzie Pan zainteresowany potrzebujemy informacje o tym jaka spoldzielnia mieszkaniowa zarzadza Pana osiedlem. Po uzyskaniu zgody spoldzielni i zebraniu chetnych nasi monterzy moga w ciagu kilku dni okablowac osiedle i dostarczyc sygnal. ================================================= Oferujemy dostęp do Internetu z prędkością nawet do 4 Mbit/s. Połączenie za Escom to połączenie z Internetem niezależne od Twojej linii telefonicznej. Escom to stały i nielimitowany dostęp do Internetu i innych usług 24 godz. Escom to bezpłatne, prywatne skrzynki e-mail i niekomercyjne WWW Escom to sieci LAN z transferem 100 Mbit/s. Escom to duża prędkość połączenia i niezawodność transmisji. Nasi Escom to najwyższa jakość przy niskich kosztach i fachowa pomoc. Cennik: Rabaty: Cena instalacji zawiera*: Ceny mogą ulec zmianie o wskaźnik inflacji. * Komputer musi być wyposażony w kartę sieciową. Jeżeli jej nie posiada Ponadto oferujemy: Zwracamy Państwa uwagę, iż w przypadku skorzystania z usług naszej firmy Chcąc uzyskać wyczerpujące informacje prosimy o kontakt z Biurem Obsługi | |
|
| |
Spółdzielnie chcą ziemi Monika Górecka-Czuryłło 16-05-2008, ostatnia aktualizacja 17-05-2008 09:58 link: http://www.zw.com.pl/artykul/250469.html Dlaczego spółdzielcy nie mogą kupić ziemi pod swoimi blokami? Mieszkańcy winią za to spółdzielnie, te oskarżają władze miasta. To dla nas szalenie ważne – przekonują spółdzielcy. – Gdybyśmy mogli kupić ziemię, nie musielibyśmy płacić coraz wyższych opłat za użytkowanie wieczyste. W piątek do wiceprezydenta Andrzeja Jakubiaka przyszli przedstawiciele władz ponad 40 spółdzielni. Domagali się uregulowania stanu prawnego gruntów na osiedlach. Właśnie brak tych regulacji uniemożliwia realizowanie ubiegłorocznej ustawy, która gwarantowała mieszkańcom spółdzielni uwłaszczenie z bonifikatą przyznaną przez samorząd. W stolicy wynosi ona 60 proc. i dodatkowo po jednym za każdy rok użytkowania wieczystego gruntu. Jak twierdzi Ryszard Strzałkowski, szef Warszawskiego Forum Uwłaszczeniowego, do tej pory w stolicy żaden spółdzielca ziemi na własność nie ma. – To wina władz spółdzielni – twierdzi – Nie zależy im na oddawaniu gruntów. – Jak pozbędą się własności, to przestaną być potrzebne – twierdzi. Przedstawiciele spółdzielczych władz protestują. – Ustawa od początku była niewykonalna – twierdzi Halina Troszczyńska z zarządu największej warszawskiej spółdzielni WSM. – Żeby przekazać członkom grunt, musimy mieć go na własność. A my mamy tylko użytkowanie wieczyste. Jej spółdzielnia wystąpiła do ratusza o przekształcenie terenu na własnościowy. Czeka już pięć lat. Ale jak twierdzą w innych spółdzielniach, WSM jest i tak w nie najgorszej sytuacji. – My nawet użytkowania wieczystego ziemi pod większością domów nie mamy – skarży się prezes SM Chomiczówka Edward Młynarczyk. – Jej część ziemi należy do Skarbu Państwa, do wielu kawałków są roszczenia byłych właścicieli. – U nas jest jeszcze ciekawiej – sarkastycznie mówi prezes RSM Praga Andrzej Półrolniczak. – Np. przez osiedle na Tarchominie biegnie wąziutki 10-kilometrowy pas, który nie wiadomo do kogo należy. Wiceprezydent Jakubiak przyznaje, że stan prawny warszawskich gruntów przyprawia o ból głowy. Nie dość, że mają różnych właścicieli i są obciążone roszczeniami, to jeszcze dodatkowo zostały zabudowane kilkadziesiąt lat temu w sposób dowolny – np. dom stoi w poprzek kilku działek. – I jak to regulować? A spraw tysiące – denerwuje się Jakubiak.Na piątkowym spotkaniu zapewnił, że wyjaśnianie stanu prawnego gruntów, którymi władają spółdzielnie, będzie jednym z trzech priorytetów miasta, obok załatwiania wniosków dekretowych i sprzedaży lokali komunalnych. Spotkania ze spółdzielcami będą co kwartał. Tymczasem spółdzielcy tam, gdzie mogą, przekształcają na własność, za kilka złotych, mieszkania. – Może przyjdzie czas na grunt. Wtedy będziemy prawdziwymi właścicielami – wzdycha Strzałkowski. W stolicy jest ok. 300 tys. członków spółdzielni mieszkaniowych. W ich budynkach mieszka ponad 60 proc. warszawiaków. Źródło : Życie Warszawy | |
| Nieruchomości | |
Ceny mieszkań znowu wystrzeliły w górę Marek Wielgo 2007-04-04, ostatnia aktualizacja 2007-04-04 00:23 W marcu wtórny rynek nieruchomości obudził się z zimowego letargu. W efekcie zaczęły rosnąć ceny mieszkań. W Poznaniu, Łodzi i Szczecinie podrożały one w tym roku już o ponad 20 proc.! Tego można się było jednak spodziewać, bo są to aglomeracje, w których mieszkania są jeszcze stosunkowo tanie. Wkrótce to się jednak może zmienić. - Poznań będzie w tym roku liderem wzrostów cen nieruchomości - ocenia Marta Kosińska z serwisu z ogłoszeniami o nieruchomościach http://www.szybko.pl. - Jest tu duże pole do podwyżek, bo siła nabywcza poznaniaków należy do najwyższych w kraju. Według danych CEE Property Group za średnią miesięczną pensję mogą oni kupić 0,66 m kw. mieszkania. Dla porównania mieszkańcy Warszawy - 0,48, Krakowa - 0,36, a Wrocławia - 0,39 m kw. Mieszkania drożeją, bo chętnych na nie jest więcej niż sprzedających. Gospodarka rozwija się szybko, więc poprawia się sytuacja materialna Polaków, a popyt dodatkowo napędzają tanie kredyty. Firmy deweloperskie i spółdzielnie budują za mało nowych lokali, bo skrzydła podcina im brak planów zagospodarowania przestrzennego, które mówią, co i gdzie można budować. W efekcie o wiele dłużej trwa załatwienie procedur związanych z przygotowaniem inwestycji. Po ubiegłorocznym szaleństwie cenowym w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu (np. w stolicy mieszkania podrożały o ponad 50 proc.) większość analityków prognozowała wyhamowanie podwyżek. Byli też i tacy, którzy wieszczyli korektę cen. - Przy obecnych zarobkach nie będzie komu kupować tak drogich mieszkań - mówili. I rzeczywiście, styczeń i luty dawał taką nadzieję. Jak podaje serwis Szybko.pl, zmiany cen były niewielkie. Co prawda w Krakowie mieszkania na rynku wtórnym podrożały w styczniu średnio o 7 proc., ale już w następnym miesiącu minimalnie potaniały. Z kolei w stolicy ceny używanych lokali rosły w "ślimaczym" tempie - ok. 1 proc. na miesiąc. Ale zimą handel nieruchomościami zawsze siadał, więc analitycy nie wykluczali, że zahamowanie cen jest chwilowe. Marzec potwierdził takie przypuszczenie. W efekcie w Krakowie pierwszy kwartał zakończył się blisko 10-proc. skokiem cen, a w Warszawie - ponad 7-proc. Trzeba jednak pamiętać o tym, że mowa jest o średnich cenach. - Do ich wzrostu przyczyniają się głównie dzielnice do tej pory najtańsze, gdzie ceny są zdecydowanie niższe od średniej - przyznaje Kosińska. - W Warszawie do wzrostu średniej ceny najbardziej przyczyniły się Tarchomin, Bielany, Praga-Północ, zaś w Krakowie - Bieńczyce, Nowa Huta, Dębniki. A jak było w innych aglomeracjach? - W ośmiu z 11 analizowanych miast odnotowaliśmy zmiany dwucyfrowe - mówi Kosińska. W Poznaniu i Łodzi ceny mieszkań poszybowały w górę o blisko 23 proc., zaś w Szczecinie - o 22 proc. Gdzie jest granica wzrostu? Analitycy z CEE Property Group odpowiedzi na to pytanie postanowili poszukać w... Londynie. Co prawda tam za 1 m kw. mieszkania trzeba zapłacić średnio ok. 10 tys. funtów (oczywiście w takich dzielnicach takich jak Kensington i Chelsea czy City of Westminster ceny są dużo wyższe). Nie oznacza to, że w Warszawie ceny mają być takie same. Istotne jest to, że w stolicy Wielkiej Brytanii ustabilizowała się relacja średnich zarobków do ceny m kw. Ten tzw. wskaźnik siły nabywczej wynosi od trzech lat ok. 0,33-0,35. Według CEE Property Group podobnie miałoby być w Warszawie i pozostałych polskich aglomeracjach. Czyli, że ceny mieszkań będą tam rosły do momentu osiągnięcia pułapu 0,33-0,35 m kw. za przeciętną pensję. Wynika z tego, że mieszkania w Warszawie mogą jeszcze podrożeć o 40 proc. A gdyby przyjąć, że przeciętne zarobki będą tu rosły co roku o 6 proc., a dojście do wskaźnika 0,35 zajmie trzy lata, to w tym czasie ceny mieszkań podskoczyłyby aż o 60 proc. Średnia na koniec 2010 r. sięgałaby zatem ok. 12 tys. zł za m kw.! - Osiągnięcie w Warszawie cen na tym poziomie wydaje się tym bardziej prawdopodobne, że już pod koniec 2006 r. w niektórych dzielnicach miasta ceny przekraczały 15 tys. zł za m kw. - napisali w opublikowanym niedawno raporcie analitycy CEE Property Group. Tymczasem wraz ze spadkiem siły nabywczej Polaków maleją także ich wymagania. Coraz częściej decydują się na mieszkania i domy na obrzeżach lub w gorszych dzielnicach. Albo rezygnują z iluś tam metrów kwadratowych. - Choć nadal przeważają chętni na mieszkania dwupokojowe, to daje się zauważyć wzrost zainteresowania kawalerkami - przyznaje Marta Kosińska. ![]() http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 36716.html | |
| Nieruchomości | |
Sprzedający nadal chcą dużo za mieszkania Piotr Miączyński 2007-08-19, ostatnia aktualizacja 2007-08-19 20:16 Ceny mieszkań na rynku wtórnym nadal rosną. Ale tylko ofertowe, czyli te, których żądają sprzedający - wynika z raportu firmy doradczej Reas Zdaniem agencji nieruchomości ceny mieszkań tzw. transakcyjne zaczynają powoli spadać. Widać to zwłaszcza w przypadku Warszawy i Łodzi, gdzie zapał kupujących wyraźnie ochłonął. Jeszcze kilka miesięcy temu mieszkania - zwłaszcza kawalerki - znikały z rynku nawet po kilku dniach. Teraz ze względu na wyśrubowane ceny sprzedający mają pewne problemy z upłynnieniem swoich nieruchomości. Paradoksalnie ceny, jakich żądają, nadal rosną. Tak przynajmniej wynika z analizy firmy doradczej Reas przygotowanej na zlecenie GazetaDom.pl i na podstawie ogłoszeń umieszczonych w tym serwisie. Skąd ta rozbieżność? Jak twierdzą analitycy Reas, cena ofertowa jest "przeciętnym poglądem na temat oczekiwanego przeciętnego poglądu". Zgodnie z tą teoria mieszkańcy stolicy uznali w lipcu, że ich mieszkania sprzedadzą się średnio za 9333 zł za m kw., czyli mniej więcej za tyle samo co w czerwcu. Większymi optymistami są poznaniacy - średnia żądana przez nich cena to 6081 zł za m kw., co oznacza wzrost o 4 proc., oraz katowiczanie - 4083 m kw., wzrost o 3 proc. We Wrocławiu, w Krakowie i Trójmieście sprzedający uznali, że w lipcu mogą podnieść ceny średnio o 2 proc. Między miastami istnieją duże dysproporcje cenowe. W stolicy za 4-6 tys. zł za m kw. można z wielkim trudem kupić mieszkanie na Pradze-Północ albo bardzo daleko od centrum, czyli na Targówku, Białołęce czy w Wesołej. Z kolei w Katowicach, Bydgoszczy, Gliwicach czy Częstochowie kupujący mogą przebierać w mieszkaniach za 2-4 tys. zł za m kw. Mieszkania w tych widełkach cenowych stanowią niemal połowę ofert na rynku. A co będzie dalej z cenami na rynku wtórnym? Obecnie spora część ekspertów zadaje sobie pytanie, jaki wpływ na ceny będzie miało pojawienie się na rynku w ciągu najbliższych miesięcy mieszkań spółdzielczych. Od sierpnia prawie milion osób może wykupić je od swych spółdzielni za kilkaset złotych. Chodzi tutaj przede wszystkim o lokale w blokach z wielkiej płyty. - Nie przeceniałbym wpływu mieszkań spółdzielczych na sytuacje na rynku. Zwłaszcza że ze względu na ograniczone moce przerobowe notariuszy lokale w dużych miastach będą pojawiać się w sprzedaży stopniowo - podkreśla prezes Reas Kazimierz Kirejczyk. Ekspert zwraca też uwagę, że potencjalne decyzje o sprzedaży mieszkań mogą być podejmowane długo, jeśli w ogóle. - Mówimy tutaj o osobach, które nie dysponują raczej wolną gotówką. Inaczej swoje mieszkania wykupiłyby wcześniej. Trudniej może być im zamienić mieszkanie na większe czy lepsze - twierdzi Kirejczyk. Zdaniem eksperta mieszkania spółdzielcze są jednak jednym z wielu elementów, który może doprowadzić do pewnego schłodzenia koniunktury na rynku nieruchomości, zwłaszcza tych najtańszych. Pozostałe to przede wszystkim spodziewany wzrost stóp procentowych - zarówno dla złotych, jak i franków, odpływ kapitału spekulacyjnego, który przez ubiegłe lata mocno w nieruchomości inwestował, a także wypływ na rynek mieszkań kupionych w celach spekulacyjnych w ciągu ostatnich dwóch-trzech lat. Źródło: Gazeta Wyborcza
| |
| Nieruchomości | |
Czynsze w lokalach komunalnych ostro w górę Małgorzata Zubik 2007-11-16, ostatnia aktualizacja 2007-11-16 14:12 Nawet 6,6 zł za metr kwadratowy zapłacą w przyszłym roku lokatorzy mieszkań komunalnych. Stawka będzie zależna od strefy, a najubożsi dostaną zniżki - ogłosił w czwartek warszawski ratusz Tak rewolucyjnych zmian w Warszawie jeszcze nie było. Dotkną ok. 400 tys. osób, które zajmują 100 tys. mieszkań komunalnych. - Możemy w imię świętego spokoju zostawić wszystko tak jak jest, ale w końcu nasze kamienice się rozpadną. Możemy też podjąć trudną decyzję o podwyżkach, których oczywiście nikt nie lubi - mówił wczoraj wiceprezydent miasta Andrzej Jakubiak. Warszawa najtańsza Urzędnicy wyliczyli, że średni czynsz w Warszawie to dziś 2 zł za m kw. Rocznie daje to ok. 100 mln zł. A na bieżące utrzymanie i podstawowe remonty budynków komunalnych potrzeba przynajmniej dwa razy więcej. Ostatnia podwyżka w dawnej gminie Centrum (Śródmieście, Praga, Wola, Ochota, Żoliborz, Mokotów), gdzie jest najwięcej mieszkań komunalnych, była osiem lat temu. - A wszystko drożeje - argumentuje prezydent Jakubiak. - Poza tym dziś w lokalach komunalnych, które stanowią 14 proc. wszystkich mieszkań w stolicy, są też ludzie całkiem zamożni. Trudno, by podatnicy ich dotowali. Propozycja ratusza jest taka: podstawowa stawka w całej Warszawie - 6 zł za m kw. Dodatkowo we wszystkich 18 dzielnicach radni będą mogli wyznaczyć strefy: centralną (z czynszem 6,6 zł), miejską (6 zł) i peryferyjną (5,4 zł). Raz do roku stawkę bazową prezydent miasta będzie obowiązkowo podnosić o wskaźnik inflacji, ale nie więcej niż o 10 proc. Kto się obroni przed podwyżką Ratusz chce utrzymać stosowane dotąd zniżki w czynszu za różne braki techniczne. Ujednolica jednak stawki. I tak np. za brak wody i kanalizacji można odliczyć 20 proc., brak centralnego ogrzewania to kolejne 15 proc., brak kuchni - 5 proc. Obniżka "techniczna" nie może przekroczyć 50 proc. Zupełną nowością jest obniżanie czynszu dla biednych. Dotąd miasta bały się korzystać z takiego mechanizmu, choć pozwalają na to przepisy. Kilka tygodni temu odważyli się radni Krakowa (równocześnie podnosząc czynsz do 7,59 zł za m kw.). Teraz chce spróbować Warszawa. - Wiemy, że nie wszystkich stać na trzykrotną podwyżkę. Dlatego proponujemy takie rozwiązanie - tłumaczy wiceprezydent Jakubiak. Najbiedniejsi będą mogli dostać 50-, 30- albo 20-procentową obniżkę. Muszą jednak udokumentować swoje dochody w administracji. Np. połowę stawki zapłaci rodzina, w której dochód na osobę nie przekroczy 468 zł. Tę obniżkę można będzie łączyć z obniżką za stan techniczny lokalu. Miasto buduje i ustawia kontenery Dla notorycznych dłużników i osób nieprzystosowanych miasto ustawi kontenery. Do 2012 r. zamieszka w nich ok. 400 osób po eksmisjach (sądy orzekły je w 837 przypadkach). Marek Goluch, wicedyrektor miejskiego biura polityki lokalowej, zastrzega: - Nie będzie getta, kontenery będą rozproszone, a ich mieszkańców obejmiemy opieką organizacji pozarządowych albo ośrodków pomocy społecznej. Ratusz chce też budować nowe mieszkania komunalne: do 2012 r. ma ich powstać 2,5 tys., głównie w dzielnicach peryferyjnych. Co roku budżet miasta zarezerwuje na to 100-130 mln zł. Ratusz chce też przekazywać działki towarzystwom budownictwa społecznego. Dzięki temu powstanie ok. 300 mieszkań dla warszawiaków zbyt bogatych na lokal komunalny i za biednych na własne M. Miasto chciałoby też pozyskiwać nowe mieszkania dla potrzebujących, wynajmując je np. od spółdzielni mieszkaniowych. Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna | |
| Komunikacja na Tarchominie i Nowodworach | |
![]() Zmiany tras autobusów poczekają na metro Jarosław Osowski2008-06-12, ostatnia aktualizacja 2008-06-12 22:59 Nie w czerwcu, ale dopiero po wakacjach zmienią się trasy większości autobusów na Tarchominie. ZTM czeka na otwarcie ostatnich stacji metra, by za jednym zamachem dostosować do niego komunikację także na Bielanach, Ursynowie i na Woli Od początku wakacji, czyli 23 czerwca, dojdzie tylko do przeprowadzki siedmiu linii na gotową już nową pętlę przy stacji metra Marymont. Teraz 110, 409 i 701 z Wólki Węglowej, Ł z Łomianek oraz 508, 511 i E-4 z Tarchomina zawracają na pl. Wilsona, gdzie tworzą się autobusowe korki. Ta ostatnia nie będzie zawieszona na lato. Zarząd Transportu Miejskiego wycofa z Tarchomina tylko linię 101, skracając jej trasę do pl. Hallera na Pradze. Osiedle kontra osiedle Resztę zmian w tej części Warszawy zapowiedzianych w maju urzędnicy przełożyli na wrzesień lub październik, gdy zostaną otwarte trzy ostatnie stacje metra: Stare Bielany, Wawrzyszew i Młociny. - Chodzi m.in. o to, żeby przeprowadzić wspólną kampanię informacyjną - powiedział Artur Zając z ZTM białołęckimi radnymi z komisji infrastruktury. Na jej posiedzenie przyszła spora grupa mieszkańców wschodniej części Tarchomina zaniepokojonych zapowiedzią zmiany trasy linii 144 do Dworca Wschodniego. Miałaby ona zastąpić 101 na ul. Świderskiej i Porajów w innej części dzielnicy. - Stracimy jedyne połączenie z Pragą, a tu przybywa coraz więcej osiedli - obawia się Ireneusz Jaskulski z ul. Milenijnej. Przedstawiciel ZTM odpowiadał, że przez Ćmielowską i Milenijną co sześć minut pojadą autobusy 516, z których można się przesiąść na Modlińskiej lub pętli na Żeraniu. - To miejsce jest nieprzystosowane dla osób na wózkach i matek z małymi dziećmi. Trzeba kilka razy chodzić po schodach - protestowała Wanda Jasiuk, która przyszła do urzędu dzielnicy z niepełnosprawną córką. Mieszkańcy zebrali ok. 250 podpisów przeciw zmianie trasy linii 144. Artur Zając nie wykluczył, że ZTM pójdzie im na rękę: puści przez ich ulice 516 (ale rzadziej niż co sześć minut), a 144 skieruje od Milenijnej trasą 101 przez Świderską i Porajów. - To się zrobi linia krajoznawcza - narzekali mieszkańcy. Takich protestów na Tarchominie jest więcej. Część pasażerów prosi, by do Nowodworów wydłużyć linię 404 z Ochoty albo skierować linię 126. Radny Wojciech Tumasz zauważył, że autobusy przeniesione z pl. Wilsona do stacji metra Marymont po południu utkną w korku na Trasie AK. - Przydałoby się tam wytyczyć buspas - uważa. - ZTM wielokrotnie o to występował, ale Zarząd Dróg Miejskich nam odmawia - odparł Artur Zając. Na pocieszenie dodał, że przeprowadzono pomiary, z których wynika, że czas powrotu z Żoliborza na Tarchomin po zmianie pętli autobusów "jest porównywalny". - W interesie mieszkańców Tarchomina jest wsiadać do metra na wcześniejszej stacji. Po wakacjach będą się nim zabierać całe Bielany - dodał. Rewolucja w kilku dzielnicach Urzędnicy przygotowują już nowe trasy autobusów w tej dzielnicy. Jest kilka wersji zmian. Według naszych informacji prawdopodobnie tak jak dotychczas będzie kursować linia 116 z Chomiczówki. Z tego osiedla ZTM chce skierować nową linię do stacji Młociny. Raczej nie będą jej towarzyszyć mikrobusy z ul. Księżycowej - okazało się, że nie życzy ich tam sobie część spółdzielni mieszkaniowych. Dla mieszkańców Chomiczówki jazda na Młociny oznaczałaby nadkładanie drogi. - Ale koło ostatniej stacji metra powstaje duża pętla autobusowa [od jesieni mają tam dojeżdżać także podmiejskie 708 i 726 z Truskawia i Izabelina] - usłyszeliśmy w ZTM, który chętnie zlikwidowałby za to linię 520 z Chomiczówki (dubluje metro, jeździ nią coraz mniej pasażerów). Boi się jednak protestów. - Dlatego pewnie zostanie tak, jak jest, ale z bardzo niską częstotliwością. Zmiany czekają za to linie 103 i 121, które razem z 520 wyruszają z pl. Wilsona - dowiadujemy się. Jest też pomysł, żeby podzielić długą linię 122 na dwie: z Mokotowa do Śródmieścia i z Bemowa na Żoliborz. Pewne wydaje się wycofanie z Bielan i Żoliborza linii 195 (dubluje metro przez siedem stacji), która z Ursynowa dotrze do Śródmieścia, a stąd być może do innej dzielnicy, np. na Wolę. Od pl. Wilsona do Traktu Królewskiego 195 zastąpi przyspieszona 503 wycofana z Jagiellońskiej i mostu Gdańskiego. Przy okazji ZTM chce też dokończyć przerwaną w zeszłym roku reformę tras na Ursynowie. Szczegółów jednak na razie nie podaje. Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna | |
| Mieszkania - rynek wtórny | |
![]() Ceny mieszkań znowu wystrzeliły w górę W marcu wtórny rynek nieruchomości obudził się z zimowego letargu. W efekcie zaczęły rosnąć ceny mieszkań. W Poznaniu, Łodzi i Szczecinie podrożały one w tym roku już o ponad 20 proc.! Tego można się było jednak spodziewać, bo są to aglomeracje, w których mieszkania są jeszcze stosunkowo tanie. Wkrótce to się jednak może zmienić. - Poznań będzie w tym roku liderem wzrostów cen nieruchomości - ocenia Marta Kosińska z serwisu z ogłoszeniami o nieruchomościach www.szybko.pl. - Jest tu duże pole do podwyżek, bo siła nabywcza poznaniaków należy do najwyższych w kraju. Według danych CEE Property Group za średnią miesięczną pensję mogą oni kupić 0,66 m kw. mieszkania. Dla porównania mieszkańcy Warszawy - 0,48, Krakowa - 0,36, a Wrocławia - 0,39 m kw. Mieszkania drożeją, bo chętnych na nie jest więcej niż sprzedających. Gospodarka rozwija się szybko, więc poprawia się sytuacja materialna Polaków, a popyt dodatkowo napędzają tanie kredyty. Firmy deweloperskie i spółdzielnie budują za mało nowych lokali, bo skrzydła podcina im brak planów zagospodarowania przestrzennego, które mówią, co i gdzie można budować. W efekcie o wiele dłużej trwa załatwienie procedur związanych z przygotowaniem inwestycji. Po ubiegłorocznym szaleństwie cenowym w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu (np. w stolicy mieszkania podrożały o ponad 50 proc.) większość analityków prognozowała wyhamowanie podwyżek. Byli też i tacy, którzy wieszczyli korektę cen. - Przy obecnych zarobkach nie będzie komu kupować tak drogich mieszkań - mówili. I rzeczywiście, styczeń i luty dawał taką nadzieję. Jak podaje serwis Szybko.pl, zmiany cen były niewielkie. Co prawda w Krakowie mieszkania na rynku wtórnym podrożały w styczniu średnio o 7 proc., ale już w następnym miesiącu minimalnie potaniały. Z kolei w stolicy ceny używanych lokali rosły w "ślimaczym" tempie - ok. 1 proc. na miesiąc. Ale zimą handel nieruchomościami zawsze siadał, więc analitycy nie wykluczali, że zahamowanie cen jest chwilowe. Marzec potwierdził takie przypuszczenie. W efekcie w Krakowie pierwszy kwartał zakończył się blisko 10-proc. skokiem cen, a w Warszawie - ponad 7-proc. Trzeba jednak pamiętać o tym, że mowa jest o średnich cenach. - Do ich wzrostu przyczyniają się głównie dzielnice do tej pory najtańsze, gdzie ceny są zdecydowanie niższe od średniej - przyznaje Kosińska. - W Warszawie do wzrostu średniej ceny najbardziej przyczyniły się Tarchomin, Bielany, Praga-Północ, zaś w Krakowie - Bieńczyce, Nowa Huta, Dębniki. A jak było w innych aglomeracjach? - W ośmiu z 11 analizowanych miast odnotowaliśmy zmiany dwucyfrowe - mówi Kosińska. W Poznaniu i Łodzi ceny mieszkań poszybowały w górę o blisko 23 proc., zaś w Szczecinie - o 22 proc. Gdzie jest granica wzrostu? Analitycy z CEE Property Group odpowiedzi na to pytanie postanowili poszukać w... Londynie. Co prawda tam za 1 m kw. mieszkania trzeba zapłacić średnio ok. 10 tys. funtów (oczywiście w takich dzielnicach takich jak Kensington i Chelsea czy City of Westminster ceny są dużo wyższe). Nie oznacza to, że w Warszawie ceny mają być takie same. Istotne jest to, że w stolicy Wielkiej Brytanii ustabilizowała się relacja średnich zarobków do ceny m kw. Ten tzw. wskaźnik siły nabywczej wynosi od trzech lat ok. 0,33-0,35. Według CEE Property Group podobnie miałoby być w Warszawie i pozostałych polskich aglomeracjach. Czyli, że ceny mieszkań będą tam rosły do momentu osiągnięcia pułapu 0,33-0,35 m kw. za przeciętną pensję. Wynika z tego, że mieszkania w Warszawie mogą jeszcze podrożeć o 40 proc. A gdyby przyjąć, że przeciętne zarobki będą tu rosły co roku o 6 proc., a dojście do wskaźnika 0,35 zajmie trzy lata, to w tym czasie ceny mieszkań podskoczyłyby aż o 60 proc. Średnia na koniec 2010 r. sięgałaby zatem ok. 12 tys. zł za m kw.! - Osiągnięcie w Warszawie cen na tym poziomie wydaje się tym bardziej prawdopodobne, że już pod koniec 2006 r. w niektórych dzielnicach miasta ceny przekraczały 15 tys. zł za m kw. - napisali w opublikowanym niedawno raporcie analitycy CEE Property Group. Tymczasem wraz ze spadkiem siły nabywczej Polaków maleją także ich wymagania. Coraz częściej decydują się na mieszkania i domy na obrzeżach lub w gorszych dzielnicach. Albo rezygnują z iluś tam metrów kwadratowych. - Choć nadal przeważają chętni na mieszkania dwupokojowe, to daje się zauważyć wzrost zainteresowania kawalerkami - przyznaje Marta Kosińska. http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4036716.html No i widać że ruch w mieszkaniach nie tylko nowych, ale i na rynku wtórynm nadal jest. | |
| Laur Knurowa 2009 | |
Pytanie bez podtekstów: kim są ci państwo? (oprócz p.Litwina; znam) Bez podtekstów, tez nie kojarzę. Edit: na www.miastoknurow.pl znalazłem coś takiego: Stanisław Bogumił Członek PCK oraz honorowy dawca krwi od lat 60-tych. Od tamtego czasu oddał już 42 litry pełnej krwi. W 1990 roku założył Klub Krwiodawców przy PCK w Knurowie i do dnia dzisiejszego pełni w nim funkcję Prezesa. Jest również organizatorem różnych wyjazdów krwiodawców, takich jak rajdy czy pielgrzymki, a także współorganizuje zbiórki i festyny czerwonokrzyskie. Obecnie jest przedstawicielem Knurowa w Okręgowej Radzie Reprezentantów PCK w Katowicach. Za swoje osiągnięcia otrzymał odznaczenia: Zasłużony Honorowy Dawca Krwi I, II i III stopnia, Odznaki Honorowe PCK II, III i IV stopnia oraz najwyższe wyróżnienie PCK, "Kryształowe Serce" Pan Stanisław Bogumił jest odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Krzysztof Gołuch Zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Katowickiej w Ośrodku M.B. Uzdrowienie Chorych w Knurowie. Obcując na co dzień z ludźmi niepełnosprawnymi , problemami i barierami, którym podlegają, uwiecznia ich życie, radości i smutki za pomocą aparatu fotograficznego. Jest stypendystą Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie kultury dla osób zajmujących się twórczością artystyczną, upowszechnianiem i ochroną dóbr kultury Województwa Śląskiego na realizację projektu ,,Kontynuacja autorskiego projektu fotograficznego – Przełamując stereotypy- realizowanego na terenie aglomeracji śląskiej i Polski”. Jego prace wielokrotnie były nagradzane i doceniane w konkursach krajowych i międzynarodowych. Zdobył m.in. I nagrodę w konkursie organizowanym przez Komisję Europejską "Breaking Stereotypes", II nagrodę w konkursie organizowanym przez Światową Organizację Zdrowia "Images of Health and Disability 2005". Bogdan Litwin Prezes Lokatorsko-Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej w Knurowie. Od 26 lat sprawuje funkcję Prezesa Zarządu LWSM. Przyczynił się do rozwoju Spółdzielni, poprawy warunków mieszkaniowych i powiększania jej zasobów. Sprawnie przeprowadził termomodernizację budynków spółdzielczych wraz z usunięciem azbestu. Pan Bogdan Litwin jest inicjatorem wielu ciekawych przedsięwzięć kulturalnych i sportowych w naszym mieście. Od trzech kadencji angażuje się również w rozwój samorządności i pełni funkcję radnego powiatu gliwickiego. Za całokształt swojej pracy zawodowej jak i społecznej odznaczony został wieloma medalami, w tym Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Piotr Stachurski Inżynier architekt - absolwent Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej, od 1995 roku posiada stopień naukowy doktora. Od początku swojej kariery zawodowej związany z Politechniką Śląską jako nauczyciel akademicki na wydziale Architektury. Oprócz działalności naukowej poświęca się pracy z młodzieżą akademicką w popularyzacji wiedzy na temat historii architektury. Jako wybitny architekt współpracuje z władzami samorządowymi udzielając cennych wskazówek przy poszukiwaniu rozwiązań urbanistycznych. Swoje nowatorskie projekty dotyczące terenów przykopalnianych na przykładzie Knurowa, prezentuje podczas licznych międzynarodowych konferencji i sympozjów. Współpracuje z uczelniami wyższymi w Pradze, Charkowie, Brnie, Bratysławie i Florencji. Oprócz działalności naukowej i popularyzatorskiej aktywny działacz, współtwórca NZS-u oraz KO "Solidarność" Gliwice- Zabrze. Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi RP oraz Srebrnym Medalem Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność". Od dwóch lat stara się ocalić od wyburzenia pochodzącą z początku XX wieku zabudowę mieszkaniową przy ul. Dworcowej w Knurowie. Pełnomocnik w negocjacjach pomiędzy Katowickim Oddziałem GDDKiA, a Zarządem Głównym Związku Polskich Artystów Plastyków, zainteresowanych adaptacją obiektu na centrum kultury. Mim dnia Sro Kwi 22, 2009 8:24 pm, w całości zmieniany 1 raz | |
| POKOLENIE "NIC" - 20-30 LATKOWIE | |
Pokolenie 20-30 lataków to dzieci mojego pokolenia, wydrukowałam powyższe wpisy i pokazałam je przyjaciołom moim równolatkom (49 l) bo mamy dzieci w wieku od 26 lat do 17 lat. Nie dopuszczając „młodzieży” do dyskusji „staruchy” rozpoczęły dyskusję o nas samych, jacy my jesteśmy i jakie pokolenie wychowalimy czy nasze dzieci to pokolenie NIC. Nasi rodzice pokolenie „Kolumbów” ukształtowane przez doświadczenia wojny, wychowywali nas trochę w dwoistym świecie - z jednej strony budując socjalizm a z drugiej nie godząc się na istniejąca rzeczywistość. Uczyli nas uczciwości, pracowitości, i nakłaniali do zdobywania wykształcenia, a drugiej strony sami tworzyli świat „załatwiania” mieszkań, samochodów i różnych towarów Moje pokolenie dostawało od rodziców to, czego oni sami nie mieli w dzieciństwie, oczywiście na miarę możliwości tamtych czasów, choć było siermiężnie, ale wszyscy mniej więcej żyli jednakowo. Mieli jednakowe M w bloku, takie same meblościanki, jeździli, co roku na wczasy, nas wysyłali na kolonie i po. 40- stce dostawali talon na pierwszego „malucha”. Moje pokolenie, kiedy osiągnęło wiek „młodzieńczy” ( początek lat 70- szkoła średnia) słuchało Radia Luksemburg ( lista przebój piosenek ze świata), marzyło o posiadaniu dżinsów z Pewex-su ( taki sklep za dolary), marzyło o posiadaniu luksusowych ciuchów z Mody Polskiej i pragnęło odrobiny luksusu zastępując go zbieranymi pudełkami po zagranicznych papierosach, puszkach po coca-coli i zagranicznych widokówkach. W połowie lat 70 na uczelni prowadziliśmy ze sobą niekończące się dyskusje o tym, że „socjalizm jest zły a kapitalizm dobry” i z zazdrością patrzyliśmy na świat na zachodzie, chcąc żyć jak tam. Zaczął się rok 80 powstała Solidarność i nadzieja, że będzie lepiej mieliśmy po 20+ lat. Po wprowadzeniu stanu wojennego wszyscy chcieliśmy wyjechać na zachód, choć nie wszyscy byli tymi „szczęśliwcami”, którzy dostawali paszporty. Zabraliśmy się do budowania własnych domów cegła po cegle, bo w kolejce do spółdzielni mieszkaniowej czekało jeszcze pokolenie 30+. Od 90 roku większość z nas porzuciła państwowe posady i zaczynaliśmy budować własne firmy, od zera nie mając kapitału, robiąc przy tym masę błędów ucząc się kapitalizmu, co też czasami kończyło się klapą i bankructwem. Nasi przyjaciele którzy wyjechali na zachód w latach 80 w większości wrócili po 90 roku mając trochę uciułanej gotówki aby ją zainwestować w Polsce. A dzieci nam rosły, kupowaliśmy im klocki Lego ( to nasze niespełnione marzenia z dzieciństwa), kupowaliśmy dzieciakom markowe dżinsy i adidasów ( to takie nasze odreagowanie za ten Pewex), nasze dzieci poszły do prywatnych szkół, studiują ( za granicą też). Czy „nasze dzieciaki” to pokolenie stracone? Myślę, że absolutnie nie. To mądrzy młodzi ludzie, którzy dużo lepiej radzą sobie z otaczająca nas rzeczywistością. Każde pokolenie jest inne. Mojemu pokoleniu przyszło przejść rewolucję mentalną,żyjąc w dwóch różnych światach w komunie i w demokracji. To prawda, że nie wszyscy sobie z tym poradzili, ale nasze dzieci na pewno dużo lepiej sobie radzą w życiu . To prawda również że moje pokolenie po studiach nie musiało się martwić o pracę a dziś młodzież mimo że często nie poprzestaje na jednym fakultecie nie ma pracy. Dorosłe życie jest dla nich surowsze ale to czyni, że są o wiele mądrzejsi od nas. Młodzi ludzie nie są takimi idealistami jak my , to pokolenie pragmatyków. Obserwując mojego syna w tym roku na festiwalu wikingów na Wolinie który dzięki swoim zainteresowaniom ma przyjaciół w całej europie i równie swobodnie rozmawiał po angielsku z Rosjanami, Niemcami, Norwegami itd. nie miał żadnych uprzedzeń narodowościowych wszyscy byli „braćmi grodu Wikingów” Moja mama 20 lat po wojnie słysząc na ulicy język niemiecki dostawała dreszczy , moje pokolenie jeszcze do niedawna kpiło z Rosjan . Mój syn powiada że po studiach wyjedzie do Norwegii aby napisać doktorat o swoich ukochanych wikingach a potem na stałe zamieszka w Pradze. Czy o tym pokoleniu można powiedzieć NIC | |
| Wysokie czynsze!!! | |
Nick Lukas, przeczytałem jeszcze raz wszystkie Pana posty, więc wyjaśniam. 1. Pomieszczenia gospodarcze. Pomieszczenia gospodarcza są traktowane jako pomieszczenia przynależne do lokalu mieszkalnego i są z nim ściśle związane. To znaczy, że nie można sprzedać mieszkania bez pomieszczenia gospodarczego. Pomieszczenia gospodarcze powiększają powierzchnię użytkową lokalu mieszkalnego i zgodnie z regulaminem wewnętrznym gospodarki zasobami i ustalania opłat w SBM WARDOM podlegają identycznym zasadom naliczania opłat jak mieszkania. Zarząd Spóldzielni może zmniejszyć opłaty za tego typu pomieszczenia max. o 50% (ale nie musi). Natomiast miejsca postojowe w garażu (już poprzez ekspetatywę) będą miały odrębne akty własności i stanowią oddzielne lokale w rozumieniu ustawy o własności lokali. Oddzielnie więc ustala sie dla nich opłaty. 2. Opłata eksploatacyjna zawsze w zł/m2. RSM PRAGA (notabene znam osobiście GŁ.Ksiegową) nie dzieli kosztów eksploatacji według ilości lokali. Po prostu nie może tego robić, aby być w zgodzie z ustawodawstwem regulującym tego typu kwestie. Jedyny składnik kosztów dzielony w/g liczby lokali to koszty konserwacji domofonów oraz ANTENA i nic więcej. POWTARZAM NIC WIĘCEJ. Posiadacze dużych mieszkań z dużą liczbą osób płacą więc najwyższe opłaty miesięczne z tytułu eksploatacji. 3. Koszty wspólne dla całej spóldzielni zawsze w zł/m2. Oprócz kosztów indywidualnych dla każdego budynku (o których pisałem wyżej) zależnych m.in od wieku i stanu technicznego itd. itp. istnieją pozycje wspólne dla wszystkich 64+2 budynków administrowanych przez SBM WARDOM. Są one rozkładane na całość zasobów mieszkaniowych w/g powierzchni mieszkań. I tak są to: - wynagrodzenia pracowników administracji, - koszty ogólne zarządzania, (lub zarządu przez małe "z" rozumiane jako czasownik) - koszty utrzymania stałej ekipy konserwatorów (hydraulicy, ślusarze, elektrycy), - koszty utrzymania biura. Czym wieksza ilość administrowanych zasobów mieszkaniowych tym mniejsze obciążenie indywidualne na m2 pow. użytkowej lokalu. 4. ASTER telewizja kablowa. Nowo oddawane do użytkowania lokale mieszkalne mają okablowanie wykonane przez firmę ASTER, która już na starcie dostarcza swój pakiet podstawowy z 12 programami o mylącej nazwie ANTENA (patrz witryna internetowa dostawcy sygnału). Za tego typu usługę płacicie Państwo za pośrednictwem Spóldzielni stawkę ostatnio ok. 10,00 zł/lokal. Każdy kto podpisze indywidualną umowę rozszerzającą zakres usług albo zmieniającą operatora powinien powiadomić administrację SBM WARDOM o tym fakcie. Wtedy w/w opłata będzie automatycznie zdjęta. Prosimy o dostarczanie kopii nowych umów aby uwiarygodnic pisemne oświadczenia o zaistniałym fakcie. Spóldzielnia ma podpisane umowy zezwalające na konkurencję w tym obszarze działania w jej budynkach z firmami ASTER,UPC i MULTI-MEDIA. Można więc wybrać najlepszą. Niezaleznie od powyższego, zapraszam na indywidualne spotkanie ze mną jak będzie Pan przebywał na ul. Kochanowskiego 49 lub proponuję rozmowę z Panem Dariuszem Bassa Kierownikiem Administracji II, rezydującym na stałe na ul. Myśliborskiej 98e (nad bankiem spóldzielczym). pozdrawiam Jacek Zarychta SBM WARDOM | |
| JAK CHRONIĆ PTAKI NA OSIEDLACH???? | |
Witam, Z autopsji wiem, że współpraca ze spółdzielniami mieszkaniowymi układa się raczej trudno. Od ponad 2 lat zajmuję się z ramienia warszawskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wszelkimi aspektami zwi?zanymi z "koabitacj?" ptaków gniazduj?cych w budynkach a administracjami osiedli. Pozwolę sobie podzielić się moimi dowiadczeniami z zakresu współpracy z warszawskimi spółdzielniami mieszkaniowymi. Zacznę od tego, że niszczenie lęgów ptaków w trakcie prowadzenia prac w konstrukcjach budynków jest zjawiskiem powszechnym. Jak pokazuje praktyka, spółdzielnie mieszkaniowe nagminnie nie przestrzegaj? obowi?zuj?cych przepisów, dotycz?cych praw zwierz?t i ochrony przyrody przy okazji termomodernizacji b?dĄ remontów budynków, zamykaj?c dziesi?tki, a w skali Warszawy tysi?ce ptaków w stropodachach bloków i skazuj?c je na powoln? mierć głodow?. Odrębny, wielki problem stanowi również str?canie gniazd jaskółek. Tak jak napisał amikosik, w zeszłym roku udało się nawi?zać współpracę z jedn? z warszawskich spółdzielni. Oczywicie, współpraca ta zawi?zała się po interwencji jak? prowadziłam na jednym z osiedli, należ?cym do tejże spółdzielni, a konkretnie po nagłonieniu sprawy przez Gazetę Wyborcz?. Tak naprawdę kluczow? rolę w osi?gnięciu kompromisu odegrał dr Wiesław Nowicki, z którym wspólnie wzięlimy udział w spotkaniu z min. zarz?dem spółdzielni. Również dr Nowicki opracował dla spółdzielni Praga program tworzenia miejsc lęgowych. Czy sprawdzi się deklaracja RSM Praga co do pozostawiania otwartych otworów wentylacyjnych stropodachów (przekroje maj? zapewniać dostęp małym ptakom takim jak np. jerzyki) przekonamy się już wkrótce, ponieważ niedługo rozpocznie termomodernizacja kilkunastu budynków. Trzeba jednak przyznać, że prezes spółdzielni stan?ł na wysokoci zadania, organizuj?c spotkanie maj?ce na celu wypracowanie rozwi?zania problemu niszczenia lęgów ptaków w trakcie remontów. Jest to zdecydowanie ewenement w skali Warszawy. Drugi buduj?cy przykład to Spółdzielnia "Chomiczówka", która zadeklarowała chęć rozwieszenia budek lęgowych na swoim terenie. Spółdzielnia otrzymała już ofertę od pana Adama Tarłowskiego i najprawdopodobniej cała akcja zakończy się sukcesem. Co ciekawe, WSBM "Chomiczówka" skontaktowała się ze mn? po otrzymaniu pisma, wysłanego przeze mnie w ramach akcji informacyjnej maj?cej na celu zobligowanie spółdzielni do respektowania przepisów dotycz?cych ochrony przyrody zarówno na etapie planowania jak i realizacji inwestycji (pisma zostały wysłane do ponad 380 spółdzielni). Tak więc współpraca ze spółdzielniami może zakończyć się sukcesem. Szkoda tylko, że buduj?cych przykładów jest wci?ż tak niewiele. Poniżej przedstawiam wyci?g z obowi?zuj?cych przepisów, maj?cych zastosowanie w przypadkach, gdzie w wyniku np. prowadzonych prac dociepleniowych czy też indywidualnych "działań" lokatorów zagrożone s? gniazduj?ce w budynkach ptaki, oraz krótkie podsumowanie. Podstawę prawn? do interwencji stanowi?: | |
| Trasa Tysiąclecia | |
http://www.polskatimes.pl/warszawa/stro ... ,id,t.html Praga-Północ też mówi "nie" trasie 2009-06-25 14:16:41, aktualizacja: 2009-06-25 14:16:41 Projektowana na prawym brzegu Wisły ul. Tysiąclecia nie ma szczęścia. Protestują wszyscy jak Praga długa i szeroka: radni, organizacje społeczne i mieszkańcy. Najpierw kontrowersje budziły fragmenty na Pradze-Południe, a wczoraj nogą tupnęła Północ. Wątpliwości radnych budzą: szerokość ulicy, brak tramwaju i zjazdów. - Ten projekt to wymysł chorego umysłu - krzyczał wczoraj radny Sebastian Kędzierski (PiS). - Nie będę bronił tego pomysłu, bo jest to po prostu pomysł zły - dopowiadał radny Ireneusz Tondera (SLD). We wczorajszym głosowaniu rada sprzeciwia się budowie ulicy w kształcie zaproponowanym przez projektanta. Wyjątkowo jednogłośnie. Wyciągnięta z lamusa ul. Tysiąclecia ma się ciągnąć od ronda Żaba przez ul. Szwedzką, dalej tunelem pod Dworcem Wschodnim i przez Kamionek do ul. Grochowskiej przy skrzyżowaniu z ul. Międzynarodową. W tym kształcie widział ją już 70 lat temu prezydent Starzyński. Teraz dla miasta za 8,3 mln zł zaprojektował ją Transprojekt Gdański. Firma miała też przygotować dokumentację projektową i dostarczyć niezbędne pozwolenia, tak by pierwsze przetargi rozpoczęły się w przyszłym roku. Projekt budzi jednak tyle kontrowersji, że nie wiadomo, czy uda się zakończyć budowę jak planowano do 2012 roku. Nie wiadomo nawet, czy trasa w ogóle powstanie. Dwa miesiące temu organizacje społeczne i rada osiedla Kamionek oprotestowały sporny kawałek na Pradze-Południe. Nie zgadzali się na to, by ulica przechodziła przez błonia parku Skaryszewskiego. Zebrali wtedy kilka tysięcy podpisów. Spółdzielnia RWE Północ sprzeciwiająca się budowie północnopraskiego odcinka ma ich już 1,5 tys. - Żeby ulica biegła zaplanowaną trasą, trzeba wyburzyć co najmniej 19 budynków i parę zabytków. Pojawia się wtedy problem mieszkań dla kilkuset rodzin, a tych już teraz brakuje - opowiada radny dzielnicy Paweł Lisiecki. Jego zdaniem (i większości radnych) ul. Tysiąclecia nie rozwiąże komunikacyjnych problemów dzielnicy, a jeszcze je pogłębi. Nowe połączenie komunikacyjne miało odciążyć wiecznie zapchane ulice Targową i 11 Listopada, połączyć obie Pragi kiedyś sztucznie podzielone torami kolejowymi. Miało wreszcie służyć mieszkańcom Szmulek i Michałowa, bo ci codziennie rano stoją w ogromnych korkach. Zdaniem radnych, kiedy trasa powstanie, podzieli samą Pragę-Północ na połówki, przyczyni się do niszczenia zabytków i wprowadzi tam ruch tranzytowy wielkich i ciężkich samochodów. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych, inwestor wykonawczy, sprzeciwem mieszkańców i radnych się nie przejmuje. Twierdzi: Był czas na konsultacje społeczne, był czas na zmiany, wtedy trzeba było protestować. ZMiD przygotował już raport środowiskowy. W przyszłym tygodniu ma on zostać opublikowany na stronach Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W lutym złożył też wniosek o wydanie decyzji środowiskowej u wojewody. Liczy na to, że dostanie ją do końca roku. - Tego, co zorganizowało miasto, nawet przy dużej dozie dobrej woli nie można nazwać konsultacjami społecznymi - odparowuje Aleksander Buczyński z Zielonego Mazowsza. Wytyka też błędy organizacyjne: nie było wyłożonej dokumentacji projektowej, nie było raportu o oddziaływaniu na środowisko, nie było też widocznych ogłoszeń zapraszających na konsultacje. Zielone Mazowsze wspólnie z organizacjami społecznymi z Pragi-Północ pod koniec maja wysłało do Hanny Gronkiewicz--Waltz pismo ze sprzeciwem wobec budowy. Do tej pory nie dostali odpowiedzi. Teraz swoją jedyną szansę widzą w złożeniu uwag i wniosków do raportu środowiskowego, a później protestu do decyzji wojewody. Tę samą procedurę wykorzystali podczas remontu wiaduktu Andersa. Jego przebudowa przeciągnęła się wtedy o 1,5 roku. Pozdrawiam, Maciek | |
| Ujecie wody oligocenskiej - Sadyba, Czerniakow | |
A nie ma gdzies spisu ujec? ja mam sprzed jakis dwóch lat, a wiec moze byc nieaktualne w niektorych punktach: Bemowo ul. Borowego Waclawa Bemowo ul. Czerwonych Maków Bemowo ul. Kaliskiego - WAT Bemowo ul. Kazubów - osiedle Górce, woda czwartorzedowa Bemowo ul. Powstacw Slaskich 67a - park Górczewska Bemowo ul. Rozlogi 12a - woda czwartorzedowa Bemowo ul. Rozlogi 2 - woda czwartorzedowa Bemowo ul. Sternicza 125 róg Powstacw Slaskich - Spóldzielnia Mieszkaniowa "Jelonki", woda czwartorzedowa Bialoleka ul. Klasyków 10 - Pollena-Aroma Bielany ul. Boguslawskiego róg Esej - zaklady Cemat Mokotów Park Kultury w Powsinie (woda czwartorzedowa, bez Ochota ul. 17 Stycznia 39 (przy Zwirki i Wigury) - LOT (woda oligoceska i Praga-Poludnie ul. Chrzanowskiego 8 - Spóldzielnia Inwalidów Walter Praga-Pólnoc ul. Aluzyjna - studnia publiczna Sródmiescie al. Armii Ludowej - szpital Targówek ul. Biezuska - zaklady mleczarskie Ursus ul. Walerego Slawka - park Archera Usynów Powsin - Osrodek Sportu Turystyki i Wypoczynku woda czwartorzedowa Wawer ul. Króla Maciusia Wilanów Powsin - Osrodek Sportu Turystyki i Wypoczynku woda Wlochy ul. 17 stycznia - PLL LOT Wola al. Solidarnosci 92 (dojscie od Zelaznej) - studnia publiczna Zoliborz Park przy Cytadeli (w poblizu Wislostrady) | |
| Pensja na miasto (Życie Warszawy) | |
Nie potrafimy kontrolować wydatków Ratusza Każdy warszawiak łoży na miasto duże pieniądze - 3,4 tys. zł rocznie. I Każdy krok w biurokratycznej warszawskiej stajni Augiasza, załatwienie Co oddajemy miastu Większość tego typu opłat wpływa do kasy miasta. Ale to nie jest cała 3,4 tys. zł rocznej daniny W sumie w 2004 r. statystyczny warszawiak odda miastu 3,4 tys. zł ze swojej - Zupełnie nie - odpowiada Sławek Kostecki. - Mamy metro, ale do mojego - Ja do tego dorzuciłbym fatalny stan dróg. To porażka prezydenta Lecha Obecny wiceprezydent Warszawy Andrzej Urbański też uważa, że poziom - Wyszło z nich, że nie bardzo jesteśmy z samorządu zadowoleni. Brak kontroli Inna sprawa, że społeczność warszawska raczej nie jest w stanie - Po drugie, budżet stolicy jest mało przejrzysty, trudno się w nim połapać - I po trzecie, w przypadku Warszawy trudno mówić o społeczności lokalnej, - Społeczności wielkomiejskie mają to do siebie, że wyborcy głosują nie na Profesor specjalizuje się w finansach samorządów i podkreśla, że pieniądze, Anna Cieślak-Wróblewska | |
| Wyburzyć Wa rszawę! (Kulisy) | |
http://kiosk.onet.pl/1172932,1,4,239,druk.html "Wyburzyć Warszawę" Centrum Warszawy trzeba radykalnie zmienić. W środku europejskiej MICHAŁ ZACZYŃSKI Każdy, kto choć raz był w zachodnioeuropejskiej stolicy, wie, że ---------- ramka ---------------- - W Warszawie, jak i w całej Polsce, architektura jest tak zła, że aż * Zmiana się opłaca Za działki, zajmowane dziś przez blokowiska i pozostałości peerelowskich Krzysztof, pięćdziesięcioletni urzędnik państwowy, za swoją klitkę z Wszystko wskazuje na to, że do takiej transakcji szykuje się Wedel. * Blokowiska są brzydkie Szczególnie upiorne jest Osiedle za Żelazną Bramą. Urbaniści i Tymczasem dziś budynki w centrum Warszawy straszą swym stanem Marcin Naloskowski z budynku przy Złotej 60 mógłby długo mówić o swoim Problem obskurnych bloków przerabiała większość zachodnich metropolii. U ---------- ramka ---------------- * Zadbać o centrum Centrum Warszawy zamieszkują średnio zamożni, bo ci najbogatsi wybrali A przecież wśród zarabiających nieźle nie brakuje także całkiem Maria, emerytka z Osiedla za Żelazną Bramą chciałaby, by prezydent więcej » | |
| kupno mieszkania w W-wie - zdesperowany | |
Witam, Tak na początek aby nie było wątpliwości. Moim celem jest zainteresowanie temat własnego lokum wszystkich, którym jest potrzebne własne M1 lub większe. Może ktoś z decydentów czyta tą grupę lub zmieni się coś po ostatnich wyborach. Chociaż w to wątpię bo najprawdopodobniej w W-wie wygrał AWS i głównym celem działania w trakcie ich 4-letniej kadencji będzie budowa kościołów przy każdej ulicy a nie tak durny i niepotrzebny jak budowa tanich mieszkań. Cena: 70 000 PLN. Miesięczne odsetki (w skali 25% rocznie) od takiego kredytu to około 1460 PLN. Przykro mi, ale przy takich zarobkach nie masz niestety szans na kredyt na 30 m kw. Nie będziesz w stanie spłacać odsetek, nie mówiąc o kapitale. I to jest właśnie chore.Sprawdzałem kiedyś jak sprawa ma się w PKO BP - kredyt Alicja z odroczoną płatnością. Oto co pamiętam jeszcze: 1. Dają jeżeli ma się co najmniej 20% wkładu własnego 2. Najwyżej do 20 krotności Twoich miesięcznych dochodów brutto. 3. Wczesnie trzeba mieć coś - czytaj mieszkanie - aby dać to bankowi jako hipotekę (czy ktoś ma jakiekolwiek dobro materialne, którego wartość przkeraczałaby kwotę np: 50.000tyś). Co do spłat to np: przy kredycie 50.000 tys rata miesięczna wynosiła około 550zł. (ale spłacasz przez okres do 20 lat !!!!!!!). Poza tym nie dostaniesz tego kredytu jeżeli mieszkania jeszcze nie wybudowano. Wtedy potrzebni są żyranci - ja bym nie żyrował takie pożyczki - nigdy. Swój przykład oparłeś chyba na wyliczeniach z PEKAO S.A. Działają tylko, że wymagasz chyba niemożliwego. Jeśli mają budować tanio to nie mogą brać kredytu bankowego, bo by nie budowali tanio. Muszą więc wziąć pieniądze od Ciebie. Dodam jeszcze, że jak im wpłacisz to nie masz - moim zdaniem - żadnej gwarancji, że mieszkanie dostaniesz. Z założenia TBS ma budować tanio. Takie towarzystwo ma dostęp do kredytów oprocentowanych bodajże poniżej 19% w skali roku. Co najważniejsze TBS z założeniajest organizacją niedochodową co oznacza, że celem jest nie zysk ale zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych w tani, ogólnodostępny sposób. Ponadto w budowie ma partycypować gmina w której jest zarejestrowany TBS (wnosić grunty, uzbrajać je, itd.). Wszelkie szczególy reguluje ustawa jakaśtam (nazwy nie pamiętam). | tym trzeba im wpłacić do 30% wartości mieszkania | co przy 40 m - najmniejsze - robi się około 20tys złotych. Czy ktoś z Czyli 100% to 66,6 tys., czyli 1666 PLN za metr. Moim zdaniem cena jest W przypadku TBS jest to cena realna jak najbardziej. W tej chwili również.Oczywiście efektem ostatecznym jest tzw. "biały montaż" czyli gołe ściany. | Was ma na koncie zaoszczędzone 20tys!!!???. Gmina Centrum wybudowała | czynszówki na Pradze - Ząbkowska - czyż to nie wspaniała okolica :))). | Najmniejsze mieszkanie to 80m, czynsz wolny (bez opłat) to od 8zł/m | czyli najmniej 640 zł. Z teg oco wiem to po licytacji najmniejsza stawka | była powyżej 10zł/m czyli 800 zł czynszu, a umeblowanie, jedzenie, inne | drobne wydatki:))) Poza tym okolica. Spróbuj gdzie indziej wynająć mieszkanie za 800 PLN. Obawiam się, że za taką Zagadam się. Za taką cenę nie wynajmie się nigdzie mieszkania. Ale ta okolica!!!!!! Czy zamieszkał byś tam ze swoim dzieckiem i pozwolił mu bawić sie na dworze? A co z poźnymi powrotami do domu po pracy, po nocnym seansie w kinie i inne takie? Jakiś czas temu spotkałem się ze znajomym z Holandii. Tam wynajęcie mieszkania Tak na marginesie czyż nie jest to paradoks, że średnia pensja ogłaszan Co prawda zdarzają się wyjątki. Mój znajomy zapisał się do jakiejś społdzielni. | Czy naprawę jedyną drogą aby usamodzielnić się jest albo zacząć kraść | albo wynając coś i płacić komuś min. 300$/miesięcznie za 20m!!! 250$ + czynsz za 25,5 m. Obecnie wychodzi razem ca 1 100 PLN. To w żadnym wypadku nie jest szczęście. To jest po prostu praca, praca i Własna firma zaczyna przyności jakiekolwie zyski po 1.5 - 2 latach działalności.Poza tym trzeba mieć pomysł i kapitał - jakiś jest potrzebny. Zgadam się, że praca w zachodniej firmie to po prostu praca jak każda inna. W której polskie firmie i na jakim stanowisku płacą ci miesiąc w miesiąc po 5-6 tyś na rękę? Ostatnio Wyborcza publikowała ranking zarobków. Z tego co tam przedstawiono wynika, że zarobki tego typu lub wyższe mają osoby zatrudnione na stanowiskach menedżerskich, kierowniczych i prezesów. Z rzadka zdarzały się osoby wolnych zawodów (lekarz, dziennikarz, itp.), którzy miesiąc w miesiąc mają po 6 tyś albo więcej pensji "na rękę" Pociesz się, że większość nie ma babć, a nawet jeśli to (nie chcę oczywiście Tylko jedno: zwiększyć dochody. Odpowiedź prosta ale nie tak łatwo to zrobić.Chyba tylko złodziejstwem można zwiększyć sobie dochody. ========================= | |